PORTY NIEMIEC WSCHODNICH
<div><font face="Arial"><font size="2"><font color="#0000ff"><strong><img width="100" height="123" src="/att/Image/team/Remiszewski_2015.jpg" alt="" style="PADDING-BOTTOM: 10px; PADDING-LEFT: 10px; PADDING-RIGHT: 10px; FLOAT: left; PADDING-TOP: 10px" />Andrzej <em>Colonel</em> Remiszewski</strong> powr&oacute;cił z rejsu do port&oacute;w Niemiec wschodnich. Nie wiem jak Was, ale mnie obserwacje obszaru dawnego &quot;enerdowa&quot; kuszą do por&oacute;wnań. Specyfika wieku. Demoludowe por&oacute;wnania niemal zawsze wychodziły na naszą niekorzyść. Do nowego ustroju startowaliśmy z gorszej pozycji. Dlatego z podw&oacute;jnym ukontentowaniem konstatujemy, że nie zmarnowaliśmy ostatnie ćwierćwiecza, że nie mamy czego się wstydzić, ba - mamy czym się pochwalić, a dawny ironiczny epitet Polnische Wirschaft to nie obelga, a pochwała.</font></font></font></div> <div><font size="2" face="Arial" color="#0000ff">Tego oczywiście nie rozumieją nasi 30-latkowie i młodsi, bo to oni są wygrani i myślą, że już zawsze będą wygrywać, tak jak ich ojcowie i dziadkowe - zawsze byli przegranymi.</font></div> <div><font size="2" face="Arial" color="#0000ff">Czytajcie i pożeglujcie do Niemiec wschodnich. Wr&oacute;cicie w dobrych nastrojach.</font></div> <div><font size="2" face="Arial" color="#0000ff">Pamiętajcie o kamizelkach. One są nie do zastąpienia. Także o pławach osobistych. No i o ... aplikacjach kom&oacute;rkowych Plusa.</font></div> <div><font size="2" face="Arial" color="#0000ff">Żyjcie wiecznie !</font></div> <div><font size="2" face="Arial" color="#0000ff">Don Jorge</font></div> <div><font size="2" face="Arial" color="#0000ff">.</font></div> <div><font size="2" face="Arial" color="#0000ff">----------------------------------</font></div> <div><font size="2" face="Arial" color="#0000ff">.</font></div> <div><font face="Arial"><font size="2"><strong>R&Oacute;ŻE I CIERNIE</strong><br /><strong>Wł&oacute;częga po portach daje okazje</strong> do r&oacute;żnorakich obserwacji. Radujących i smucących. Doceniam sukcesy &bdquo;Polski w ruinie&rdquo;, szczeg&oacute;lnie (choć nie tylko) widoczne na Zachodniopomorskim Szlaku Żeglarskim. Doceniam znakomitą poprawę relacji z funkcjonariuszami. I doceniam poprawę sposobu bycia obsługi marin. Widzę też słabości. Tym bardziej denerwujące, że niekonieczne, nie wynikające z braku warunk&oacute;w, czy pieniędzy, a najczęściej z zaniechań i niedociągnięć organizacyjnych.<br />Przyjaciele m&oacute;wią mi często, że zbyt &bdquo;zrzędzę&rdquo; i wymagam za dużo od zarządc&oacute;w port&oacute;w polskich. Absolutnie się z tym nie zgadzam. Jeżeli mieszkamy w hotelu oczekujemy spokoju, komfortu (adekwatnego do ceny) i uprzejmej obsługi. U mechanika profesjonalnej naprawy auta. U lekarza kompetentnej porady i empatii. W portach kupujemy za niemałe czasem pieniądze usługę, czy też raczej pakiet usług, i mamy prawo oczekiwać należytego wykonania umowy. Niekt&oacute;rzy starsi może pamiętają m&oacute;j sp&oacute;r z 2008 roku &bdquo;o 12,60&rdquo; z Urzędem Morskim w Słupsku, kt&oacute;ry pobierał opłaty za post&oacute;j w Ustce nie zapewniając w zamian NIC poza miłą rozmową radiową z bosmanatem. Urząd musiał w końcu uznać racje! Udało się zaszczepić SAJ-owi troskę o tę problematykę, z osiągnięciami niestety gorzej. Ale nie zrezygnujemy.<br />Dwa lata z rzędu przebywałem w &bdquo;wybranych portach Niemiec wschodnich&rdquo; &ndash; potwierdzając nieustającą aktualność opis&oacute;w Jerzego Kulińskiego w przewodniku pod tym samym tytułem . Oczywiście skłania to do por&oacute;wnań.