ZIMOWĄ PORĄ (33)
<div> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 6pt" class="MsoNormal"><font color="#0000ff" face="Arial"><span style="FONT-SIZE: 12pt"><font size="2"><img style="PADDING-BOTTOM: 10px; PADDING-LEFT: 10px; WIDTH: 112px; PADDING-RIGHT: 10px; FLOAT: left; HEIGHT: 136px; PADDING-TOP: 10px" alt="" width="100" height="123" src="/att/Image/team/Remiszewski_2015.jpg" /></font></span></font> </p> <font color="#0000ff" face="Arial"><span style="FONT-SIZE: 12pt"><font size="2"> <div><font size="2" face="Arial"><font color="#0000ff">Nadszedł mail od Czytelnika, w kt&oacute;rym czytam:</font> </font></div> <div><font size="2" face="Arial"><em><font color="#000000">&quot;Don Jorge, powtarzasz że SSI to nie słup ogłoszeniowy, że nie zamieszczasz &quot;informacji dla prasy&quot;, zawiadomień, czy doniesień o tym, że cos tam zwodowano, ochrzczono czy utopiono. Bardzo dobrze, bo SSI to miejsce specjalne dla takich jak Koledzy Remiszewski, Lis, Lenz i inii, kt&oacute;rzy mają coś ciekawego, edukacyjnego czy nawet filozoficznego do przekazania. SSI prezentuje dobre przykłady i inicjatywy. Tak trzymać ! &quot; <br /></font></em><font color="#0000ff">Bardzo mnie ta opinia podbudowała. Wynika z niej, że przez lata słusznie i konsekwentnie się upierałem i zapierałem. <br />Że ma to być strona doceniająca poziom intelektualny zar&oacute;wno Autor&oacute;w jak i Czytelnik&oacute;w (licznik !). <br />Dlatego w stanie szczytującego ukontentowania właśnie zamieszczam 33 sezonowy felieton <strong>Andrzeja <em>Colonela</em> Remiszewskiego.<br />Żyjcie wiecznie !<br /></strong>Don Jorge</font></font></div> </font></span></font> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 6pt" class="MsoNormal"><font color="#0000ff" size="2" face="Arial"><span style="FONT-SIZE: 12pt"></span></font></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 6pt" class="MsoNormal"><font color="#0000ff" size="2" face="Arial"><span style="FONT-SIZE: 12pt"></span></font></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 6pt" class="MsoNormal"><font color="#0000ff" size="2" face="Arial"><span style="FONT-SIZE: 12pt"></span></font></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 6pt" class="MsoNormal"><font color="#0000ff" size="2" face="Arial"><span style="FONT-SIZE: 12pt">-----------------------------------------------</span></font></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 6pt" class="MsoNormal"><span style="FONT-SIZE: 12pt"><font face="Arial"><font size="2">W trakcie urlopu popodr&oacute;żowałem sobie po portach kt&oacute;rych władcami przez kilka pokoleń byli <em style="mso-bidi-font-style: normal">Z Bożej Łaski Kr&oacute;lowie Szwed&oacute;w Got&oacute;w i Wened&oacute;w</em>. Odwiedziłem Roztokę, Bardo, Brzeg, Strzał&oacute;w, Gryfię, Wołogoszcz, Wkryujście... Na koniec byłem w Wołyniu. Wiecie, gdzie to? Jeśli nie, to zaraz się okaże.<o:p></o:p></font></font></span></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 6pt" class="MsoNormal"><span style="FONT-SIZE: 12pt"><font face="Arial"><font size="2"><strong>Polacy nie są narodem morskim.</strong> Pewnie długo nie będą. O źr&oacute;dłach tego stanu rzeczy kiedyś pisałem w SSI, zainspirowany nocnymi rozmowami Henryka Andersza z Dariuszem Boguckim, opisanymi przez tego ostatniego w jednej z książek. O tym, czy to dobrze, czy źle, czy może nawet bardzo źle, nie chcę dyskutować, szczeg&oacute;lnie w kontekście trwających propagandowych ruch&oacute;w, mających w założeniu dowartościować i &bdquo;odbudować&rdquo; polską gospodarkę morską. </font></font></span><span style="FONT-SIZE: 12pt"><font face="Arial"><font size="2">Lecz rejs po portach, kt&oacute;re wymieniłem wyżej, nasuwa pewne refleksje natury historycznej. To nie jest tak, że Polacy, czy szerzej Słowianie, byli zawsze wyłącznie rolnikami. Wiemy o tym jednak bardzo niewiele.