Z WIELKIEJ CHMURY... BRAK DESZCZU
<div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial"><strong><em><img style="PADDING-BOTTOM: 10px; PADDING-LEFT: 10px; PADDING-RIGHT: 10px; FLOAT: left; PADDING-TOP: 10px" alt="" width="100" height="123" src="/att/Image/team/Remiszewski_2015.jpg" />Bałtyk - nie znacie dnia ani godziny</em></strong>. To oczywiście nie znaczy, że komunikaty meteorologiczne należy traktować absolutnie dosłownie. Prognozy mówią o tendencjach, możliwościach, ale przysłowiowy "<em>grom z jasnego nieba</em>" może zawsze i to niespodziewanie grzmotnąć tuż oboj waszego jachtu. No i do tego te wredne, wybudowujące się niesłychanie szybko cumulonimbusy, czyli "chmurwy". </font></div>
<div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">Żeglował ze mną przed laty szybownik akrobata Tadeusz Duma. Jego doświadczenie w czytaniu nieba dawało gwarancję, że kiedy potrzeba błyskawicznie zdążymy zredukować żagle. </font></div>
<div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial"><strong>Andrzej <em>Colonel</em> Remiszewski</strong> był już gotów do walki o życie, a tu ... nic.</font></div>
<div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">Tym razem się upiekło. Tym razem.</font></div>
<div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">A może czuje się zawiedziony ?</font></div>
<div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">Pamiętajcie o kamizelkach !</font></div>
<div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">Żyjcie wiecznie !</font></div>
<div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">Don Jorge</font></div>
<div><font size="2" face="Arial"><font color="#0000ff"></font></font></div>
<div><font size="2" face="Arial"><font color="#0000ff"></font></font></div>
<div><font size="2" face="Arial"><font color="#0000ff">-------------------------------------</font></font></div>
<div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">.</font></div>
<div><font size="2" face="Arial"><font color="#0000ff">PS. Ze schodów do piwnicy wyniosłem 50 wiader deszczówki.</font></font></div>
<div><font size="2" face="Arial"><font color="#0000ff">PS.2. Fotografie wydobyłem z formatu tekstowego.</font></font></div>
<div><font size="2" face="Arial"><font color="#0000ff">-----------------------------------------------------------------------------------------------------------</font></font></div>
<div><font size="2">Don Jorge,</font></div>
<div><font size="2">Lipcowa noc. Wieje z południa, jak na tegoroczny lipiec dość słabo. Nie daje się iść jednym halsem od Due Odde na Dziwnów. Grot na dwóch refach zostawiony na noc, pełna genua, "Tequila" idzie samosterownie na południowy zachód, około 5 węzłów. Niebo, po pięknym zachodzie, rozgwieżdżone, fala od poprzedniego dnia zmalała</font>. </div>
<div><font size="2" face="Arial">Jazda!<br />Grib[i] obiecuje zmianę kierunku wiatru na zachodni, będzie można przejść na prawy hals i wreszcie pojechać prosto na cel.<br />Nad ranem (może koło trzeciej, jest jeszcze ciemno) kolega mnie budzi: - "Na zachodzie burza. Nie da się już jechać jak dotąd, wiatr skręca". - Kamizelka. Wyłażę zaspany. Osz!<br />Nad nami na lekko jaśniejącym niebie nadal gwiazdy. Przed dziobem od prawej do lewej czarno siwy skłębiony wał z wiszącymi ku morzu "cyckami maciory"[ii]. Co jakiś czas wszystko rozświetlają bezgłośne błyskawice. Jacht nie chce już iść nawet na zachód. Czas na zwrot, tym bardziej, że cale świnstwo zdaje się przesuwać na północny wschód, może choć trochę zejdziemy mu z drogi. Podczas zwrotu refujemy solidnie genuę, przesuwamy kipy szotowe do przodu, linka rolera obłożona trzy razy na knadze, aby broń Boże żagiel się nie rozwinął. - <em>"Nie za dużo tych żagli?" - "Nie, nie ma fali. A to długo nie potrwa. Jakby co, to we dwóch zrzucimy grota w lazy-jacka w każdym szkwale".<br /></em>Chmura wędruje wyraźnie za rufę. No ale jednak coś nas złapie. - <em>"Słuchaj, nie widać, żeby lało!"</em> </font></div>
<div><font size="2" face="Arial">Błyska już nad nami, nadal bezgłośnie. Szkwał. Jacht skacze do przodu, zawietrzny pokład sięga wody. Trwa to kilka minut. Wiatr słabnie, można już iść dziobem na latarnię Kikut - idealnie.<br />Chmura odchodzi za rufę, błyska się nadal ale nad nami niebo jaśnieje.<br />Wielka burza w szklance bałtyckiej wody.<br />/<img alt="" width="800" height="532" src="/att/Image/201601/CHMURWA_1.jpg" /> <br /><font size="1">Nadchodzi - fot. Nikodem Frodyma<br />.</font></font></div>
<div><font size="2" face="Arial"><font size="1">/<img alt="" width="800" height="599" src="/att/Image/201601/CHMURWA_2.jpg" /><br />Czoło już za nami - fot. Colonel<br />.<br />/<img alt="" width="800" height="599" src="/att/Image/201601/CHNURWA_3.jpg" /></font><br /><font size="1">A skrzydło burzy nad nami, gdzie ten deszcz? - fot. Colonel<br /><font size="2">.</font></font></font></div>
<div><font size="2" face="Arial"><font size="1">/<img alt="" width="800" height="1200" src="/att/Image/201601/CHMURWA_4.jpg" /><br />Przed nami se przejaśnia - fot. Nikodem Frodyma<br /><font size="2">.</font></font></font></div>
<div><font size="2" face="Arial"><font size="1"><font color="#0000ff" size="2"><strong>(fotka przepadła) :-(<br /></strong></font>Noc z 10 na 11 lipca dobiega końca.<br /><font size="2">.</font> <br /></font>Andrzej Colonel Remiszewski<br />. <br /><strong>PS.</strong> Szelki były wpięte ale okazały się niekonieczne.</font></div>
<div><font size="2" face="Arial">-----------------------------------<br />[<font size="1">i] Zygrib - www.zygrib.org<br />[ii] Cumulonimbus mammatus (mamma)</font></font></div>
Komentarze
Brak komentarzy do artykułu