OCEANICZNE UCZUCIA
<div><font color="#0000ff" face="Arial"><font size="2"><em><img style="PADDING-BOTTOM: 10px; PADDING-LEFT: 10px; PADDING-RIGHT: 10px; FLOAT: left; PADDING-TOP: 10px" alt="" width="100" height="136" src="/att/Image/team/LENZportret2010.jpg" />Wszedłem w posiadanie</em> (nowomowa) nowej książki <strong>Krzysztofa Baranowskiego</strong> pt.<strong> &quot;Uczucia oceaniczne&quot;.</strong> Tym razem to nie podręcznik, ale... literatura piękna. Pewnie Krzysztof liczył na moją recenzję, ale chyba się przeliczył i to z dw&oacute;ch powod&oacute;w. Po pierwsze - ja w takim gatunku literatury zupełnie się <em>nie wyznaję</em>, nie jestem uczuciowy, a po drugie to pewnie Czytelnicy SSI by się uśmiechnęli - <em>przyjaciel - przyjacielowi, czyli rączka rączkę myje i to w ciepłej wodzie</em>. </font></font></div> <div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">To znaczy, że moja recenzja została by chyba odebrana jako mało wiarygodna, lub co odpowiada tytułowi witryny - jako subiektywna z oczywistym przechyłem.</font></div> <div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">Wobec tego postanowiłem powierzyć recenzję człowiekowi zaufania publicznego, znawcy literatury (zwłaszcza antycznej) oraz facetowi, kt&oacute;rego ja często i nie bez powod&oacute;w wyzywam od malkontent&oacute;w. Oczywiście - chodzi o <strong>Mariana <em>Ramzesa XXI</em> Lenza</strong>. </font></div> <div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">Maryś z Krzysztofem znają się luźno, na targach się sobie kłaniają, ale jakiejś większej komitywy, a tym bardziej - zależności między nimi się nie dopatruję. Do tego obaj są inżynierami po renomowanych politechnikach.</font></div> <div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">A więc Drodzy Czytelnicy - poniżej przeczytacie recenzję ... bezdyskusyjnie obiektywną :-)))</font></div> <div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">Mnie się książka podoba, ale z tego nic nie wynika poza dumą z dedykacji, kt&oacute;rą została opatrzona.</font></div> <div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">Recenzja ukazuje się na stronie internetowej, kt&oacute;rej Czytelnikami są ludzie (nie tylko żeglarze), kt&oacute;rzy książki czytają. Statystyka m&oacute;wi, że niestety takich w Polsce nie jest za wielu.</font></div> <div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">Czyli Krzysztof wiedział komu książkę ofiarować.</font></div> <div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">Krzysiu - dziękuję !</font></div> <div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">Żyjcie wiecznie !</font></div> <div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">Don Jorge</font></div> <div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">-------------------------------</font></div> <div> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><strong style="mso-bidi-font-weight: normal"><span style="LINE-HEIGHT: 115%; FONT-SIZE: 14pt"><font face="Arial"><font size="3">Zamiast<span style="mso-spacerun: yes"> </span>recenzji.