WODY SRÓDLĄDOWE - BOGACTWO, KTORE NISZCZYMY
<div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial"><img width="100" height="123" alt="" src="/att/Image/team/RUSZCZEWSKI_Piotr.jpg" />&nbsp;&nbsp; <img style="WIDTH: 106px; HEIGHT: 120px" width="100" height="111" alt="" src="/att/Image/team/CZERNYkadr.jpg" /></font></div> <div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial"></font></div> <div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">Nie macie pojęcia jak mnie ucieszyła ta korespondencja. Nasz Przyjaciel <strong>Mirosław Czerny</strong> pokonał kilka bardzo poważnych dolegliwości i znowu jest w grze. Bezdyskusyjnym dowodem dobrej formy i bojowego </font></div> <div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">nastroju jest przysłany do SSI apel o ratunek dla kr&oacute;lowej polskich rzek. Razem z <strong>Piotrem Ruszczewskim</strong> dobijają się dobrej zmiany (to nie cytat) w sprawie podjęcia zadania polegającego na retencji w&oacute;d. </font></div> <div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">To temat, kt&oacute;ry powinien zainteresować także żeglarzy śr&oacute;dlądowych.</font></div> <div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">Niezależnie od tego - obaj nasi Przyjaciele forsują temat Warszawskiej Pętli Wodnej w strategicznej wizji Warszawy 2030. </font></div> <div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">Mam na HD mojego komputera ich wnikliwą i obszerną analizę - gdyby ktoś z Czytelnik&oacute;w SSI był zainteresowany- piszcie, wyślę.</font></div> <div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">Żyjcie wiecznie !</font></div> <div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">Don Jorge</font></div> <div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">------------------------------------------------</font></div> <div><font size="2" face="Arial"><em>Don Jorge,<br />W załączeniu przesyłamy Apel - list otwarty naszej Fundacji Przystań Wisła w sprawie uchwalenia przez Sejm RP Narodowego Programu Poprawy Retencji. Jego opracowanie i realizacja wymaga zar&oacute;wno decyzji na najwyższym szczeblu, parlamentu i rządu, jak i jak najszerszego poparcia i zaangażowania społecznego.<br />Tym bardziej, iż może on służyć celom zbyt często z osobna rozpatrywanym. Ochrony przed powodziami i przed suszą. Ochronie środowiska, żegludze, gwarancji zaopatrzenia wodę do cel&oacute;w komunalnych, przemysłowych, rolniczych itd.<br />Ponieważ temat ten wykracza poza granice poszczeg&oacute;lnych komisji sejmowych, ze względu na ogromne jego znaczenie dla całości gospodarki narodowej być może celowe byłoby powołanie specjalnego Zespołu Parlamentarnego. A także zlecenie opracowania programu interdyscyplinarnemu zespołowi ekspert&oacute;w.<br />Wdzięczni będziemy za opinie na temat naszego apelu, deklaracje jego poparcia &ndash; oraz pomoc w jego upowszechnianiu.<br />Żyj wiecznie !</em></font></div> <div><font size="2" face="Arial"><em><strong>Piotr Ruszczewski</strong> </em></font></div> <div><font size="2" face="Arial"><em><strong>Mirosław Czerny</strong> </em></font></div> <div><font size="2" face="Arial">.</font></div> <div><font size="2" face="Arial">-------------------------------------------------------------------------------<br />Warszawa, 12.07.2016<br /><strong><font size="3">Apel - list otwarty<br /></font>Fundacji Przystań Wisła</strong></font></div> <div><font size="2" face="Arial"><strong>.