LETNI NUMER „MORZA”

Redakcja „MORZA” nadal liczy na Czytelników SSI – z pewnością się nie przeliczy, bo to jest bez wątpienia środowisko o szerokich zainteresowaniach.

I cena 13,95 zł (z VAT) nikogo z nich nie przeraża.

Ogólne wrażenie: fajny periodyk, ale niestety dryfujący w obszary wojenno-morskie


Póki co - przekazuję informację co w numerze:

·         Wypłynęło wiosną (edytoral)

·         Przez peryskop – wielki kontenerowiec zablokował Kanał Sueski

·         Dawno temu w MORZU

·         O kapitanie, który marynarzem nie był

·         Włoska broń podwodnych komandosów

·         Nowe życie na Bozcaada

·         Pod wiatr i pod prąd

·         Bałtycki Lewiatan i mój udział w wydarzeniach związanych z zatopioną bronią chemiczną w Morzu Bałtyckim (cz. 5)

·         Historia p[olskich lugrotrawlerów B11 (cz. 2)

·         Piękna pani nad morzem

·         Niedokończony kontrakt

·         Książe Filip – żeglarz

·         Lotniskowce kontra państwa „Osi”

·         Francuski lotniskowiec „Foch”

·         Hotel-statek w Korei

·         Ferdynand Magellan- w 500 rocznicę śmierci

·         Bunt na statku (cz. 2)

·         Pan czy pani ryba ?

·         Sprawy wojenno-morskie – z zycia flot

·         Przystań hobbystów

·         Hong-Kong miasto o wielu twarzach.

·         Demon i mroczna toń

·         Sprawy dziwne i ciekawe

·         Wystawa obrazówczna toń (opowiadanko)

·         Wyścig po puchar

·         Wystawa obrazów na 100 lecie polskiej marynistyki

·         Exlibris z Neptunem

·         Odpowiedzi Redakcji

·         Krzyżówka i fotozagadka

·         Archiwum Neptuna

.

Tylko 60 stron – czytajcie w cieniu.

Żyjcie wiecznie !

Don Jorge

T

Czy husaria pomoze Marynarce Wojennej?

Minelo juz ponad 100 lat gdy stratedzy wojenni rozwazali przydatnosc manewrow oskrzydlajacych konnicy Budionnego nad aeroplanami. I oto mamy rwanie wlosow nad upadkiem naszej rodzimej Marynarki Wojennej. Marza nam sie scigacze, stawiacze min, a nawet flotylla okretow podwodnych i moze z jeden lotniskowiec. Wtedy Baltyk bedzie nasz i nie oddamy ani guzika od kaleson.

A tymczasem nastaly nowe czasy. Bitwy morskie na Baltyku to juz tylko historia a nawet pancernik na Baltyku to tyle co oddzial partyzancki wobec Marines. Podam jeden przyklad co moze domoroslym strategow wspolczesnej wojny otworzy nieco prwymglone wspomnieniami oczy.

Otoz kilka tygodni temu zakonczyly sie regaty super jachtow dookola swiata. Dodam tylko na marginesie ze w prawie kazdym zespole brzegowym startujacych w tych regatach zeglarzy byli inzynierowie i elektronicy. Przynajmniej w jednym z nich to byli specjalisci z Dassault, czyli osrodka ktory projektuje francuskie samoloty bojowe. I tak sie zdarzylo ze tuz przed meta wszystko wskazywalo na to ze te regaty wygra zeglarz z Niemiec. Oczywiscie wszystkie jachty wyposazone byly w najnowsze zdobycze elektroniki. Problem tylko w tym ze ta elektronika byla sterowana przy uzyciu satelitow. Francuzi maja ich kilka na orbicie. Niemcy zadnego.

No i nagle ni z tego ni z owego na drodze niemieckiego jachtu pojawil się…  kuter rybacki. Nikt do dzis nie wie dlaczego elektronika na jachcie Niemca nic nie zauwazyla. Niemiec trafil prosto w tajemniczy kuter i oczywiscie regat nie wygral.

I tak Drogi Jorge dochodzimy do sedna problemu. Nasze super tralowce a nawet F16 korzystaja z satelitow naszych?  Bo jezeli tak to kule ogon pod siebie i przylaczam sie do tych co marza o polskiej Marynarce nawet i Wojennej. 

Serdecznosci ze slonecznego wybrzeza lwiego poludniowo-zachodniej Francji.

Andrzej

------------------

PS A moj jacht smetnie kolysze sie zapomniany w porcie bo godzina policyjna i mieszkam wiecej niz 10km od jachtu a wiec nie mam prawa na nim byc. Wlasnie Chinczycy wygrywaja wojne gospodarcza z UE i Ameryka - sparalizowa strachem. Bez jednego wystrzalu. 

 

Komentarze
Brak komentarzy do artykułu