<br /><strong>Kompleks&oacute;w mieć nie musimy</strong>. Nasze miasta są zadbane podobnie, trasy ekspresowe lepsze, niż niekt&oacute;re odcinki A11, polskie stocznie, w przeciwieństwie do Wolgastu, czy Stralsundu, pracują. Na polskich ulicach widać życie, biznes, ruch, młodość (dziewczyny też Don Jorge!). Za Odrą po 1800 panuje cisza, za wyjątkiem knajp pełnych niemieckich żeglujących emeryt&oacute;w. Poza Warnemunde nie spotykałem żeglarzy młodszych niż dobrze po pięćdziesiątce, chyba, że Polak&oacute;w lub Szwed&oacute;w nawet Czech&oacute;w(!). To nie przypadek: liczba ludności w tamtym regionie zmalała w ostatnim ćwierćwieczu o kilkadziesiąt (niekiedy do 40) procent. To nie to samo co 1,5 mln Polak&oacute;w w Wielkiej Brytanii!<br /><strong>Ale ważniejsze jest żeglarstwo</strong>. A dokładnie owe usługi dla żeglarzy. Tu bywa r&oacute;żnie. Nasal rzadko można dogadać się po angielsku. W portach powszechny brak WiFi (nawet płatnego). Często <em>hafenmajstrzy</em> urzędują w absurdalnych godzinach. Do bankomat&oacute;w kilometry albo brak. Nie każdy sanitariat jest sprzątany dość często, na og&oacute;ł są one zbyt ciasne, choć porządne.<br />Z drugiej strony postoje wygodne i bezpieczne, w portach jest w zasadzie wszystko, co potrzebne. Jeśli bosmana brak, to można dostęp do sanitariat&oacute;w uzyskać w sąsiedniej knajpce. No i takie r&oacute;żne, drobne, niekosztowne a efektywne &bdquo;patenty&rdquo;.</font></font></div> <div><font size="2" face="Arial">.<br />Przykład z luksusowej mariny&nbsp;Kroslinie.&nbsp;Żurawik do maszt&oacute;w, zaopatrzony w drabinę, dzięki czemu przy drobnych sprawach można bez kładzenia masztu, ani bez&nbsp;wdrapywania na niego&nbsp;zrobić na topie co trzeba.<img width="800" height="1067" src="/att/Image/201601/PNW_zurawik.jpg" alt="" /><br /><font size="1">Fot. 1 Pożyteczny patent</font></font></div> <div><font size="2" face="Arial">.<br />Śmietnik, gdzie pojemniki są może prymitywne ale nie wymagają dźwigania ciężkich pokryw albo wkładania po jednej butelce przez niewielki otw&oacute;r i do tego komunikatywnie oznakowane. (fot. 2)<br />/<img width="800" height="600" src="/att/Image/201601/PNW_segregacja.jpg" alt="" /></font></div> <div><font size="1" face="Arial">Fot. 2 Segreguj odpady</font></div> <div><font size="2" face="Arial">.<br />Niestety w tym samym porcie uproszczenie poszło zbyt daleko. Zmywak do naczyń nie dość że niezadaszony, z zimną wyłącznie wodą, to jeszcze w postaci lekko wgiętego &bdquo;plasticzanego&rdquo; starego stolika pod kranem. W stoliku wywiercono kilka dziur. (fot. 3) Ale pod nim odpływ w trawkę (studnia chłonna?), brak choćby kosza na śmieci w pobliżu. Przesada w prostocie.<br />/<img width="800" height="600" src="/att/Image/201601/PNW_zmywak.jpg" alt="" /><br /><font size="1">Fot. 3 Zmywak?</font></font></div> <div><font face="Arial"><font size="2">.<br />A więc wszędzie można znaleźć r&oacute;że i ciernie. A docenić trzeba koniecznie piękną słoneczną pogodę przez dwa z trzech tygodni pływania, fakt, że udało się nawet popływać baksztagiem, kompania była fajna, co więcej potrzeba.<br />Na Duńskie Morze Południowe wybiorę się za rok. W tym roku kolejne niże nas przystopowały, a potem to już nikomu się nie opłacało, zresztą Panie protestowały przeciw halsowaniu z Niemiec do Danii. Wszak damy też pływają z wiatrem i od śniadania do podwieczorku. Choć w kamizelkach. Zresztą to Don Jorge wymyślił wiosną, że płynę do Stralsundu (</font><a href="http://www.kulinski.navsim.pl/art.php?id=2969&amp;page=15"><font size="2">http://www.kulinski.navsim.pl/art.php?id=2969&amp;page=15</font></a><font size="2"> ). I wykrakał.<br />Nie narzekam!<br />Andrzej Colonel Remiszewski<br /><font size="1">Tekst zawiera prywatne i subiektywne obserwacje autora</font><br /></font></font></div>
Komentarze
Brak komentarzy do artykułu