DOBA JEST DZIELNY ALE NIE PIERWSZY
<div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial"><img style="PADDING-BOTTOM: 10px; PADDING-LEFT: 10px; PADDING-RIGHT: 10px; FLOAT: left; PADDING-TOP: 10px" alt="" width="100" height="137" src="/att/Image/team/UFNALSKIwaldemar2013MEJOR.jpg" />To fajnie być pierwszym - tezę tę potwierdzi każdy ambitny mężczyzna. Ale to nie musi być warunek radości. Zapytajcie tych, którzy pożenili się z rozwódkami. Ba - może nawet przyznają się, że dopiero to drugie małzeństwo było wielkim wyzwaniem, próbą charakteru i ... uczucia. </font></div>
<div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">Czytanie jest pouczające i pożyteczne, zwłaszcza dla poznania prawd historycznych.</font></div>
<div><font face="Arial"><font color="#0000ff"><font size="2"><strong>Waldemar Ufnalski</strong> też się czegoś ciekawego doczytał i postanowił się tym podzielić z Czytelnikami SSI.</font></font></font></div>
<div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">Aleksandra Dobę pozdrawiam i życzę kolejnego przyjemnego dryfowania oceanicznego.</font></div>
<div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">Żyjcie wiecznie ! </font></div>
<div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">Don Jorge</font></div>
<div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">.</font></div>
<div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">----------------------------------</font></div>
<div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">.</font></div>
<div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">PS. Załącznik są tak obszerne, że pozwalam sobie zamieścić wyjątki. Gdyby ktoś był ciekaw - piszcie i przyślę jako załączniki mailowe.</font></div>
<div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">-----------------------------------</font></div>
<div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">.</font></div>
<div><font size="2" face="Arial">Niezatapialny DJ;<br />Wielokrotnie czytałem i słuchałem (ostatnio wczoraj w dzienniku TVN; z dużym zdziwieniem) jakoby Aleksander Doba był pierwszym w historii <br />człowiekiem, który pokonał Atlantyk kajakiem. Nie umniejszając bynajmniej jego osiągnięć warto może przypomnieć, że "dawno, dawno temu" <br />Atlantyk pokonali kajakami Niemcy: <strong>Franz Romer</strong> (1928) i <strong>Hannes Lindemann</strong> (1956); zrobili to na "prawie seryjnych (wywracalnych) kajakach", bez <br />nawigacji GPS, telefonu satelitarnego, odsalarki wody, ..... W kajaku nie mogli się nawet wygodnie położyć a w razie wywrotki ..... Załączona <br />lektura jest naprawdę warta chociaż przejrzenia (sprawdziłem); może warto ją udostępnić Czytelnikom SSI ?</font></div>
<div><font size="2" face="Arial">.</font></div>
<div><font size="2" face="Arial"><strong>FRANZ ROMER</strong><br /><img alt="" width="800" height="1068" src="/att/Image/201601/ROMER_1.jpg" /></font></div>
<div><font size="2" face="Arial">.</font></div>
<div><font size="2" face="Arial"><img alt="" width="800" height="449" src="/att/Image/201601/ROMER_2.jpg" /></font></div>
<div><font size="2" face="Arial">.</font></div>
<div><font size="2" face="Arial"><img alt="" width="800" height="702" src="/att/Image/201601/ROMER_3.jpg" /></font></div>
<div><font size="2" face="Arial"><strong>.HANNES LINDEMANN</strong></font></div>
<div><font size="2" face="Arial"><img alt="" width="390" height="587" src="/att/Image/201601/ROMER_LINDEMANN_1.jpg" /> <img style="WIDTH: 369px; HEIGHT: 580px" alt="" width="400" height="626" src="/att/Image/201601/ROMER_LINDEMAQNN_2.jpg" /><br />Żyj wiecznie + 1 dzień Waldemar Ufnalski nie + 1 dzień Waldemar Ufnalski</font></div>
Komentarze
ale wspogali się żaglami
Robert Gołąb z dnia: 2016-04-13 15:57:00
<p class="MsoNormal">Witam serdecznie<o:p></o:p></p>
<p class="MsoNormal">Nie do końca można się zgodzić z tezą kolegi Waldka, że Aleksander Doba nie był pierwszy. Należy weźmie pod uwagę, że obaj Niemcy pokonali Atlantyk wprawdzie kajakami, ale wspomagali się żaglem. Aleksander Doba używał tylko i wyłącznie wioseł, a to oznacza, że jest pierwszym który Atlantyk przewiosłował.<o:p></o:p></p>
<p class="MsoNormal"><span lang="EN-US">Pozdrawiam<o:p></o:p></span></p>
<p class="MsoNormal"><span lang="EN-US">Robert Gołąb<o:p></o:p></span></p>
<p class="MsoNormal"><span lang="EN-US">s/y AVALON<o:p></o:p></span></p>
zanim się napisze warto choćby poszukać w internecie
Andrzej Colonel Remiszewski z dnia: 2016-04-13 17:18:00
<p>No chyba, że ktoś po prostu pamięta.</p>
<p><strong>John Ridgway i Chay Blyth</strong> przewiosłowali Atlantyk bez użycia żagli w 1966. Druga dwójka <strong>Jochnstone i Hoare</strong> przegrała z Atlantykiem i własnymi konflitami. I Ridgway i Blyth zostali potem żeglarzami, ten ostatni ma na koncie pierwszy samotny rejs non-stop dookoła świata "pod wiatr", doczekał się też tytułu szlacheckiego.</p>
<p><strong>O nich tutaj:</strong></p>
<p><a href="http://www.oceanrowing.com/activearchive/john_ridgway_and_chay_blyth.htm">http://www.oceanrowing.com/activearchive/john_ridgway_and_chay_blyth.htm</a></p>
<p> </p>
<p><strong>A statystyki są tu:</strong></p>
<p><a href="http://www.oceanrowing.com/statistics/index.htm">http://www.oceanrowing.com/statistics/index.htm</a> </p>
<p>Są tam ciekawe daty. Niestety nie znalazłem Aleksandra Doby, co te statystyki nieco podważa, ale zapewne po prostu nikt stowarzyszeniu jego rejsów nie zgłosił. No bo chyba kajaków nie wyłączyli?!</p>
<p> </p>
<p><strong>Andrzej Colonel Remiszewski</strong></p>
wspominamy klasyków (razy 3 !)