<o:p></o:p></font></font></span></strong></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><span style="LINE-HEIGHT: 115%; FONT-SIZE: 14pt"><font face="Arial"><font size="2">Jeszcze nie czytałem - i Don Jorge stawiając na stole butelkę rumu <em style="mso-bidi-font-style: normal">&bdquo;Captain Morgan&rdquo;</em>, beztrosko, wręczył mi książkę, dodając:<em> napisz recenzję</em>. Trudna sprawa &ndash; już sam tytuł powinien być osią tematu, a tu Krzysztof Baranowski, <strong style="mso-bidi-font-weight: normal"><em style="mso-bidi-font-style: normal">&bdquo;Uczucia oceaniczne&rdquo;</em> </strong><span style="mso-spacerun: yes"></span>&ndash; na oceanie? </font></font></span></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><span style="LINE-HEIGHT: 115%; FONT-SIZE: 14pt"><font face="Arial"><font size="2">Czy do oceanu? </font></font></span></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><span style="LINE-HEIGHT: 115%; FONT-SIZE: 14pt"><font face="Arial"><font size="2">Czy takie ogromne jak ocean? </font></font></span></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><span style="LINE-HEIGHT: 115%; FONT-SIZE: 14pt"><font face="Arial"><font size="2">Co to za zwierz? </font></font></span></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><span style="LINE-HEIGHT: 115%; FONT-SIZE: 14pt"><font face="Arial"><font size="2">Kiedyś spotkałem też na &bdquo;oceanie czasu&rdquo;. </font></font></span></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><span style="LINE-HEIGHT: 115%; FONT-SIZE: 14pt"><font face="Arial"><font size="2">Hm? <o:p></o:p></font></font></span></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><span style="LINE-HEIGHT: 115%; FONT-SIZE: 14pt"><font face="Arial"><font size="2"><strong>Właściwym tytułem okazało się<span style="mso-spacerun: yes"> </span>- tak myślę - zdjęcie na okładce</strong>. Panienka stojąca na percie opiera się o reję i szeroko rozpostarłszy ręce, w ekstazie, obejmuje nie tylko cały świat, ale dużo, dużo więcej. Jedni nazywają to pełnym odlotem, inni jeszcze inaczej.</font></font></span></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><span style="LINE-HEIGHT: 115%; FONT-SIZE: 14pt"><font face="Arial"><font size="2"><img style="PADDING-BOTTOM: 10px; PADDING-LEFT: 10px; PADDING-RIGHT: 10px; FLOAT: left; PADDING-TOP: 10px" alt="float:left;padding:10px;" width="500" height="500" src="/att/Image/201601/BARANOWSKI_uczucia_oceaniczne_OKLADKA.jpg" /><o:p></o:p></font></font></span></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><span style="LINE-HEIGHT: 115%; FONT-SIZE: 14pt"><font face="Arial"><font size="2">Książka nie jest reportażem, nie jest: powieścią, wspomnieniem, relacją, manifestem Autora &ndash; chociaż tak sugeruje we wstępie. Nie ma przesłania, ani &bdquo;wydźwięku&rdquo; i wymyka się typowym standardom. Nie ma jednolitej dramaturgii. Nie ma finału. Nie ma ostatecznego morału niczym pierwotny western, w kt&oacute;rym dobro jest ostatecznie wygrane. No i nie ma ani początku, ani końca. Jak tu nie mieć trudności z typową recenzją (nie licząc tych ulizanych), kt&oacute;ra powinna być zwięzła: &bdquo;kupuj bracie bo&hellip;., lub daj sobie spok&oacute;j, szkoda czasu&hellip;.&rdquo;. Jeśli już chcieć, to bliżej jej do &bdquo;Lapidari&oacute;w&rdquo; Kapuścińskiego.<o:p></o:p></font></font></span></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><span style="LINE-HEIGHT: 115%; FONT-SIZE: 14pt"><font face="Arial"><font size="2">Osobiście uważam, że każda książka jest coś warta nawet ta &bdquo;zła&rdquo; (niekoniecznie w cudzysłowie) coś wnosi.