CZY ZACHÓD ZACZYNA SIĘ W ŁEBIE
<div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial"><img style="PADDING-BOTTOM: 10px; PADDING-LEFT: 10px; PADDING-RIGHT: 10px; FLOAT: left; PADDING-TOP: 10px" alt="" width="100" height="123" src="/att/Image/team/Remiszewski_2015.jpg" />SSI ma oczywiście swoją charakterystyczną &quot;linię polityczną&quot; zaś subiektywność jest tu lokalną specjalnością. Uprzedza o tym podtytul, tego najstarszego polskiego żeglarskiego okienka. Ale ważne jest to, że na subiektywne oceny mogą sobie tu pozwalać wszyscy Autorzy i Komentatorzy news&oacute;w. </font></div> <div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">Jeden z Filar&oacute;w SSI - <strong>Andrzej <em>Colonel </em>Remiszewski</strong> weryfikuje moje obserwacje oraz podrzuca załącznik. Bo tu nikt nikogo bezwstydnie nie przekonuje, że <em>czarne jest czarnym, a białe - białym</em>. </font></div> <div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">My tu mamy pełne 256 odcieni szarości. Jak widać niekt&oacute;re sprawy wyglądają r&oacute;żnie - w zależności czy patrzymy od lądu czy od wody. </font></div> <div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">Andrzejowqi dziękuję, oczekuję innych subiektywnych załącznik&oacute;w do mojego &quot;audytu&quot;. </font></div> <div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">Zostaną wykorzystane w szerszym spojrzeniu, kt&oacute;re przeczytacie w &quot;ŻAGLACH&quot;. </font></div> <div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">Tylko proszę bez fotografii zachodzącego nad morzem słońca.</font></div> <div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">Żyjcie wiecznie !</font></div> <div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">Don Jorge</font></div> <div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">.</font></div> <div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">.</font></div> <div><font size="2" face="Arial">------------------------------------------------</font></div> <div><font face="Arial"><font size="2">Wiece Szanowny Don Jorge dokonał &quot;audytu&quot; polskich port&oacute;w od strony lądu podr&oacute;żując &quot;Kulinobusem&quot;. Mam ten przywilej, że jeszcze (!) mogę czynić to wodą, na pokładzie &quot;Tequili&quot;. Rejs na Duńskie Morze Południowe zaczęliśmy od Helu 2 lipca. Potem było Władysławowo, Łeba, Ustka i miały być kolejne polskie porty, tak by w połowie lipca znaleźć się na miejscu przyjazdu żon, czyli Nyborg Falster.<br />I pierwsza refleksja na początek: co z tego, że administracja morska i pracownicy obsługujący żeglarzy w Helu i Władysławowie są życzliwi, uprzejmi i sprawiają wrażenie, jakby po prostu lubili żeglarzy. Pod tym względem Polska nie odstaje już od Szwecji, Danii i Niemiec. Ba, można powiedzieć, że często nasi Gospodarze przerastają swych zagranicznych odpowiednik&oacute;w. Warunek: minimum kultury z naszej, żeglarskiej strony!<br /><strong>Ale to wrażenie z Helu i Władysławowie</strong> psuje elementarna kwestia: jakość zaplecza sanitarnego. W Helu dwa mocno zużyte kontenery, zbyt ciasne dla czterdziestu czasem zał&oacute;g. Władysławowo to nieco inna porażka - port schronienia, w kt&oacute;rym aby wziąć prysznic albo zrobić zwykle siusiu trzeba czekać do następnego dnia, bo przybytek jest czynny od 0800 do 2000. Kompromitacja! A do tego cennik: płaci się za każda czynność osobno, nawet za skorzystanie z umywalki. A panie nie zawsze mają drobne, żeby wydać resztę.<br /><strong>Dopiero w Łebie jest normalnie</strong>. Po doświadczeniach z Zatoki wręcz luksusowo.<br />Chwalona przez Don Jorge Ustka. Fakt - jest wreszcie, miejsce dla jacht&oacute;w, ale dla rezydent&oacute;w nawet w y-bomach. Gogoście jednak cumują <em>longside</em> przy wysokiej kei z oponami, na og&oacute;ł parami albo przy burcie kutr&oacute;w. Wszystko fajnie dop&oacute;ki jest spokojnie. Ale przy głupiej zachodniej sz&oacute;stce &quot;Tequila&quot; stała na dziewięciu cumach, jedną zrywając, a sąsiad z Niemiec stracił knagę na rufie i p&oacute;łkluzę na dziobie. Szczęście, że bosman <strong>Hubert Bierndgarski</strong> znalazł fachowca, a kolega Rysiu będąc w Słupsku wpadł do JULA i kupił knagę. A co byłoby przy p&oacute;łnocnej dziesiątce???