CO SIĘ ZMIENIŁO PRZEZ 30 OSTATNICH LAT
<p style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt" class="NoSpacing"><font color="#0000ff"><font size="2"><span style="FONT-SIZE: 14pt"><o:p></o:p></span></font></font></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt" class="NoSpacing"><span style="FONT-SIZE: 14pt"><font color="#0000ff"><font size="2"><img style="PADDING-BOTTOM: 10px; PADDING-LEFT: 10px; PADDING-RIGHT: 10px; FLOAT: left; PADDING-TOP: 10px" alt="" width="100" height="136" src="/att/Image/team/LENZportret2010.jpg" />Dla wielu to już prehistoria. Prehistorii uczą po szkołach, więc<span style="mso-spacerun: yes"> </span>warta jest<span style="mso-spacerun: yes"> </span>poznania. <strong>Marian Lenz</strong> w kilku odcinkach przypomni nam ostatnie pięć PRL-u, <em>nomen-omen</em> &bdquo;pięciolatka&rdquo;.Jak wyliczano - były pierwsza, druga, trzecia, a teraz&hellip;&hellip;ostatnia &bdquo;pięciolatka&rdquo;! </font></font></span></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt" class="NoSpacing"><span style="FONT-SIZE: 14pt"><font color="#0000ff"><font size="2">Mieliśmy piętnaście lat XX wieku i już stuknęło piętnaście lat XXI wieku - razem okrągłe trzydzieści lat. Można podsumować co się przez te trzy dekady zmieniło! </font></font></span></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt" class="NoSpacing"><span style="FONT-SIZE: 14pt"><font color="#0000ff"><font size="2"><strong>Marian Lenz</strong> - j</font></font></span><span style="FONT-SIZE: 14pt"><font color="#0000ff"><font size="2">eden z wsp&oacute;łtw&oacute;rc&oacute;w przemysłu jachtowego, buszując po targach i wystawach, pisząc następnie w szaroburych w&oacute;wczas &bdquo;Żaglach&rdquo; (1982-90, GML, rubryka interesujące jachty, 120 odcink&oacute;w) i w bardziej kolorowych: &bdquo;Morzu i &bdquo;Wybrzeżu&rdquo;, spłacał dług wdzięczności względem żeglarskiego środowiska, kt&oacute;re nie miało takich możliwości (1985 r. wyr&oacute;żniony nagrodą im. Leonida Teligi, za wsp&oacute;łpracę z &bdquo;Żaglami&rdquo;, od 1973 r.).</font></font></span></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt" class="NoSpacing"><span style="FONT-SIZE: 14pt"></span><span style="FONT-SIZE: 14pt"><font color="#0000ff"><font size="2">Dzisiaj przypominam Czytelnikom SSI pierwszy odcinek jego obserwacji &ndash; &bdquo;Wybrzeże&rdquo; nr 09/03/86. </font></font></span></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt" class="NoSpacing"><span style="FONT-SIZE: 14pt"><font color="#0000ff"><font size="2">O wystawach jachtowych tylko marzyliśmy. Na tej (i długo jeszcze p&oacute;źniej) nie mieliśmy zbytniej odwagi lansowania własnych marek, woleliśmy być <em>&bdquo;Made in Germany</em>&rdquo;. Dobrym duchem (wtedy i p&oacute;źniej) naszych ekspozycji był naczelny redaktor czasopisma &bdquo;Yacht&rdquo;</font></font></span></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt" class="NoSpacing"><span style="FONT-SIZE: 14pt"><font color="#0000ff"><font size="2">Nieśmiało lansowano czartery w Polsce. Autor lobbował na rzecz partnerstwa z wystawą BOOT.</font></font></span></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt" class="NoSpacing"><font color="#0000ff"><span style="FONT-SIZE: 14pt"><font size="2">Teraz każdy ma okazję ocenić: </font></span><span style="FONT-SIZE: 14pt"><font size="2"><strong><em>co się komu przez te lata udało? </em></strong></font></span></font></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt" class="NoSpacing"><font color="#0000ff"><span style="FONT-SIZE: 14pt"><font size="2">A komu nie i dlaczego (to też nauka).<o:p></o:p></font></span></font></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt" class="NoSpacing"><span style="FONT-SIZE: 14pt"><font color="#0000ff"><font size="2">Żyjcie wiecznie!