<span style="mso-spacerun: yes"> </span>Stoi u mnie na p&oacute;łce <em style="mso-bidi-font-style: normal">&bdquo;Historia WKP (b). Kr&oacute;tki kurs&rdquo;</em> z 1949 roku. Rok wydania ważny ze względu, że &bdquo;ta historia&rdquo; zależała od aktualnych trend&oacute;w politycznych i była kilkakrotnie zmieniana, a po 1956 roku zmieniono ją gruntownie! Często do niej zaglądam i konfrontuję ze wsp&oacute;łczesnością (ten przepiękny orwellowski styl) . Przy niej nie mogę zrozumieć, że<em style="mso-bidi-font-style: normal"> &bdquo;Mein Kampf&rdquo;</em> jest na indeksie? W ostateczności książka świadczy nawet o autorze (autorach). Ale, to tak na marginesie, aby uniknąć pom&oacute;wienia o <em style="mso-bidi-font-style: normal">correct</em>: <em style="mso-bidi-font-style: normal">&bdquo;Styka ty mnie maluj dobrze, a nie na kolanach!&rdquo;</em> &ndash; jak przyganiał Pan B&oacute;g.<o:p></o:p></font></font></span></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><span style="LINE-HEIGHT: 115%; FONT-SIZE: 14pt"><font face="Arial"><font size="2">Więc Autor płynął dookoła świata i samotnie, i wielokrotnie w r&oacute;żnych, i r&oacute;żnorakich rejsach. Zresztą co tu dużo m&oacute;wić &ndash; wiecie sami &ndash; <em style="mso-bidi-font-style: normal">chapeau bas!</em> Teraz płynie jakby<span style="mso-spacerun: yes"> </span>&bdquo;wirtualnie&rdquo; przy okazji omawiając r&oacute;żne, możliwe, problemy swoje i innych czasem bawiąc się w psychologa-amatora, ba teologa-amatora! M&oacute;wią o tym tytuły rozdział&oacute;w: <em style="mso-bidi-font-style: normal">&bdquo;Samotnicy, Duety, Załogi jacht&oacute;w, Załogi żaglowc&oacute;w, Cztery tabu, Nastroje&rdquo;</em>, wraz z podtytułami-wstawkami jak we wsp&oacute;łczesnym filmie, dla młodzieży i starszych:<em style="mso-bidi-font-style: normal"> &bdquo;Pożądanie, Molestowanie, Alkohol, Seks</em>&rdquo;. Zbi&oacute;r refleksji soczyście okraszonych - pełnymi garściami - tekstami, innych autor&oacute;w od Homera po Andrzeja Lepiarczyka; i sentencjami. Postępuje trochę tak jak selekcjoner &ndash; właśnie trwają zapasy w piłce nożnej.<o:p></o:p></font></font></span></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><span style="LINE-HEIGHT: 115%; FONT-SIZE: 14pt"><font face="Arial"><font size="2">Czasem dodaje od siebie cytuję str. 137: &ndash; <em style="mso-bidi-font-style: normal">&bdquo;Pochwała jest zawsze lepszym narzędziem niż krytyka, więc unikaj &bdquo;negatywizmu&rdquo;. </em>Bynajmniej, kiedyś w Warszawie surowy krytyk (recenzent) ostro ocenił pewnego muzyka. Ten wsiadł w pociąg kolei warszawsko-wiedeńskiej i pojechał do Wiednia, gdzie zrobił światową karierę. Po latach syn muzyka wypomniał to synowi krytyka. Ten odpowiedział: gdyby m&oacute;j Ojciec nie wygnał twego Ojca z Warszawy na zawsze pozostałby prowincjonalnym muzykiem! Warto docenić krytykę!<o:p></o:p></font></font></span></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><span style="LINE-HEIGHT: 115%; FONT-SIZE: 14pt"><font face="Arial"><font size="2">Zacznijmy od <em style="mso-bidi-font-style: normal">&bdquo;Odysei&rdquo;</em>. Przywoływanie jej w przywołanym kontekście jest powiedzmy sobie chybione: te przygody mityczne są zupełnie z innej bajki (mitologii)... Niczym opowiadania tej, czy tamtej żeglarki o swoim pływaniu. Jest to epos wielowątkowy, w kt&oacute;rym przygody Odysa są, prawda gł&oacute;wnym, ale jednym z wielu wątk&oacute;w. Owszem nieobecność Odyseusza poza Itaką trwała 20 lat. Jednak od powrotu z pod Troi do domu było to lat 10, z czego w żegludze nasz bohater przebywał niewiele. Najdłużej, dwadzieścia dni samotnie na tratwie&hellip;. Ale po kolei.</font></font></span></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><span style="LINE-HEIGHT: 115%; FONT-SIZE: 14pt"><font face="Arial"><font size="2"><o:p><strong>Zgłaszam votum separatum!