Marek Zwierz z dnia: 2016-04-14 07:05:00
<div><font size="2" face="Arial">Drogi Jurku,<br />fajnie, ze przypominamy klasykow. Romer faktycznie jako pierwszy przewioslowal Atlantyk. Fakt, ze wspomagal sie zaglem niewiele umniejsza <br />jego wyczyn. W dodatku byl to kajak z poszyciem z gumowanego plotna. Zadnych zbiornikow wypornosciowych, wywracalny i zatapialny.<br /><br />Nikt tez nie zamierza umniejszac wyczynow Ridgway'a czy Blyth'a, że nie wspomne o Blackbourn'ie, ktory przewioslowal Polnocny Atlantyk sam. <br />Roznica polega jednak na sposobie wioslowania. Ci panowie wioslowali majac do dyspozycji po dwa wiosla i siedzac tylem do kierunku jazdy. <br />Romer, Lindemann i Doba wioslowali jednym wioslem kajakowym. Angielskie "rowing" obejmuje tylko sposob wioslowania dwoma wioslami, jak klasyczna <br />"dwojka ze sternikiem". Wspomniane statystyki obejmuja tylko "rowing" i sa rzetelne. Najlepszym dowodem na to jest obecnosc w nich Romualda <br />Koperskiego, ktorego proba w lipcu 2013 jest odnotowana pod numerem 537.<br /><br />Z pewnoscia sa tez statystyki kajakarzy. Ciekawe, czy ktos probowal juz trzeciego sposobu wioslowania przez Atlantyk, tego uzywanego na canoes.<br /><br />Zyj wiecznie,<br />Marek</font></div>
<div><font size="2" face="Arial">--------------------------------------------<br />Jurku,<br />do historii Romera nalezaloby jeszcze dodac, że po wyladowaniu w Puerto Rico, a wedlug innych zrodel na karaibskiej wyspie Saint Thomas <br />(Amerykanskie Wyspy Dziewicze), postanowil poplynac dalej do Nowego Jorku. Wyruszyl 11 sierpnia 1928 roku pomimo ostrzezenia przed huraganem <br />i od tego czasu jest uznany za zaginionego.<br /><br />Marek</font></div>
<div><font size="2" face="Arial">-------------------------------------------------<br />Drogi Jurku,<br />jak sie czlowiek przyczepi do jakiegos tematu, to konca nie ma. Ma racje Waldemar Ufnalski, ze Doba nie byl pierwszy. Nie byl nawet <br />pierwszy bez uzycia zagla. W 2001 roku Peter Bray pokonal Atlantyk z zachodu na wschod tylko wioslujac (paddling). Nie byl to zreszta jego <br />jedyny wyczyn kajakarski na Atlantyku.<br /><br />Sam sobie moge tez odpowiedziec na pytanie o canoe. Pierwszym, ktory tego dokonal byl wegier, Gabor Rakonczay w 2012 roku plynac z Europy na Karaiby.<br /><br />Wracajac do klasykow, Hannes Lindemann przeplynal kajakiem Atlantyk po raz drugi. Pierwszy jego rejs byl na wlasnorecznie wykonanej w Liberii <br />dlubance. W ogole fascynujacy czlowiek.<br /><br />Zyj wiecznie i obiecuje, ze juz wiecej suplementow nie bedzie,<br />Marek</font></div>
wystarczy czytać ksiązki
Jacek Szymona z dnia: 2016-04-14 07:10:00
O rejsach Franza Romera i Hannesa Lindemanna pisał w swojej książce Andrzej Urbańczyk: "Samotne rejsy", Alma-Press, Warszawa 2013, więc<br />niekoniecznie trzeba szukać w Internecie -- czasem wystarczy na półce w biblioteczce.<br />---------------------<br />Przy okazji: w moich rodzinnych bałtyckich rejsach (niestety, na czarterowanych jachtach, a nie na własnym) korzystam z przyjemnością z Twoich locji.<br /><br />Pozdrawiam!<br />Jacek Szymona<br />