<o:p></o:p></font></font></span></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 6pt" class="MsoNormal"><span style="FONT-SIZE: 12pt"><font face="Arial"><font size="2"><strong>Dziś usiłujemy się chlubić</strong> dość marnymi, (choć ta marność jest dobrze uzasadniona realiami geopolitycznymi I RP i rzeczywistymi potrzebami państwa) pr&oacute;bami budowy kr&oacute;lewskiej floty wojennej, kaprami kr&oacute;lewskimi (czyli po prostu wynajętymi przez kr&oacute;la korsarzami), bitwą oliwską. Oczywiście wiemy też o Kaszubach, jako m&oacute;wiącym dziwacznym, niezrozumiałym dla przeciętnego Polaka językiem plemieniu rybak&oacute;w, mieszkających na rodzącej kamienie pomorskiej ziemi. Trudno uznać tę wiedzę i tradycję za przynoszącą chlubę nauczycielom i propagatorom historii. </font></font></span><span style="FONT-SIZE: 12pt"><font face="Arial"><font size="2">A do tego owe skromne tradycje widzimy często, hmmm, nieco dziwacznie. Pewna mocno propagowana szanta głosi, że:<o:p></o:p></font></font></span></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt" class="MsoNormal"><em style="mso-bidi-font-style: normal"><span style="FONT-SIZE: 12pt"><font face="Arial"><font size="2">&bdquo;Ma Anglia Nelsona i Francja Villeneuve'a,<o:p></o:p></font></font></span></em></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt" class="MsoNormal"><em style="mso-bidi-font-style: normal"><span style="FONT-SIZE: 12pt"><font face="Arial"><font size="2">Medina-Sidonia w Hiszpanii żył.<o:p></o:p></font></font></span></em></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt" class="MsoNormal"><em style="mso-bidi-font-style: normal"><span style="FONT-SIZE: 12pt"><font face="Arial"><font size="2">A kto dziś pamięta Arenda Dickmanna?<o:p></o:p></font></font></span></em></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 6pt" class="MsoNormal"><em style="mso-bidi-font-style: normal"><span style="FONT-SIZE: 12pt"><font size="2" face="Arial">To polski admirał, co z Szwedem się bił.*)</font></span></em></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 6pt" class="MsoNormal"><span style="FONT-SIZE: 12pt"><font face="Arial"><font size="2"><strong>No c&oacute;ż. Arend Dickmann był Holendrem, do Gdańska przybył za chlebem</strong> (tak! był imigrantem!) już po czterdziestce, na służbę kr&oacute;lewską zaciągnął się po sześćdziesiątce, zwycięstwo pod Oliwą, (a dow&oacute;dcą polskiej floty został przez przypadek na skutek choroby admirała Wilhelma Appelmana), zakończyło zarazem jego życie, zaś sama bitwa dla toczącej się wojny okazał się bez znaczenia.<o:p></o:p></font></font></span></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 6pt" class="MsoNormal"><span style="FONT-SIZE: 12pt"><font face="Arial"><font size="2"><strong>Jeszcze śmieszniejsze jest zestawienie</strong> odniesień Dickmanna do admirał&oacute;w z kraj&oacute;w morskich. Nelson &ndash; sprawa jasna, choć to trochę tak, jakby por&oacute;wnywać starcie kompanii czołg&oacute;w z bitwą na &bdquo;łuku kurskim&rdquo;. Za to Medina Sidonia pamiętany jest z katastrofy &bdquo;Wielkiej Armady&rdquo;, kt&oacute;ra złamała morską potęgę Hiszpanii, a Villeneuve z lania pod Trafalgarem, a wcześniej jeszcze pod Abukirem, jakie odebrał właśnie od Nelsona. Doszło do tego, że popełnił samob&oacute;jstwo, choć są hipotezy, że to kazał usunąć go Napoleon, nie mogąc znieść jego nieudolności. Czy to mają być nasze wzorce?<o:p></o:p></font></font></span></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 6pt" class="MsoNormal"><span style="FONT-SIZE: 12pt"><font face="Arial"><font size="2"><strong>W tej sytuacji trudno się dziwić</strong>, że niewiele wiemy o historii ziem, kt&oacute;re odwiedziłem i naszych, w pewnym sensie, przodkach tam żyjących. Tereny dzisiejszej Meklemburgii &ndash; Pomorza Przedniego związki polityczne z piastowskimi książętami utraciły dawno, państwo polskie, jako całość usiłowało mieć tam swoje interesy za czas&oacute;w Mieszka I, lecz już za Chrobrego polityka polska zaczęła przekierowywać się na wsch&oacute;d i południe. Powoduje to, że w podręcznikach historii Polski wspomina się w kilku zdaniach o Weletach, czasem jeszcze o potędze wikińskiego Jomsborga. Szersze wspominki beletrystyczne o Pomorzu (dla nas &bdquo;zachodnim&rdquo;) mamy chyba tylko w wielkim cyklu Gołubiewa &bdquo;Bolesław Chrobry&rdquo;. </font></font></span><span style="FONT-SIZE: 12pt"><font face="Arial"><font size="2">Panowanie duńskie, szwedzkie i niemieckie i p&oacute;łwieczne negowanie niemieckiej historii Pomorza w PRL, spowodowało także brak tłumaczeń źr&oacute;deł niemieckich i skandynawskich.