KILKA PYTAŃ W SPRAWIE ŻAGLOWCA
<div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial"><img style="PADDING-BOTTOM: 10px; PADDING-LEFT: 10px; PADDING-RIGHT: 10px; FLOAT: left; PADDING-TOP: 10px" alt="" width="100" height="123" src="/att/Image/team/Remiszewski_2015.jpg" />M&oacute;j stosunek do procedur powypadowych w żegludze morskiej jest pełen rezerwy. Ilekroć czytam lub wysłuchuję relacji &quot;zainteresowanych&quot; z przebiegu rozpraw - kiedyś Izby Morskiej, teraz Komisji Badania Wypadk&oacute;w Morskich - nachodzi mnie mn&oacute;stwo wątpliwości. Zwłaszcza gdy dotyczą katońskich wystąpień quasiprokuratora, czyli Delegata Minstra. A już specjalnie kiedy &oacute;w funkcjonariusz państwowy dobiera się na przykład do takich spraw jak por&oacute;wnywanie wartości patent&oacute;w PZŻ i RYA.</font></div> <div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">Nieszczęśnikom oczekującym przesłuchań zawsze doradzam: <em>nie widziałem, nie słyszałem, nie pamiętam</em>. </font></div> <div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">Pamiętajcie - każda, ale to absolutnie każda odpowiedź z pewnością zostanie przeciwko wam wykorzystana.</font></div> <div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">Tym razem <strong>Andrzeja Remiszewskiego</strong> nurtowały pytania natury <strong><em>&quot;logistyki ratowniczej&quot;.</em></strong></font></div> <div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">Mam swoje lata i życie znam dobrze.</font></div> <div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">Żyjcie wiecznie !</font></div> <div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">Don Jorge</font></div> <div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">--------------------------------</font></div> <div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial"></font></div> <div><font size="2" face="Arial"><strong>ŚLEPOTA</strong><br />Ukazał się Raport końcowy WIM 16/15 z badania przez Państwową Komisję Badania Wypadk&oacute;w Morskich &bdquo;poważnego wypadku morskiego&rdquo;, jakiemu uległ rok temu, 1 czerwca 2015 harcerski jacht &bdquo;Zjawa IV&rdquo;.<br /></font></div> <div><font size="2" face="Arial">&nbsp;<a href="http://www.pkbwm.gov.pl/media/20114/raport_koncowy_Zjawa_IV.pdf">http://www.pkbwm.gov.pl/media/20114/raport_koncowy_Zjawa_IV.pdf</a> <br />Przypomnijmy, że był to tak zwany &bdquo;onkorejs&rdquo;, podczas kt&oacute;rego rozeschnięty podczas wielomiesięcznego postoju remontowego, drewniany kadłub zaczął przeciekać.<br />PKBWM wytknęła r&oacute;żne zaniedbania armatorowi i wydała zalecenia, generalnie sprowadzające się do wprowadzenia wewnętrznych procedur. Zaleciła też Polskiemu Rejestrowi Statk&oacute;w przejrzenie przepis&oacute;w i procedur odnawiania klasy jacht&oacute;w drewnianych starszych, niż 10 lat. Z tymi zaleceniami (strona 20 i 21 Raportu) polemiki nie będę podejmował.<br />Natomiast ze zdziwieniem dostrzegam absolutny<strong> brak postawienia pytań i wydania zaleceń dotyczących działania polskich służb ratowniczych</strong>.<br /><strong>Postawię te pytania tutaj:<br /></strong><em>1. Dlaczego pojawił się śmigłowiec szwedzki, a nie polski SAR, choć od Babich Doł&oacute;w jest dwa razy bliżej, niż z Gotlandii? Jak miejsce wezwania pomocy ma się do granic stref odpowiedzialności SAR? Dlaczego wysłano śmigłowiec SAR z Darłowa, a nie z Gdyni? Czemu asystować do końca akcji musiał szwedzki samolot, a nie polski?(strony 6 i 9).<br />2. Dlaczego i jaką &bdquo;awarię silnika&rdquo; miał statek &bdquo;Huragan&rdquo; z Łeby? (strony 6 i 9).<br /></em><br />/<img alt="" width="738" height="703" src="/att/Image/201601/Zjawa.jpg" /><br /><font size="1">Źr&oacute;dło: Raport WIM16/15</font></font></div> <div><font size="2" face="Arial"><font size="1">.<br /></font>No i koniec &bdquo;kwiatek&rdquo; - Jakie znaczenie ma płeć kapitana? Po co to podkreślać? Poprawne formy gramatyczne w tekście&ndash; oczywiście ale&hellip;. (strona 7).<br />M&oacute;wi się, że Temida jest ślepa. Ale praktyczna realizacja tej maksymy w polskich realiach badania wypadk&oacute;w na morzu jest jakąś żałosną parodią mądrego powiedzenia.<br />No c&oacute;ż, przypinajmy się szelkami, montujmy life-liny, abyśmy nie musieli liczyć na SAR.<br />Andrzej Colonel Remiszewski<br /><font size="1">Tekst zawiera osobiste i prywatne poglądy autora</font></font></div>
Komentarze
Brak komentarzy do artykułu