</strong><br />Proponujemy opracowanie w trybie pilnym narodowego programu poprawy retencji polskich w&oacute;d. Zar&oacute;wno ze względu na widoczne stany kryzysowe, jak i szanse poprawy<br />bytowania człowieka &ndash; i przyrody.<br />.<br /><strong>Trwa już liczenie tegorocznych strat</strong> w rolnictwie, bo w kilkunastu wojew&oacute;dztwach jest susza. Stan suszy w 5 wojew&oacute;dztwach wystąpił już w maju 2016, a obecnie komisje do<br />szacowania szk&oacute;d powstały już w trzynastu!! Znowu, z braku wody istnieje realna groźba ograniczenia pracy energetyki tego lata &ndash; a więc i kolejnych strat w gospodarce.<br />Systematyczne ocieplanie się klimatu jest niepodważalnym faktem i jeśli nie zareagujemy na nie, to w następnych latach skutki będą katastrofalne. Polskie zasoby wodne<br />są w por&oacute;wnaniu do innych państw europejskich niewielkie &ndash; w niekt&oacute;rych statystykach jesteśmy por&oacute;wnywani pod tym względem do pustynnego Egiptu !!! Przy niewielkich<br />zasobach wodnych wykazujemy niestety jeszcze typowo polską rozrzutność &ndash; nasze możliwości retencji wody oceniane są na poziomie zaledwie kilku procent, podczas gdy w<br />państwach Europy Zachodniej ten wskaźnik wynosi kilkanaście a nawet niekiedy więcej niż dwadzieścia procent tzw. całkowitego spływu rocznego.<br />W projekcie nowego Prawa Wodnego podkreśla się, że woda jest towarem, kt&oacute;ry ma swoją cenę i za użycie kt&oacute;rego trzeba płacić. Niestety w tej nowelizacji niewiele m&oacute;wi się o<br />premiowaniu os&oacute;b i instytucji, kt&oacute;re działają na rzecz powiększenia retencji w&oacute;d. Natomiast znajdziemy tam zapis przypominający niesławnej pamięci kontyngenty obowiązkowych<br />dostaw produkt&oacute;w rolnych. Właścicielom zbiornik&oacute;w (i gromadzonej w nich wody) będzie można w trybie administracyjnym nakazać opr&oacute;żnianie zbiornik&oacute;w &ndash; bez odszkodowania!!!<br />Nie tylko za straty np. w hodowli ryb. Państwo nie kupi tej wody, nie zapłaci za nią - a jedyniewyda nakaz spuszczenia jej. Na pewno nie będzie to sprzyjać racjonalnej gospodarce <br />wodą i nie będzie to zachętą do budowy zbiornik&oacute;w służących retencji, celom ochrony przed powodzią i suszą. Nakazy takie używane będą pod hasłem stanu wyższej konieczności, <br />czy też nie dającej się przewidzieć klęski żywiołowej nie wymagającej przestrzegania praw rynku.<br />.<br /><strong>Nie traktuje się wody jak rezerw strategicznych</strong> np. paliw czy żywności &ndash; tamte rezerwy nie tylko nie są zabierane bez zapłaty, lecz płaci się za sam fakt ich przechowywania !<br />Jest już najwyższy czas po temu, aby wreszcie w całym kompleksie gospodarki wodnej skończyć z leczeniem skutk&oacute;w, a przejść do leczenia przyczyn. Ochrona przeciwpowodziowa<br />kraju pod jednymi względami pomaga, a pod innymi szkodzi, szczeg&oacute;lnie jeśli jest redukowana tylko do zabezpieczenia wałami brzeg&oacute;w - by woda szybciej spłynęła do Bałtyku.<br />Szczytem absurdu jest budowa suchych zbiornik&oacute;w, polder&oacute;w w kt&oacute;rych woda pojawia się tylko w czasie powodzi i nie jest retencjonowana, nie służy energetyce ani innym celom, by<br />po spłynięciu zostawiać suche dno. Wały nie ochronią nas przed suszą &ndash; te konstrukcje odcinające od rzek znaczną część ich pradawnych koryt powodują spadek poziomu w&oacute;d<br />powierzchniowych i gruntowych, następuje stepowienie kraju, wysychają lasy.