<o:p></o:p></font></font></span></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 6pt" class="MsoNormal"><font face="Arial"><font size="2"><span style="FONT-SIZE: 12pt; mso-no-proof: yes"></span><span style="FONT-SIZE: 12pt"><o:p><img alt="" width="800" height="287" src="/att/Image/201505/WIKINGOWIE_grod.jpg" /></o:p></span></font></font></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 6pt" class="MsoNormal"><font face="Arial"><font size="2"><span style="FONT-SIZE: 12pt"><o:p>.</o:p></span></font></font></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 6pt" class="MsoNormal"><font face="Arial"><font size="2"><span style="FONT-SIZE: 12pt"><o:p><img alt="" width="800" height="449" src="/att/Image/201505/WIKINGOWIE_lodz.jpg" /></o:p></span></font></font></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 6pt" class="MsoNormal"><font size="2" face="Arial">&bdquo;Wikingowie&rdquo; z Polski, Szwecji, Danii, Rosji, Ukrainy, Czech, Niemiec, Francji, Anglii &ndash; Wolin, sierpień 2015</font></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 6pt" class="MsoNormal"><font size="2" face="Arial">.</font></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 6pt" class="MsoNormal"><span style="FONT-SIZE: 12pt"><font face="Arial"><font size="2"><strong>Dziś, gdy w Wołyniu &ndash; Jomsborgu odbywa się coroczny &bdquo;Festiwal Słowian i Wiking&oacute;w&rdquo;,</strong> rejs po tamtych wodach zmusza do refleksji. Przecież nasi przodkowie umieli budować statki, zapewne por&oacute;wnywalnej jakości z długimi łodziami Wiking&oacute;w, umieli żeglować, umieli także walczyć, tamte ziemie przez Wiking&oacute;w podbite nie zostały. A jednak to Wikingowie spenetrowali ziemie od Sycylii, przez Normandię i Brytanię, po Morze Czarne. To oni dopłynęli do Grenlandii i do Ameryki P&oacute;łnocnej.<o:p></o:p></font></font></span></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 6pt" class="MsoNormal"><span style="FONT-SIZE: 12pt"><font face="Arial"><font size="2"><strong>Czy można postawić tezę, że byli nieudolni, źle zorganizowani?</strong> Czy może nie zainteresowani ekspansją? A może nie dostali dość silnego wsparcia ze strony władc&oacute;w, kt&oacute;rzy potrafili przeszkodzić im w zbudowaniu własnej potęgi ale nie byli zainteresowaniem umacnianiem swojego panowania? Tego po amatorsku nie rozstrzygniemy.<o:p></o:p></font></font></span></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 6pt" class="MsoNormal"><span style="FONT-SIZE: 12pt"><font face="Arial"><font size="2"><strong>Możemy natomiast zastanawiać się nad przyczynami og&oacute;lnej niewiedzy Rodak&oacute;w</strong>. I tu chyba jest coś do zrobienia. W ramach szkolenia &bdquo;na stopnie&rdquo; w czasach PRL uczono historii żeglarstwa i tę wiedzę, lepiej lub często gorzej, egzekwowano na egzaminach. Nie pochwalam tamtych program&oacute;w, ani tamtych egzamin&oacute;w. Nie widzę sensu tłoczenia do niezainteresowanych gł&oacute;w wiedzy niekoniecznej, kt&oacute;rej potrzeby posiadania oni nie odczuwają. W końcu jeśli sekretarz generalny jednej z największych partii politycznych lokuje Powstanie Warszawskie w 1989 roku, to po co komu odr&oacute;żnianie Teligi od Zaruskiego, a &bdquo;Poloneza&rdquo; od Daru Pomorza&rdquo;.<o:p></o:p></font></font></span></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 6pt" class="MsoNormal"><span style="FONT-SIZE: 12pt"><font face="Arial"><font size="2"><strong>Taka dygresja</strong>: kiedyś do Jastarni wszedł &bdquo;Copernicus&rdquo;, już po swoim sławnym rejsie (kto wie jakim i w kt&oacute;rym roku?) Po kei wędrowała rodzinka i wszechwiedzący tatuś instruował małżonkę i dziatki: &bdquo;Zobaczcie: ł&oacute;dź podwodna&rdquo;.<o:p></o:p></font></font></span></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 6pt" class="MsoNormal"><span style="FONT-SIZE: 12pt"><font face="Arial"><font size="2"><strong>Wracajmy jednak do znajomości własnej tradycji.