<o:p></o:p></font></font></span></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt" class="NoSpacing"><span style="FONT-SIZE: 14pt"><font color="#0000ff"><font size="2">Don Jorge</font></font></span></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt" class="NoSpacing"><span style="FONT-SIZE: 14pt"><font color="#0000ff" size="2">--------------------------------------------</font></span></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt" class="NoSpacing"><span style="FONT-SIZE: 14pt"><font color="#0000ff"><font size="2"><span style="FONT-SIZE: 14pt"><font color="#000000" size="2" face="Arial"><strong>BOOT &lsquo;86 </strong></font></span><span style="FONT-SIZE: 14pt"><font color="#000000" size="2" face="Arial"><strong>- &bdquo;Wybrzeże&rdquo; nr 09/03/86</strong></font> <o:p></o:p></span></font></font></span></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt" class="NoSpacing"><span style="FONT-SIZE: 14pt"><font face="Calibri"><o:p><span style="FONT-SIZE: 14pt"><font face="Arial"><font size="2">Mamy już za sobą tegoroczną wystawę jachtową Boot&rsquo;86 w Dusseldorfie. Ta największa tego typu wystawa w Europie, z racji swego usytuowania na pograniczu RFN, Francji, kraj&oacute;w Beneluksu i Anglii, mobilizuje wszystkich producent&oacute;w i międzynarodową publiczność. Po raz osiemnasty z kolei przez tereny wystawowe przetoczyła się rzeka licząca 300 tysięcy zwiedzających, dając dow&oacute;d nie słabnącemu zainteresowaniu jachtingiem. Czekało na nią 1674 wystawc&oacute;w, większych i mniejszych firm, z czego z Włoch &ndash; 80, Hiszpanii &ndash; 37, Jugosławii &ndash; 6, Węgier i jedna z Polski.<o:p></o:p></font></font></span></o:p></font></span></p> <p style="TEXT-INDENT: 35.4pt; MARGIN: 0cm 0cm 0pt" class="NoSpacing"><span style="FONT-SIZE: 14pt"><font face="Arial"><font size="2">Nas prezentowało i reprezentowało gdańskie Przedsiębiorstwo Handlu Zagranicznego &bdquo;Navimor&rdquo; Sp&oacute;łka z o. o., wystawiając jachty produkcji Chojnickiej Stoczni Jachtowej typu Venus i Orion. Wśr&oacute;d obeznanej i znającej się na żeglarskim rzemiośle publiczności dużym zainteresowaniem cieszyły się Venuski, kt&oacute;rych liczba wyeksportowanych do RFN i Berlina Zachodniego sięgnie wkr&oacute;tce setki. Miło było posłuchać wrażeń z pięcioletnich wojaży po Morzu P&oacute;łnocnym i Bałtyku po jeziorach bawarskich i Adriatyku, jednego z właścicieli Venuski. Sama ekspozycja była gustowna i elegancko zorganizowana, jednak ofertę przedstawiono chyba mało dynamicznie, nie dość agresywnie, nie w pełni adekwatnie do zwyczaj&oacute;w panujących wśr&oacute;d konkurencji. Model jachty żyje tylko jeden sezon, p&oacute;źniej corocznie prezentowane jest z wyeksponowaną nowością. Nowość jest hasłem wok&oacute;ł kt&oacute;rej kręci się cały ten żeglarski biznes.<o:p></o:p></font></font></span></p> <p style="TEXT-INDENT: 35.4pt; MARGIN: 0cm 0cm 0pt" class="NoSpacing"><span style="FONT-SIZE: 14pt"><font face="Arial"><font size="2">Nie były to jedyne jachty polskiej produkcji. Jeden z niemieckich pośrednik&oacute;w wystawił w interesującej ekspozycji podrasowane pod tutejsze gusty motor&oacute;wki Delfin 350, Cameo 400 i Malibu 450 z Ostr&oacute;dy. Dwaj inni &ndash; duże jachty żaglowe Outborn 11,45 i Outborn 39e rodem z Gdańskiej Stoczni Jachtowej im. Conrada-Korzeniowskiego. W niczym nie ustępowały one dziesiątkom sąsiadujących, do tego stopnia, że jeden z pośrednik&oacute;w, nieuczciwie, opatrzył sw&oacute;j napisem &bdquo;Made in Germany&rdquo;, wyjaśniając w prospekcie: &bdquo;Made in Germany, znaczy nie dokonaliśmy żadnych odstepstw od wymagań jakościowych&rdquo;. Okazuje się, że załoga stoczni potrafi <span style="mso-spacerun: yes">&nbsp;</span>t e ż<span style="mso-spacerun: yes">&nbsp;&nbsp; </span>dobrze pracować i tą dobrą jej stronę należy podkreślić, kultywować, no i kontynuować.