</strong> Str. 110, &bdquo;Rys. 5 &ndash;Trasa rejsu Odyseusza&rdquo;. O nie, nie, Odys płynął(?) inaczej: z Troi do kraju Kikon&oacute;w (tu brak), dalej Sounion, Cieśnina Kithira, do krainy Lotofag&oacute;w (w Afryce) &ndash; stamtąd do kraju Kiklop&oacute;w. Kraj ten Tradycja umieszcza u brzeg&oacute;w Sycylii , gdzie kilka mil na p&oacute;łnoc od Katanii znajduje się mały archipelag wysepek-skał Wyspy Cyklopie! Kolejną przygodę przeżywa u kr&oacute;la Eola. Tu Tradycja toczy spory: na Wyspach Lipari, zwanych także Wyspami Eolskimi, czy na wyspie Ustica (kt&oacute;rą można ostatecznie włączyć do Wysp Eolskich). Stamtąd dopiero płynie do kt&oacute;rejś z zatok w Cieśninie Bonifacio (Lajstrygonowie). Odtąd uporczywie płynie na wsch&oacute;d (ku Itace) i trafia do Kirke &ndash; i dalej, przerwa, w Zaświaty. Wr&oacute;ciwszy, z dokładnymi instrukcjami tej czarodziejki, płynie: Wyspy Syrenie (nie daje się omamić), Stromboli &ndash; widzi z daleka, Scylla i Charybda (kierunek prawidłowy, od p&oacute;łnocy w Cieśninę Mesyńską) i na Sycylię, gdzie Tradycja wskazuje na zatoczkę u podn&oacute;ża Taorminy &ndash; nad kt&oacute;rą c&oacute;rki Heliosa (Świetlista i Błyszcząca) pasły ojcowskie krowy (365 sztuk). Ucieka, traci statek i wynosi go, rozbitka, ponownie pod Charybdę. Stamtąd na ułamku drewna (stępce) trafia na wyspę Gozo, opodal Malty, na kt&oacute;rej Tradycja wiedzie nas do jaskini - w kt&oacute;rej wraz z, wiecznie młodą, boginią Kalipso spędza czas (siedem lat!). Mam całą kolekcję udziwnionych tras, więc ta z książki uzupełni zbi&oacute;r. </o:p></font></font></span></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><span style="LINE-HEIGHT: 115%; FONT-SIZE: 14pt"><font face="Arial"><font size="2">Podrozdział: <em style="mso-bidi-font-style: normal">&bdquo;Bliżej nieba&rdquo; &ndash; </em>to już prawie wykład teologiczny. Kiedyś zapytałem gorąco &bdquo;wierzącego&rdquo; w co wierzy. Pogubił się w pierwszym zdaniu. Zapytałem też zapiekłego &bdquo;ateistę&rdquo; w co nie wierzy. Nie potrafił uzasadnić. Tak to jest. Zbyt często wiara/lub nie mylona jest z wiedzą.<span style="mso-spacerun: yes"> </span><span style="mso-spacerun: yes"></span><o:p></o:p></font></font></span></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><span style="LINE-HEIGHT: 115%; FONT-SIZE: 14pt"><font face="Arial"><font size="2">Swoje rozważania Autor kończy wypowiedzią żeglarza Mike&rsquo;a Bailesa, co jest najpiękniejsze: <em style="mso-bidi-font-style: normal">&bdquo; &ndash; Morze&hellip; wieczne bezkresne morze!&rdquo;<o:p></o:p></em></font></font></span></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><span style="LINE-HEIGHT: 115%; FONT-SIZE: 14pt"><font face="Arial"><font size="2">P&oacute;źniej są już tylko hagiograficzne (względem Autora) &bdquo;posłowia&rdquo; innych.<o:p></o:p></font></font></span></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><span style="LINE-HEIGHT: 115%; FONT-SIZE: 14pt"><font face="Arial"><font size="2">Jakby tu posumować. Autor zupełnie pominął w rozważaniach i w przebogatej bibliografii dwa ważne, że tak powiem &bdquo;epizody&rdquo;. <o:p></o:p></font></font></span></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><span style="LINE-HEIGHT: 115%; FONT-SIZE: 14pt"><font face="Arial"><font size="2">- Roli gen. Mariusza Zaruskiego &ndash; cytuję za Wikipedią: <em style="mso-bidi-font-style: normal">&bdquo;pioniera polskiego żeglarstwa i wychowania morskiego&rdquo;</em> (sic!).