</strong> Minęły czasy oficjalnych program&oacute;w. Może więc wr&oacute;ćmy do czas&oacute;w, kiedy historie własne rodziny opowiadały babcie i dziadkowie. Tyle, że możliwości komunikacyjne mamy dziś niepomiernie większe. Klechdy babuni wysłuchiwała garstka wnuk&oacute;w, w Internecie można dotrzeć do tysięcy. Garstka wobec setek tysięcy żeglujących? Tak, ale garstka zainteresowanych! </font></font></span><span style="FONT-SIZE: 12pt"><font size="2" face="Arial">Czy znajdą się babcie i dziadkowie, kt&oacute;rzy zechcą snuć swoje opowieści w SSI? A może i ja wtedy dowiem się coś więcej o Wenedach, Roztoce, Bardo, Brzegu, Strzałowie, Gryfii, Wołogoszczy, Wkryujściu. O Wołyniu przynajmniej TVP Hi</font><a name="_GoBack"></a><font face="Arial"><font size="2">storia miała 1,5-godzinną audycję.<o:p></o:p></font></font></span></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 6pt" class="MsoNormal"><span style="FONT-SIZE: 12pt"><font face="Arial"><font size="2">21 listopada 2015<o:p></o:p></font></font></span></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 6pt" class="MsoNormal"><strong style="mso-bidi-font-weight: normal"><span style="FONT-SIZE: 12pt"><font face="Arial"><font size="2">Colonel</font></font></span></strong></p> <span style="FONT-SIZE: 12pt"> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 6pt" class="MsoNormal"><font face="Arial"><font size="2"><em>Tekst zawiera osobiste, prywatne i subiektywne obserwacje autora.<o:p></o:p></em></font></font></p> <div style="mso-element: endnote-list"></div> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 6pt" class="MsoNormal"><span style="FONT-SIZE: 12pt"><font face="Arial"><font size="2"><strong>PS</strong>. A skąd ten tytułowy wandalizm? Ano - Wened&oacute;w inaczej zwano Wandalami. Tytuł kr&oacute;la szwedzkiego brzmiał po szwedzku: <em style="mso-bidi-font-style: normal">M<span style="mso-bidi-font-style: italic">ed Guds N&aring;de Sveriges, G&ouml;tes och Vendes Konung, </span></em>a po łacinie <em>Dei Gratia Suecorum, Gothorum et Vandalorum Rex</em>). Tak, wiem, że określenie &bdquo;wandalizm&rdquo; pochodzi od starożytnego germańskiego plemienia Wandal&oacute;w, kt&oacute;rzy tyle szk&oacute;d poczynili w zdobytym Rzymie, że weszli do przysłowia. Puryści wybaczą mi jednak zareklamowanie swojego tekstu i ściągnięcie kilku dodatkowych czytelnik&oacute;w przez użycie swobodnego skojarzenia.<o:p></o:p></font></font></span></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 6pt" class="MsoNormal"><font size="2" face="Arial"></font></p> <p>&nbsp;</p> <div style="mso-element: endnote-list"> <div style="mso-element: endnote" id="edn1"> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt" class="MsoEndnoteText"><font size="2" face="Arial">*) &bdquo;Szanta Oliwska&rdquo;, słowa Tomasz Pi&oacute;rski, wyk &bdquo;Cztery Refy&rdquo;</font></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt" class="MsoEndnoteText"><font size="2" face="Arial">-----------------------------------------------------------------------------------------------</font></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt" class="MsoEndnoteText"><font color="#0000ff" size="2" face="Arial"><strong>Ilustracja do komentarza Jerzego Klawińskiego</strong></font></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt" class="MsoEndnoteText"><img width="864" height="524" alt="" src="/att/Image/201505/DICKMAN.jpg" /></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt" class="MsoEndnoteText"><font color="#0000ff" size="2" face="Arial"></font></p> </div> </div> </span> <p><font size="2" face="Arial"><font color="#0000ff"></font></font></p> </div>
Komentarze
młode pokolenie dobrze się zapowiada Tomasz Piasecki z dnia: 2015-11-23 06:03:00
mityczni to nie germańscy Bogdan Kiebzak z dnia: 2015-11-23 08:05:00
Tylko prof. Januszjtis wie jak się on nazywał Jerzy Klawiński z dnia: 2015-11-24 09:50:00
zaproszenie Michał Maciejko z dnia: 2015-11-24 11:00:00
nie spodziewałem się i motorowego poczytam Andrzej Colonel Remiszewski z dnia: 2015-11-24 11:18:00
jeszcze o tatusiach Marek Popiel z dnia: 2015-11-25 08:40:00
czemu Wikingowie nie podbili południa Bałtyku Tomasz Konnak z dnia: 2015-11-27 16:22:00