<br />.<br />Niepokojąco spadają zasoby wody do cel&oacute;w komunalnych, kt&oacute;rych nie udaje się odbudować po suszy, natomiast każdy przyb&oacute;r wody spowodowany nawet miejscowymi<br />opadami w większości bez przeszk&oacute;d spływa do Bałtyku a pozostają jedynie szkody powodziowe. Często występujące ostatnio nawalne opady, powodujące niekiedy ogromne<br />szkody związane z na og&oacute;ł brakiem możliwości sprawnego odprowadzenia wody z coraz większych zabetonowanych obszar&oacute;w mieszkalnych, przemysłowych, czy komunikacyjnych<br />nie są retencjonowane, a interwencje Straży Pożarnej ograniczają się w większości wypadk&oacute;w do jak najszybszego pozbycia się tych w&oacute;d.<br />Tą samą wodę dzielimy na dziedziny i problemy rozważane z osobna, nie zaś całościowo. Powszechne są opinie, że najważniejsza jest ochrona przeciwpowodziowa. Albo<br />czystość polskich w&oacute;d. Albo związane z wodą i ochroną dolin rzecznych unijne dyrektywy ptasia i środowiskowa. Jak realizować te cele, jeśli wody na zmianę jest za dużo albo za mało,<br />waha się między niszczącymi stanami ekstremalnymi? Susza dla całości gospodarki kraju może być znacznie groźniejsza, niż najbardziej nawet katastrofalna pow&oacute;dź, a dla tak cennej<br />dla nas przyrody może być r&oacute;wnie niszczycielska.<br />.<br />Naszym zdaniem te r&oacute;żne spojrzenia na wodę i działania powinien integrować pilnie potrzebny Narodowy Program Poprawy Retencji. W jego opracowaniu i realizacji znajdą się<br />rozwiązania bardzo wielu problem&oacute;w wymienianych z osobna. Oczywistym jest dla nas, że nierealnym byłoby domaganie się całkowitej renaturalizacji polskich rzek &ndash; poprzez<br />przywr&oacute;cenie im ich pradawnych, szerokich dolin i pradolin rzecznych. Natomiast program ten naszym zdaniem musi być oparty nie tylko na budowie kolejnych zbiornik&oacute;w<br />retencyjnych &ndash; należy także doprowadzić do połączenia starorzeczy, zar&oacute;wno tych leżących w międzywalu, jak i, co ważniejsze &ndash; poza wałami przeciwpowodziowymi z nurtem rzeczek i<br />rzek polskich. Starorzecza te powinny działać jako rezerwuar wody nawet przy jej niewielkim wezbraniu i zasilać pomału gł&oacute;wny nurt rzek przy ich stanach niżowych. Bez tego nie tylko<br />uda się przywr&oacute;cić, ale nawet zachować bior&oacute;żnorodności w wysychających rzekach ,jeziorach i mokradłach.<br />.<br /><strong>W p&oacute;łwieczu po II wojnie światowej w Polsce straciliśmy ponad tysiąc jezior</strong>. Jeśli nie zatroszczymy się o retencję, w pierwszym p&oacute;łwieczu XXI wieku zniknąć może ich kilka<br />tysięcy! W Polsce, wzorem innych kraj&oacute;w, przez wiele lat za symbol postępu traktowano prostowanie rzek z likwidacją starorzeczy. Przeznaczanych nie tylko na cele rolnictwa, ale i<br />budownictwa, mimo wielkiego zagrożenia przeciwpowodziowego. Symbolem nowoczesności była także likwidacja bagien, mokradeł i rozlewisk, by na ich miejsce tworzyć zmeliorowane<br />pola i łąki. Przynajmniej w części przypadk&oacute;w cofnąć należy te skutki, szkodliwe dla całości ekosystemu i powodujące przesuszanie dużych obszar&oacute;w, a w efekcie spadek plon&oacute;w.<br />Dziś rolnicy dostają dotacje za zalesianie grunt&oacute;w gorszej jakości. Niezależnie od faktu, iż zalesianie jest cenną metodą naturalnej retencji, zatrzymującej nadmiar w&oacute;d przed<br />szybkim spływaniem - analogicznie należy wspierać tworzenie i utrzymywanie najr&oacute;żniejszych zbiornik&oacute;w wodnych, poza retencją służących też wielu innym celom.