<br />Zaplecze sanitarne to koedukacyjny kontener z jedna kabiną WC i dwoma prysznicami. Porażka! Szczeg&oacute;lnie jeśli trzeba przestępować z nogi na nogę czekać w kolejce w porannym szczycie.<br /></font><font size="2"><strong>Tu pojawia się jeszcze jeden problem. HAŁAS.<br /></strong>W Helu za poprzedniego jeszcze burmistrza wyciszono grające w każdym kramie odtwarzacze, imprezy na estradzie przy nasadzie mola kończą się w cywilizowanej porze. Dyskoteki w &quot;jaju&quot; umarły ze śmiercią tego budynku. Pozostał m/s &quot;Ocean&quot;, na kt&oacute;rym megafon ryczy na cały port i okolice, w koło tę samą reklamę albo &quot;Hej me bałtyckie morze&quot;. A można inaczej czego dowodzą &quot;Helios Hel&quot;, &quot;Maszoperia Helska&quot; i &quot;Kapitan Morgan&quot;, na kt&oacute;rego zaprasza przez zwykłą akustyczną tubę prawdziwy pirat Andrzej. <br />Władysławowo to oczywiście całonocne <em>łupu-łup</em> dyskoteki na plaży obok portu. W Łebie i Ustce pasażerskie &quot;galeony&quot; nadają podobnie jak &quot;Ocean&quot;, od 9 rano do 22 zapewniając nagłe ataki reklamowych ryk&oacute;w bez sensu, na szczęście podczas sztormu nie pływają.<br /><strong>Komentarzy gości z Zachodu nie przytoczę</strong>.<br />Jak sie pływa małym jachtem to sz&oacute;stka staje się poważnym sztormem, kiedy kończy się halsowanie do celu. Przekonaliśmy się o tym po kilkunastogodzinnej jeździe tam i z powrotem na linii Niechorze - Due Odde. Ostatecznie, po życzliwym udzieleniu zaktualizowanej prognozy przez &quot;pasażera&quot; linii Kołobrzeg Nexoe, m/s &quot;Jantar&quot; wykorzystaliśmy starą prawdę Don Jorge: <em>najlepszym polskim portem schronienia jest Bornholm.</em> Tym razem było to Nexoe. prosto na p&oacute;łwiatrowym kursie i po zawietrznej stronie wyspy.<br />/<img style="WIDTH: 215px; HEIGHT: 471px" alt="" width="395" height="701" src="/att/Image/201601/REMISZEWSKI_NEXO_plan.jpg" />&nbsp;&nbsp;&nbsp; <img style="WIDTH: 214px; HEIGHT: 463px" alt="" width="395" height="835" src="/att/Image/201601/REMISZEWSKI_NEXO_Bosmanetka.jpg" />&nbsp;&nbsp; <img style="WIDTH: 313px; HEIGHT: 460px" width="250" height="333" alt="" src="/att/Image/201601/NEKSO plan portu.jpg" /><br /><font size="1">Nexoe - zrzut z ekranu smartfonowej aplikacji Navionics&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Lepsza twarz Nexoe&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; planik z locyjki<br /></font>. <br />Jaka ulga! Wygodne osłonięte miejsce w y-bomach. Wszystkie usługi na miejscu. Cisza (w dzień zbyt dużo motocykli na przyległej ulicy, ale po 2100 cichną). Pani bosman <strong>Alicja Rodziewicz-Rezmer</strong>, przystojna, kompetentna, uprzejma i pomocna Polka. Obsługuje nie tylko płatności i informacje, ale i świetnie zaopatrzony sklep żeglarski, a weekendy, pod nieobecność reszty personelu, także sprząta łazienki.<br /><strong>Kolejny dzień to już Dziwn&oacute;w i Kamień Pomorski</strong>. No c&oacute;ż, &quot;<em>Polska w ruinie</em>&quot;, odbudowane falochrony, port rybacki, mariny, standard cywilizowany. Ciekawe, czy w Dziwnowie jest nadal tak hałaśliwie jak 2 lata temu? Tym razem nie zdążyliśmy się przekonać.<br /><strong>No i pojawia się na koniec refleksja</strong>: czy w ślad za unijnymi pieniędzmi nie może iść nieco sprawniejsza organizacja zarządzania przystaniami jachtowymi, no i zwyczaje znane w cywilizowanym świecie?<br />Takie drobiazgi jak efektywne wykorzystanie pracownik&oacute;w, proste patenty typu zamk&oacute;w szyfrowych zamiast kłopotliwych kluczy lub kart, ten nieszczęsny hałas (panowie burmistrzowie!) i jeszcze &quot;przesłuchanie&quot; na VHF skippera wchodzącego jachtu o dane osobowe. A baza danych do GIODO zgłoszona? Zabezpieczona?<br />Cieszmy się tym co mamy, nie pozw&oacute;lmy sobie odebrać i żądajmy więcej!<br /><strong>Andrzej <em>Colonel</em></strong> w szelkach bezpieczeństwa <strong>Remiszewski</strong><br /></font><font size="1"><strong>Tekst zawiera osobiste i prywatne obserwacje autora.</strong></font></font></div>
Komentarze
od Łeby rzeczywiście jest troszkę lepiej. Łukasz Szmajduch z dnia: 2016-07-13 15:56:00