JANUSZ KOWAL - PIERWSZY CZWARTEK SAJ - JAK BYŁO
<div><font color="#0000ff" face="Arial"><img style="PADDING-BOTTOM: 10px; PADDING-LEFT: 10px; PADDING-RIGHT: 10px; FLOAT: left; PADDING-TOP: 10px" width="100" height="123" alt="" src="/att/Image/team/Remiszewski_2015.jpg" />Jak pamiętacie wodzirejem pierwszego "sajowego czwartku SAJ" był <strong>Janusz Kowal</strong>. W środowisku ludzi zamożnych - człowiek znany. Ale nie wszyscy Czytelnicvy SSI są już zamoźni. Dlatego cytuję, co o nim napisano w internecie. Człowiek o bardzo szerokuch zainteresowaniach i i jeszcze licznych pasjach. </font></div>
<div><font color="#0000ff" face="Arial">Wiek słuszny - 59 lat. A więc :" żeglarz, szkutnik, płetwonurek, windsurfista, regatowiec, sędzia żeglarski, hippista. </font></div>
<div><font color="#0000ff" face="Arial">Zbudował wiele jachtów - nawet żaglowiec (LOA 37 m) dla szwedzkiego armatora. </font></div>
<div><font color="#0000ff" face="Arial">Powód spotkania w wejherowskiej "Kodze" - perypetie jachtu "Polonus". </font></div>
<div><font color="#0000ff" face="Arial">Pomysłodawcą imprezy jest <strong>Andrzej <em>Colonel </em>Remiszewski</strong>, który składa sprawozdanie (j.n.)</font></div>
<div><font color="#0000ff" face="Arial">Dziękuję !</font></div>
<div><font color="#0000ff" face="Arial">Żyjcie wiecznie !</font></div>
<div><font color="#0000ff" face="Arial">Don Jorge</font></div>
<div><font color="#0000ff" face="Arial">.</font></div>
<div><font color="#0000ff" face="Arial">-------------------------------------</font></div>
<div><font color="#0000ff" face="Arial">.</font></div>
<div><font face="Arial"><font size="4"><strong>Po pierwszym czwartkowym spotkaniu</strong></font><br />Jestem zadowolony z przebiegu spotkania, <strong>Janusz Kowal</strong> umiał ograniczyć się wyłącznie do tematu. Na szczęście "ciekawscy" zrozumieli, że nie rozmawiamy o nieobecnych.<br />Prelegenta nagrodzono brawami, a ja osobno raz jeszcze Mu tutaj dziękuję.<br />Lokal się sprawdził. Sprzęt, choć kompletowany po wariacku, też.<br /><strong>Oczywiście były pretensje</strong>...<br />Na przykład: "czemu nie w weekend" - i natychmiast ktoś drugi, że w weekend to on zajmuje się łódką.<br /><strong>Od razu wyjaśniam:<br /></strong>- Nie lubię poniedziałku.<br />- We wtorki są "Samosterowne wtorki" w Warszawie. Prelegent z daleka się nie rozdwoi.<br />- W środę bywają szanty w Gdyni.<br />- W weekend... zajmuję się łódką.<br />O ile nastapi kontynuacja, będą czwartki!<br /><strong>Miejsce:<br /></strong>Dla ludzi z powiatów wejherowskiego i puckiego dojazd do Gdańska (szczególnie do Górek jest zaporowy).<br />"Koga" jest przy komunikacji publicznej i ma dość miejsca do parkowania. Dla mnie organizacyjnie jedyna do przyjęcia.<br />Można pokusić się o zrobienie spotkania w Gdyni lub Sopocie - o ile "ktoś" dźwignie organizację lokalu i techniki. Taki ktoś wstępnie się pojawił wczoraj, może więc...<br /><strong>Ale drugie spotkanie będzie raczej w tym samym miejscu.<br /></strong>Jeszcze jedno: było nas 41 lub 43 osoby, a zaanonsowało się 30. Liczyłem się z taka proporcją ale....<br />Wysłanie maila to naprawdę nie taki wysiłek. A gdyby nas miało być z 70 osób, to kelnerka (jak zauważyliście - choć "wysportowanej postury"), musiałaby przynieść krzesła z magazynu i poprzestawiać stoły.<br /><br />Dziękuję wszystkim uczestnikom! </font></div>
<div><font face="Arial">Fajnie, że byliście. <br />Andrzej <em>Colonel </em>Remiszewski</font></div>
Komentarze
Brak komentarzy do artykułu