PODRĘCZNIK MORSKIEGO ŻEGLOWANIA TURYSTYCZNEGO
<div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial"><strong><img style="PADDING-BOTTOM: 10px; PADDING-LEFT: 10px; PADDING-RIGHT: 10px; FLOAT: left; PADDING-TOP: 10px" width="100" height="132" alt="" src="/att/Image/team/SOBILO_BOGDAN_2015.jpg" />Bogdan Sobiło</strong> recenzuje nową książkę żeglarską, która pojawiła się na polskim rynku wydawniczym. Własnego zdania na jej temat nie mam, bo książki dotąd nie nabyłem, ale Bogdanowi wierzę na słowo. Zwłaszcza, że państwo Tarczyńscy są ponoć tego samego zdania. Grunt to zaufanie. Ciekawi mnie tylko jak ten podręcznik ma się do realiów dydaktyczno-programowych kursów żeglowania w Polsce. Jeśli ma się nijak, to bardzo dobrze. Czyli że nie ma w niej nic o "<em>manewrze monachijskim</em>" ani rozważań z której burty wyławiać rozbitka.</font></div>
<div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">Interesuje mnie także rozdział o "najczęściej odwiedzanych akwenach". Czyli o Solent, czy Kalmarsundzie ?</font></div>
<div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">Wiedzy nigdy za dużo.</font></div>
<div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">Pamiętajcie o kamizelkach !</font></div>
<div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">Żyjcie wiecznie !</font></div>
<div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">Don Jorge</font></div>
<div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">---------------------------------------------------</font></div>
<div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">.</font></div>
<div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">.</font></div>
<div></div>
<div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial"></font></div>
<div><font size="2" face="Arial"><strong>Podręcznik niemal idealny</strong></font></div>
<div><font size="2" face="Arial">Jeremy Evans - "Morskie żeglarstwo turystyczne" . Podręcznik RYA. Tłum. Małgorzata Czarnomska, ALMAPRESS, Warszawa 2015, ss. 222., ISBN 978-83-7020-613-0 , cena - 50,- zł.<br />Podczas targów "Boatshow" w Łodzi kupiłem nowy podręcznik żeglarstwa morskiego. W czasie długiej podróży pociągiem do Krakowa, pochłonąłem prawie cały. Teraz, kiedy nieco ochłonąłem po lekturze, czas na kilka uwag.<br />Książka jest niezwykle nowoczesnym podręcznikiem, napisanym przez jednego autora. Uważam, że to bardzo dobrze. Dzieła zbiorowe, w których powstaniu bierze udział wielu specjalistów z różnych dziedzin mają tendencję do wyczerpania tematu. Na ogół, kończy się to jednak całkowitym wyczerpaniem... czytelnika.</font></div>
<div><font size="2" face="Arial"><img alt="" width="250" height="363" src="/att/Image/201505/SOBILO_news_okladka.jpg" /> </font></div>
<div><font size="2" face="Arial">Autor zakłada u odbiorcy podstawową znajomość żeglarstwa, zwłaszcza nazewnictwa z zakresu budowy jachtu. Książka podzielona jest na 17 krótkich rozdziałów, w których J. Evans przedstawia najczęściej spotykane typy jachtów morskich, zasady postępowania z załogą, najważniejsze węzły (ok. 1/3 tego, czego uczy się w Polsce na kursach żeglarza jachtowego), obsługę urządzeń pokładowych, elementy nawigacji i locji, podstawy manewrowania jachtem na żaglach i silniku, wreszcie garść informacji o najczęściej odwiedzanych akwenach. Całość zamyka słowniczek terminów oraz indeks, umożliwiający łatwe odnalezienie w podręczniku poszukiwanych informacji.<br />Książka jest bardzo bogato ilustrowana. Mnóstwo kolorowych zdjęć, rysunków i wykresów stanowi nie tyle ozdobę tekstu, co jego integralną część ułatwiającą zrozumienie wykładu. Tekst czyta się dobrze, co jest zasługa tłumaczki, Małgorzaty Czarnomskiej wyjątkowo udatnie łączącej kompetencje żeglarskie i filologiczne. Polecam wszystkim żeglarzom morskim, zwłaszcza początkującym skipperom. Książka będzie niezwykle cenną pomocą dla uczestników kursów na stopień sternika morskiego.<br />Dodatkową zachętą do lektury niechaj będzie rekomendacja Państwa Iwony i Marka Tarczyńskich. Za moją sugestią nabyli książkę, przestudiowali ją i podzielają mój zachwyt. A skoro Iwona i Marek Tarczyńscy uważają, że książka jest dobra, to znaczy, że ONA NAPRAWDĘ TAKA JEST!<br />Obszerną recenzję postaram się zamieścić w kolejnych "Zeszytach Żeglarskich" Nadredaktora Zenona Szostaka.</font></div>
<div><font size="2" face="Arial">Bogdan Sobiło<br /></font></div>
Komentarze
na szczęście ma się nijak
Bogdan Sobiło z dnia: 2015-12-21 01:43:00
<div><font size="2" face="Arial"><strong>Odpowiadam na pytania:</strong></font></div>
<div><font size="2" face="Arial">Don Jorge,</font></div>
<div><font size="2" face="Arial">Na szczęscie do związuniowych programów i regulaminów generalnia ksiązka ma się nijak. To zupelnie inny świat zeglarstwa. Jak doskonale wiesz, wg dzialaczy Związunia to właśnie RYA podkradla w latach gierkowskiej prosperity genialne koncepcje zeglowania autorstwa NAJLEPSZEGO ZWIAZKU ZEGLARSKIEGO NA SWIECIE! ;-)<br />Książka prezentuje naprawde praktyczne podejscie. Ze szczegółami można się oczywiscie nie zgadzac. </font></div>
<div><font size="2" face="Arial">Niestety nie ma ni slowa o szkodliwym odpychaniu sie od kei okutą częścią bosaka, "manewrze monachijskim", dyszowym działaniu foka ani wysokości metacentrycznej! </font></div>
<div><font size="2" face="Arial">Istny horror. Pewnie Związunio umiesci ksiazke na Indexie! ;-)<br />A co do akwenow, ktore poleca Evans: Szkocja, Solent ale i Finlandia i Szwecja orazFrancja i Wlochy, Wschodnia część Morza Srodziemnego, Kanary, Brytyjskie Wyspy Dziewicze.<br />żyj wiecznie!<br />B</font></div>
dobry podręcznik !
Łukasz Szmajduch z dnia: 2015-12-22 20:40:00
Witaj Jerzy,<br />Zachęcony recenzją niezwłocznie zamówiłem podręcznik Jeremyego Evansa i przeczytałem dziś jednym tchem. Muszę przyznać że jestem pod wrażeniem. Jest to takie niezbędne kompendium wiedzy. Są rzeczy oczywiste i potrzebne, których nie ma na szkoleniach PZŻ-owskich.<br />Najpotrzebniejsze zagadnienia zebrane w czytelny, przemyślany sposób. Podręcznik omawia w prosty wszystkie potrzebne manewry, światełka, kotwiczenie a nawet korzystanie z jachtowego pontonu!<br />Kompendium żeglarstwa na 222 stronach w sam raz na długie zimowe wieczory.<br /><br />Korzystając z okazji chciałbym Ci życzyć Wesołych, Zdrowych i Spokojnych Świąt.<br />Pozdrawiam.<br />Łukasz Szmajduch