<br />Począwszy od zbiornik&oacute;w umożliwiających sprawny odpływ i zbieranie w&oacute;d podczas nawalnych opad&oacute;w.<br />.<br /><strong>W jednym z opracowań pojawiły się informacje wręcz niewiarygodne - że aż 70 % poboru wody służy jednemu tylko celowi - energetyce węglowej, by schładzać instalacje<br />marnujące ogromną część energii zawartej w węglu. To europejski niechlubny rekord.<br /></strong><br />Polskie elektrownie węglowe zaliczane są tez do największych trucicieli w Europie &ndash; odpowiadają za wiele tysięcy przedwczesnych zgon&oacute;w Europejczyk&oacute;w zamieszkałych w<br />większości poza naszym terytorium!!! Za to Polska ma rekordowy dla Europy najniższy udział elektrowni wodnych w produkcji energii elektrycznej - około 2%. Gdy chwalebny rekord<br />światowy należy do Norwegii &ndash; aż 98% ! Czy to duża, czy to mała energetyka wodna nie marnuje ani nie psuje wody &ndash; lecz przechowuje ją a nawet poprawia jej jakość, choćby przez<br />napowietrzanie. Poprawnie zbudowane nowoczesne przepławki umożliwiają wędr&oacute;wki ryb. Są już także w Polsce turbiny wodne przez kt&oacute;re ryba przepłynie bezpiecznie. Energetyka<br />wodna powiązana jest ze zbiornikami wodnymi i kanałami lateralnymi jednocześnie służącym żegludze, retencji, ochronie przed powodziami i suszami, używanym do cel&oacute;w komunalnych,<br />hodowli ryb, turystyki i rekreacji. Przy okazji warto zwr&oacute;cić uwagę na fakt, że większa część niewykorzystanego potencjału energetycznego rzek polskich może być wykorzystana jedynie<br />jako MEW, dla kt&oacute;rych budowy obecnie tworzone regulacje prawne nie tworzą zachęt, a raczej działają przeciw skutecznie.<br />.<br />Obecnie zapowiada się przywr&oacute;cenie żeglowności dr&oacute;g wodnych w Polsce i wskrzeszenie żeglugi śr&oacute;dlądowej, jako najbardziej ekonomicznej i ekologicznej formy<br />transportu. To nie tylko kwestia utrzymania tor&oacute;w wodnych &ndash; przede wszystkim zagwarantowania przez co najmniej 180 dni w roku głębokości zgodnej z klasą drogi wodnej.<br />Czego nie zapewni się bez retencji, stabilizującej poziom wody. Dla rozwoju żeglugi śr&oacute;dlądowej, nie tylko turystycznej i pasażerskiej, ale nawet towarowej mogą być<br />wykorzystane kanały lateralne, poprowadzone w przebiegu wielu starorzeczy. Bądź z żeglugą gł&oacute;wnym korytem a przeznaczeniem dla przyrody ciągu starorzeczy.<br />.<br /><strong>Projekt nowego Prawa Wodnego i jego uzasadnienia podkreślają, iż woda jest towarem</strong>. Naszym zdaniem woda jest tak cennym dobrem narodowym, że ze wszystkich sił<br />musimy o to dobro zadbać, aby go nie marnotrawić. Podjęcie przez Sejm RP uchwały, że rok 2017 jest Rokiem Rzeki Wisły powinno też zaowocować uruchomieniem Narodowego<br />Programu Poprawy Retencji W&oacute;d, kt&oacute;rego rolą będzie kompleksowa regulacja naszego nowoczesnego podejścia to tego najcenniejszego Daru Natury.<br />.<br />.<br />Fundacja Przystań Wisła<br />02-758 Warszawa, ul. Czarnomorska 13/49<br />.<br />Piotr Ruszczewski &ndash; Prezes Zarządu<br />Tel. 799 119 941, piotr.ruszczewski@outlook.com<br />.<br />Mirosław Czerny &ndash; Dyrektor ds. Programowych<br />Tel. 604 263 769, czerny@go2.pl</font></div>
Komentarze
Brak komentarzy do artykułu