</font></font></span></p> <p style="TEXT-INDENT: 35.4pt; MARGIN: 0cm 0cm 0pt" class="NoSpacing"><span style="FONT-SIZE: 14pt"><font face="Arial"><font size="2"><img alt="" width="800" height="382" src="/att/Image/201505/TARGI_SPORTINA.jpg" /><o:p></o:p></font></font></span></p> <p style="TEXT-INDENT: 35.4pt; MARGIN: 0cm 0cm 0pt" class="NoSpacing"><span style="FONT-SIZE: 14pt"><font face="Arial"><font size="2">Dowodem dobrej opinii, zaufania, a także sympatii było też przybycie na stanowisko &bdquo;Navimoru&rdquo; pana Schwarzlose redaktora naczelnego &bdquo;Yachtu&rdquo;, najlepszego i najbardziej poczytnego czasopisma żeglarskiego w RFN. Wraz z konstruktorem Outborna 11,45, Peterem Rommlem, przybyli z koncepcją nowego jachtu, jachtu dla szerokich mas żeglarskich. Redakcja &bdquo;Yacht&rdquo; ma zamiar patronować tej nowince, a &ndash; jak wspomniałem &ndash; istnieje tendencja nieustającego lansowania nowości. Propozycja, aby produkcji podjęła się jedna z naszych stoczni jest bardzo interesująca, zaś poparcie renomowanego czasopisma gwarantuje duzy obr&oacute;t i godziwą cenę.<o:p></o:p></font></font></span></p> <p style="TEXT-INDENT: 35.4pt; MARGIN: 0cm 0cm 0pt" class="NoSpacing"><span style="FONT-SIZE: 14pt"><font face="Arial"><font size="2">Ciekawe jest r&oacute;wnież oferowanie rejs&oacute;w żeglarskich w Polsce przez firmy czarterowe Luder Meyer GmbH z Heiligenhafen i Ruth Muuler GmbH z Hamburga. Ta pierwsza, tutejszym obyczajem, bardzo wyraziście podkreśla novum w swej działalności. Czarterowanie jacht&oacute;w mogłoby być źr&oacute;dłem poważnych wpływ&oacute;w dewizowych.<o:p></o:p></font></font></span></p> <p style="TEXT-INDENT: 35.4pt; MARGIN: 0cm 0cm 0pt" class="NoSpacing"><span style="FONT-SIZE: 14pt"><font face="Arial"><font size="2">Ciekawym, godnym szerokiego zainteresowania zwyczajem panującym na tutejszych targach jest zapraszanie jednego kraju jako gościa-partnera gospodarzy. Kraj partnerski szerzej i kompleksowo prezentuje i reklamuje swoje możliwości w dziedzinie nie tylko budownictwa jachtowego, ale turystyki, prezentuje siebie i sw&oacute;j folklor. W roku ubiegłym takim krajem była Hiszpania, w tym Finlandia, w przyszłym będzie Szwecja. Finowie uatrakcyjnili ekspozycję z Laponii: pokazami tkania ludowych kilim&oacute;w i wypłukiwania złota ze złotonośnego piasku.</font></font></span></p> <p style="TEXT-INDENT: 35.4pt; MARGIN: 0cm 0cm 0pt" class="NoSpacing"><span style="FONT-SIZE: 14pt"><font face="Arial"><font size="2"><o:p>Już w roku ubiegłym do sugestii uczestnictwa w takiej roli naszego kraju, kierownictwo wystawy ustosunkowało się bardziej niż przychylnie. Nie jest to takie trudne ani skomplikowane jak się na pierwszy rzut oka wydaje, a stwarza pewną szansę promocji eksportu. Już pisałem o tym w &bdquo;Żaglach&rdquo; (nr 10/85) &ndash; w olbrzymim spektaklu towarzyszącemu ekspozycji kraju partnera wystawy &ndash; Boat&rsquo;Dusseldorf jest miejsce dla wszystkich, od &bdquo;Orbisu&rdquo; i &bdquo;Sport-Touristu&rdquo;, poprzez &bdquo;Navimor, &bdquo;Centromor&rdquo;, &bdquo;Interster Yachting&rdquo; i &bdquo;Remex&rdquo; po stocznie, sp&oacute;łdzielnie i firmy polonijne. Oglądając stoiska fińskie przedstawicielki Przedsiębiorstwa Reklamy i Wydawnictw Handlu Zagranicznego &bdquo;Agpol&rdquo; zapaliły się do pomysłu, więc może za &hellip; dwa lata? Pomysł można przećwiczyć na tegorocznym &bdquo;Baltexpo&rdquo; w Gdańsku<br />Marian Lenz - 1986 </o:p></font></font></span></p> <p style="TEXT-INDENT: 35.4pt; MARGIN: 0cm 0cm 0pt" class="NoSpacing"><span style="FONT-SIZE: 14pt"><font size="2"><span style="mso-spacerun: yes"></span></font></span></p>
Komentarze
Dusseldorf '91 Michał Kozłowski z dnia: 2015-12-08 21:07:00