POGODA DLA ŻEGLARZY
<div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial"><img style="PADDING-BOTTOM: 10px; PADDING-LEFT: 10px; PADDING-RIGHT: 10px; FLOAT: left; PADDING-TOP: 10px" alt="" width="100" height="132" src="/att/Image/team/SOBILO_BOGDAN_2015.jpg" />M&oacute;j zaw&oacute;d wymuszał znajomośc i szacunek dla matematyki. Tak Bogiem, a prawdą - matematyki nigdy nie pokochałem, natomiast w młodym wieku byłem zakochany w matematyczce. I pewnie właśnie dlatego z tej mąki chleb nie został upieczony. </font></div> <div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">Od początku byłem świadom, że w układach r&oacute;wnań nadmiar zmiennych zbliża matematykę do szamaństwa. Dziś już każdy młokos wie, że granica między informatyką, a czarną magią jest mało czytelna. </font></div> <div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">Z meteorologią jest podobnie. Ilość zmiennych wyjściowych powodukje że cytowana w ostatnim zdaniu opinia cenionego naukowca jest trafna.</font></div> <div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">Nie mniej - Autor recenzji -<strong> Bogdan Sobiło</strong> zachęca żeglarzy do studiowania podręcznik&oacute;w traktujących o &quot;meteorologii dla prostaczk&oacute;w&quot; (pardon). </font></div> <div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">A w końcu i tak się skończy jak z tym podpytywanerm pana Rumiana jak się ma ubrać młoda dama na noc poślubną. </font></div> <div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">Czyli jednak komunikaty pogodowe.</font></div> <div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">Żyjcie wiecznie !</font></div> <div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">Don Jorge</font></div> <div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">.</font></div> <div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">------------------------------------------------------------------------------------------------</font></div> <div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">.</font></div> <div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">.</font></div> <div><font size="2" face="Arial"><em><u><strong>Frank Singleton, REDS Pogoda. Poradnik dla żeglarzy, tłum. Milka Jung, Alma-Press, Warszawa 2015, ss. 143, ISBN 9-788370</strong></u></em>-<strong><u>206123</u></strong>; cena 30 zł;<br />.<br /><strong>Chyba od zawsze meteorologia była mało lubiana</strong> przez znaczną część żeglarzy. Gł&oacute;wnym powodem takiego stanu rzeczy było chyba jej niezrozumienie. A wiadomo, że jeżeli czegoś się nie rozumie, to trudno jest to zaakceptować, a tym bardziej polubić. Wykład tej dziedziny wiedzy w większości polskich podręcznik&oacute;w żeglarstwa ma charakter formalistyczny, w niewielkim stopniu powiązany z praktyką. Suchy przekaz często naszpikowany trudną terminologią zniechęca zar&oacute;wno początkujących jak i bardziej zaawansowanych żeglarzy. Znakomita książka profesora i kapitana Jacka Czajewskiego Meteorologia żeglarska (Wydawnictwa Komunikacji i Łączności, Warszawa 1988) jest już dzisiaj trudno osiągalna, a poza tym jest treść w znacznym stopniu zestarzała się. Skr&oacute;t tego opracowania Meteorologia dla żeglarzy zawiera tylko najbardziej podstawowe wiadomości. Dobrze się więc stało, że wydawnictwo Alma-Press wydało angielski podręcznik Chrisa Tibbsa, Meteorologia. Podręcznik RYA (II wydanie Warszawa 2015). Niestety niezbyt udane polskie tłumaczenie w pewnym stopniu zmniejsza przydatność podręcznika. Dlatego z tym większym uznaniem należy przyjąć wydanie nowego opracowania Franka Sigletona. Nie jest to podręcznik, a tym bardziej &bdquo;podręcznik na stopień&rdquo;. Autor jest emerytowanym zawodowym meteorologiem i bardzo doświadczonym żeglarzem. Znany jest także polskim żeglarzom ze swojej znakomitej strony internetowej: <a href="mhtml:{B4BD4EA0-E404-40D0-86C5-60C4149EFA5E}mid://00000031/!x-usc:http://weather.mailasail.com/Franks-Weather/Home">http://weather.mailasail.com/Franks-Weather/Home</a> . </font></div> <div><font