<span style="mso-spacerun: yes"> </span>Na &bdquo;Zawiszy Czarnym&rdquo;, gdy był kapitanem, podczas porannego podniesienia flagi śpiewano:<em style="mso-bidi-font-style: normal"> &bdquo;Kiedy ranne wstają zorze Tobie ziemia, Tobie morze&hellip;.&rdquo;</em> (dzisiaj może też się śpiewa?).<o:p></o:p></font></font></span></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><span style="LINE-HEIGHT: 115%; FONT-SIZE: 14pt"><font face="Arial"><font size="2">- Natomiast kilka lat temu przez media przetoczył się skandal &ndash; <em style="mso-bidi-font-style: normal">&bdquo;Żaglowiec&rdquo; Gorch Fock&rdquo; pływającym burdelem&rdquo;</em>. Więcej:</font></font></span></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><span style="LINE-HEIGHT: 115%; FONT-SIZE: 14pt"><font face="Arial"><font size="2"><span style="mso-spacerun: yes"></span></font></font></span><a href="mhtml:{B4BD4EA0-E404-40D0-86C5-60C4149EFA5E}mid://00000068/!x-usc:http://www.dw.com/pl/zaglowiec-gorch-fock-burdelelem/a-14781551"><span style="LINE-HEIGHT: 115%; FONT-SIZE: 14pt"><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">www.dw.com/pl/zaglowiec-gorch-fock-burdelelem/a-14781551</font></span></a><span style="LINE-HEIGHT: 115%; FONT-SIZE: 14pt"><span style="mso-spacerun: yes"><font size="2" face="Arial"> </font></span></span></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><span style="LINE-HEIGHT: 115%; FONT-SIZE: 14pt"><span style="mso-spacerun: yes"></span></span><a href="mhtml:{B4BD4EA0-E404-40D0-86C5-60C4149EFA5E}mid://00000068/!x-usc:http://www.tygodnikprzegląd.pl/gorch-fock-sztormie-skandali"><span style="LINE-HEIGHT: 115%; FONT-SIZE: 14pt"><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">www.tygodnikprzegląd.pl/gorch-fock-sztormie-skandali</font></span></a><span style="LINE-HEIGHT: 115%; FONT-SIZE: 14pt"><span style="mso-spacerun: yes"><font size="2" face="Arial"> </font></span></span></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><span style="LINE-HEIGHT: 115%; FONT-SIZE: 14pt"><span style="mso-spacerun: yes"></span></span><a href="mhtml:{B4BD4EA0-E404-40D0-86C5-60C4149EFA5E}mid://00000068/!x-usc:http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/1512614,1/smerc-pod-zaglami"><span style="LINE-HEIGHT: 115%; FONT-SIZE: 14pt"><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/1512614,1/smerc-pod-zaglami</font></span></a><span style="LINE-HEIGHT: 115%; FONT-SIZE: 14pt"><font face="Arial"><font size="2"><span style="mso-spacerun: yes"> </span></font></font></span></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><span style="LINE-HEIGHT: 115%; FONT-SIZE: 14pt"><font face="Arial"><font size="2"><span style="mso-spacerun: yes"></span>w XIX wieku gubienie ludzi na rejach, w czasie sztormu, wok&oacute;ł Przylądka Horn było bardzo, bardzo częste.<o:p></o:p></font></font></span></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><span style="LINE-HEIGHT: 115%; FONT-SIZE: 14pt"><font face="Arial"><font size="2">R. XXI<span style="mso-spacerun: yes"> </span><o:p></o:p></font></font></span></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><span style="LINE-HEIGHT: 115%; FONT-SIZE: 14pt"><font face="Arial"><font size="2"><span style="mso-spacerun: yes"></span><o:p></o:p></font></font></span></p> </div>
Komentarze
oczekuję konstruktywnych komentarzy Andrzej Lepiarczyk z dnia: 2016-06-29 08:23:00