A więc pożyteczne, ciekawe i ambitne zadanie zostało zrealizowane! Piękny, dwujęzyczny (w a ż n e !!!) album kapitanów Macieja Krzeptowskiego i Wojciecha Jacobsona o "Ludojadzie" już się ukazał! Jak sama nazwa - album - wskazuje mamy do czynienia z przewagą ilustracji nad objętością tekstu. A tak dzisiaj trzeba robić książki. Jako notoryczny, niepoprawny i etatowy złośliwiec zauważam brak PZŻ i ZPOZŻ na liście sponsorów. No, bo przecież Ludojad nie był pieszczochem Związku.

Książkę z wzruszającą dedykacją dostałem od Wojtka Jacobsona - serdecznie dziękuję ! Jeśli przyjdzie ta druga od Marka Słabego - przekaże ją bibliotece mojego kochanego Jachtklubu Morskiego "Neptun". Także nie pieszczocha.
Tu klik uznania dla Autorów 
Kamizelki i żyjcie wiecznie !
Don Jorge
===========================
Witaj Jerzy,
szcześliwie zwodowalismy w dniu 13 czerwca album: "Mam na imię Ludomir". Uroczystosc odbyla sie na statku-restauracji LADOGA zacumowanym u stop Walow Chrobrego. Ludzi byla z setka: zeglarze, rybacy, marynarze, zwykli cywile-przyjaciele i znajomi Ludka.......... Marek Slaby odgrażal się że album Ci wyśle. Załączam kilka fotek.

Autorzy wprowadzają ................... Autorzy podpisują ..............................
Żyj wiecznie.
Maciej