size="2" face="Arial"><img alt="" width="300" height="482" src="/att/Image/201505/POGODA_Singleton.jpg" /><br /><strong>Omawiana książka zawiera dziewięć rozdział&oacute;w oraz kilka aneks&oacute;w</strong>. Autor omawia syntetycznie takie zagadnienia jak: właściwości mas powietrza, powstawanie i znaczenia dla żeglugi front&oacute;w i ośrodk&oacute;w niżowych, falowanie, prognozowanie własne, pozyskiwanie prognoz pogody. Szczeg&oacute;lnie dużo miejsca poświęca najnowszym zdobyczom techniki i ich znaczeniu dla żeglarstwa. Obala mity, szczeg&oacute;lnie silnie zakorzenione wśr&oacute;d młodszych żeglarzy, często &bdquo;uczulonych&rdquo; na słowo pisane, a dotyczące choćby &bdquo;niezawodności&rdquo; prognoz internetowych. Dokładnie opisuje jak powstaje GRIB, jakie są jego zalety i ograniczenia. O ile mi wiadomo, w polskiej literaturze dla żeglarzy-amator&oacute;w nikt się tym tak dokładnie nie zajmował. W aneksie zdefiniowane są podstawowe terminy, rozwinięte skr&oacute;ty oraz podane informacje o niekt&oacute;rych serwisach pogodowych w sieci.<br /><strong>Na zakończenie kilka uwag szczeg&oacute;łowych</strong>. Książkę można czytać z pożytkiem i zrozumieniem mając już za sobą lekturę podstawowych opracowań. Autor zakłada, że podstawowa terminologia i zjawiska pogodowe są już czytelnikowi znane. Kilka zauważonych usterek. Omawiając bryzy lądowe Sigleton pisze o greckich wyspach na Adriatyku. Tymczasem najbliżej położone wyspy greckie znajdują się na Morzu Jońskim, na południe od Cieśniny Otranto (s. 59). Jacht przedstawiony na zdjęciu 3.3 płynie na silniku, a nie jak opisuje Autor stoi na kotwicy (widoczny wyraźnie kilwater). W rozdziale Fale i rozkołys dość szczeg&oacute;łowy opis zyskałby na jasności, gdyby został zamieszczony rysunek ilustrujący parametry fali (długość, wysokość, stromość). W opisie systemu NAVTEX litera D to ostrzeżenie pogodowe, a nie &bdquo;informacje dotyczące bezpieczeństwa&rdquo;, jak podaje Singleton. Niekt&oacute;re rysunki i mapki są mało czytelne (np. s. 19). Czasami tłumaczenie jest mało udane. I tak na stronie 33 zamiast &bdquo;prawdopodobieństwo podjęcia złej decyzji&rdquo; lepsze by było &bdquo;ryzyko&rdquo;. Lepiej też &bdquo;przeciwnie do ruchu wskaz&oacute;wek zegara&rdquo; zamiast &bdquo;wstecz&rdquo; (s. 40). Z kolei na s. 114 stwierdzenie, że NAVTEX to system &bdquo;o zasięgu co najmniej 200 mil od boi toru wodnego&rdquo; jest bardzo enigmatyczne. Może po prostu &bdquo;od lądu&rdquo;? Rymowanka Mackerel skies mare&rsquo;s tails make tall ships carry small sails and oddawana jest po polsku jako Makrelowe niebo i pierzaste chmury - na wysokich masztach sprzątaj żagle z g&oacute;ry! Chociaż przekład Milki Jung też jest udany: Makrelowe niebo i kobyli ogon, m&oacute;wią, że statki mało żagli nieść mogą. Na s. 122 pojawia się &bdquo;skł&oacute;cone morze&rdquo; zamiast &bdquo;wzburzonego&rdquo; albo &bdquo;skotłowanego&rdquo;.<br /><strong>Sumując: </strong>mała książeczka wielkiego żeglarza powinna znaleźć się w biblioteczce każdego skippera jachtu morskiego. Jest to istna kopalnia wiadomości, kt&oacute;re warto studiować i stosować w praktyce! Idąc z duchem czasu bardzo dużo miejsca poświęcił Autor prognozom opracowanym przez komputery, w oparciu o dane z satelit&oacute;w meteorologicznych i innych źr&oacute;deł. W latach sześćdziesiątych minionego wieku moc komputer&oacute;w była taka, że opracowanie prognozy na tydzień zajmowało komputerowi miesiąc analizy danych! Z drugiej strony, mimo wszechobecnych komputer&oacute;w i satelit&oacute;w pogoda (tak jak kobieta) ciągle do końca nie jest przewidywalna. I to jest chyba w tym wszystkim najpiękniejsze! Bo jak zauważył dowcipny uczony: <strong><em>meteorologia jest nauką ścisłą, ale stosunkowo mało dokładną!</em></strong></font> </div> <div><strong><em><font size="2" face="Arial">.</font></em></strong></div> <div><font size="2" face="Arial">Bogdan</font></div>
Komentarze
książkę kupię, bo wybieram się na "Selmę" Bruno Salcewicz z dnia: 2015-12-29 18:56:00