JUŻ GENERAŁA MARIUSZA ZARUSKIEGO
<div><font color="#0000ff" face="Arial"><img style="PADDING-BOTTOM: 10px; PADDING-LEFT: 10px; PADDING-RIGHT: 10px; FLOAT: left; PADDING-TOP: 10px" width="100" height="136" alt="" src="/att/Image/team/SUSZKO_tomasz_2014.jpg" />Ja zachwyt Generała doskonale rozumiem i podzielam. Choćby dlatego, że większość odwiedzonych przeze mnie potrów to szwedzkie oraz dlatego, że na jachtach "Milagro" zawsze towarzyszył mi rower-składak. </font></div>
<div><font color="#0000ff" face="Arial"><strong>Tomasz Suszko</strong> dokopał się polskich starodruków książek Mariusza Zaruskiego i Joshuy Slocuma*). </font></div>
<div><font color="#0000ff" face="Arial">Może warto abyście skonfrontowali dziejsze oceny z tym czym zachwycali się pionierzy. </font></div>
<div><font color="#0000ff" face="Arial">A pionierskie czasy zawsze są najsmakowitsze. </font></div>
<div><font color="#0000ff" face="Arial">Tomaszowi dziękuję i proszę o więcej.</font></div>
<div><font color="#0000ff" face="Arial">Żyjcie wiecznie !</font></div>
<div><font color="#0000ff" face="Arial">Don Jorge</font></div>
<div><font color="#0000ff" face="Arial">.</font></div>
<div><font color="#0000ff" face="Arial">-----------------------------------------------------</font></div>
<div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">*) Joshua Slocum (1844 - 1909), Kanadyjczyk, pierwszy żeglarz samotnik, który opłynął świat.</font></div>
<div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">.</font></div>
<div><font color="#0000ff" face="Arial">------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------</font></div>
<div><font face="Arial">Drogi Don Jorge,<br />Przeglądając zakamarki internetu zajrzałem ostatnio na strony Biblioteki Narodowej i trudno było nie spędzić tam kilku godzin. <br />Przeczytałem na przykład <strong>"Żaglowym yachtem przez Bałtyk" - Mariusza Zaruskiego</strong>. Namawiam gości Twojego portalu do przeczytania tej <br />książeczki ( <a href="mhtml:{B4BD4EA0-E404-40D0-86C5-60C4149EFA5E}mid://00000008/!x-usc:https://polona.pl/item/2948780/">https://polona.pl/item/2948780/</a> </font><font face="Arial">) bo to przecież opis pierwszego rejsu polskiego jachtu "na drugą stronę morza".<br /><img style="WIDTH: 273px; HEIGHT: 333px" width="350" height="400" alt="" src="/att/Image/201601/ZARUSKI_ksiazka_okladka.jpg" /><br />Książka niewielka, ale ile tam smaczków! Na przykład na stronie 14 i dalej o<em> nieprzygotowaniu i niewierze polskiej administracji morskiej</em> w <br />powodzenie takiego przedsięwzięcia. Widocznie już wtedy urzędy wiedziały lepiej i wszystko z "troski o bezpieczeństwo".<br /><br />Albo na przykład perełka - zachwyt autora (str. 27) nad <em>prostotą, by nie powiedzieć brakiem formalności portowych w Szwecji!</em> </font></div>
<div><font face="Arial">Też pamiętam swoją pierwszą wizytę "po drugiej stronie" i ten sam zachwyt mimo, że to nie było w 1925 roku.<br /><br />Może jeszcze jeden drobiazg, taki oto cytat <em>"Osobliwością Rönne - jak całej Danji - to mnogość rowerów: nikt tu nie chodzi, wszystko się <br />toczy na kółkach; dorośli, dzieci, matki z trójką niemowląt, ślusarze kominiarze, koszyki, pakunki - wszystko jedzie kręcąc pedały."<br /><br /></em>Miłej lektury w zimowy wieczór!<br /><br />Żyj wiecznie<br />Tomek<br /><br /><strong>PS</strong> Klasycznego J. Slocuma w dawnym tłumaczeniu L. Szywykowskiego też czyta się świetnie! ( <a href="mhtml:{B4BD4EA0-E404-40D0-86C5-60C4149EFA5E}mid://00000008/!x-usc:https://polona.pl/item/1617525">https://polona.pl/item/1617525</a> )</font></div>
Komentarze
to czysta fizyka
Sławomir Brzezowski z dnia: 2016-02-28 22:23:00
<p>Ta "zielona bania" opisana przez Zaruskiego, pojawiajaca sie czasami w chwili wschodu Slonca (przy zachodzie zreszta tez) to tzw "zielony promien". </p>
<p><strong>To czysta fizyka. Dziala to tak:<br /></strong>Swiatlo biale, jak wiemy, jest mieszanka wszystkich barw <br />teczy. Gdy swiatlo sloneczne przechodzi ukosnie przez <br />warstwe atmosfery (a w chwili wschodu i zachodu tak wlasnie <br />sie dzieje) jego bieg ulega zakrzywieniu ku ziemi. Najsilniej <br />zakrzywia sie bieg barw "zimnych" (niebieskiej, zielonej) a <br />najslabiej czerwonej i pomaranczowej. Dlatego (teoretycznie) <br />powinnismy nisko nad horyzontem widziec Slonce zlozone z <br />barwnych jego obrazow nalozonych jeden na drugi i odrobine <br />poprzesuwanych wzgledem siebie: Slonce niebieskie najwyzej <br />a czerwone najnizej. Nalozenie tych obrazow powinno dac <br />obraz Slonca o bialym wnetrzu, z niebieska obwodka u gory i <br />czerwona od dolu. Na to naklada sie jednak silne pochlanianie <br />barw "zimnych" przez gruba watstwe atmosfery, poprzez ktora <br />ogladamy Slonce w chwili wschodu i zachodu. W praktyce <br />przebija sie tylko barwa czerwona i dlatego na codzien <br />ogladamy to, co ogladamy. Niemniej na morzu, przy <br />szczegolnie czystym powietrzu, barwy "zimne" czasami sie <br />przebijaja i wtedy Slonce ma od gory waska seledynowa <br />obwodke. W chwili wschodu najpierw wysuwa sie ta obwodka i <br />przez sekunde-dwie mamy zielona iskre swiecaca na <br />horyzoncie. To samo zdarza sie przy zachodzie: jezeli przed <br />zachodem Slonce nie jest calkiem czerwone, tylko zolte, to jest <br />szansa na zielony promien.</p>
<p><strong>Nie patrzcie wtedy na zachodzace Slonce, bo wam oslepi siatkowke - patrzcie obok i dopiero w <br />ostatniej chwili przeniescie wrok na ostatnie blyski Slonca.<br /></strong><br />Pozdrawiam,<br /><br />Slawek<br /><br /></p>