BRUNO SALCEWICZ O ZDROWYM ROZSĄDKU
<div><font color="#0000ff"><img style="PADDING-BOTTOM: 10px; PADDING-LEFT: 10px; PADDING-RIGHT: 10px; FLOAT: left; PADDING-TOP: 10px" width="100" height="132" alt="" src="/att/Image/team/SALCEWICZbrunoPORTRETmejor.jpg" /></font></div>
<div><font color="#0000ff">Mój przyjaciel, zawodowy i jachtowy kapitan żeglugi wielkiej, były armator sporego jachtu "Mist", człowiek w sile wieku - <strong>Bruno Salcewicz</strong> postanowił przetestować moje (rówieśnika) poczucie humoru. </font></div>
<div><font color="#0000ff">Nieskromnie przechwalam się, że takowe mam. </font></div>
<div><font color="#0000ff">Tak po prawdzie, zwłaszcza teraz - temat "człowieka za burtą" nie bardzo wypada poruszać w konwencji dowcipów nawet fotograficznych. </font></div>
<div><font color="#0000ff">Z bólem serca ale ganię Bruna - licząc, że się na mnie nie obrazi. </font></div>
<div><font color="#0000ff">Bo Bruno doprasza się abyśmy ocenili.</font></div>
<div><font color="#0000ff">No to oceniam - drogi Bruno - jeszcze raz ganię Cię.</font></div>
<div><font color="#0000ff">Obejrzyjcie otrzymane fotografie.</font></div>
<div><font color="#0000ff">Zyjcie wiecznie !</font></div>
<div><font color="#0000ff">Don Jorge</font></div>
<div><font color="#0000ff">.</font></div>
<div><font color="#0000ff">-------------------------</font></div>
<div><font color="#0000ff"></font></div>
<div>Don Jorge,</div>
<div>W nawiązaniu do dyskusji o kamizelkach, wypadaniu za burtę można pisać i mówić w nieskończoność, co nie zastąpi zdrowego rozsądku czy doświadczenia.<br />Jak bywało na moim jachcie s/y "Mist", oceńcie sami.</div>
<div><img width="350" height="533" alt="" src="/att/Image/201505/BRUNOS-kamizelka_nie_dla_skippera.jpg" /> <img style="WIDTH: 380px; HEIGHT: 525px" width="350" height="480" alt="" src="/att/Image/201505/BRUNOS_jedna_reka_dla_jachtu.jpg" /></div>
<div>.</div>
<div><img style="WIDTH: 741px; HEIGHT: 487px" width="800" height="549" alt="" src="/att/Image/201505/BRUNOS_pokotem.jpg" /></div>
<div>.<br />Pozdrawiam,<br />Bruno</div>
Komentarze
zgadzam się z Brunem - kamizelka to nie fetysz
Maciek "Skipbulba" Kotas z dnia: 2015-11-01 08:57:00
Cześć Don Jorge,
<div>w całej rozciągłości zgadzam się z Brunem. Kamizelki są ważne, ale nie róbmy z tego fetyszu. </div>
<div>Podstawą jest zdrowy rozsądek, myślenie i poczucie odpowiedzialności, które powiedzą nam kiedy i w jakich okolicznościach <a href="mhtml:{B4BD4EA0-E404-40D0-86C5-60C4149EFA5E}mid://00000007/!x-usc:http://m.in/">m.in</a> kamizelek należy używać.</div>
<div>Moim zdaniem Szwedzi gruntownie przesadzają w tym względzie :)</div>
<div>pozdrawiam Cię i żyj wiecznie :)</div>
<div>Maciek "Skipbulba" Kotas</div>
tytułem wyjaśnienia
Bruno Salcewicz z dnia: 2015-11-03 18:29:00
<div><font size="2" face="Arial">Drogi Jerzy,<br />chciałbym przedstawić okoliczności, w jakich zostały zrobione wysłane Ci zdjęcia, w temacie bezpieczeństwo na jachcie, na temat którego wypowiedziało się 9 osób, a przeczytało ponad 100. <br />Swego newsa zatytułowałem "doświadczenie i rozsądek", ponieważ wg. mnie kamizelki jednak nie zawsze są potrzebne. Na jednym ze zdjęć "Mist" bierze udział w regatach, płynie pod spinakerem i blooperem. Za chwilę będzie zwrot i zmiana żagli. Sytuacja jest dynamiczna, co widać. Biegnę po pokładzie, ale pamiętam, żeby się czegoś trzymać, więc jedną ręką trzymam się za baby sztag, ale druga już jest gotowa złapać wantę. Dodam, że to było kilka lat temu, byłem sprawny, za sterem stał Kuba Jaworski i gdyby co, na pewno manewr "człowiek za butą" byłby skuteczny. Dodam, że pogoda była ulgowa.<br /><br /></font>
<div><font size="2" face="Arial">Drugie zdjęcie, to z dziećmi. Kręcimy się po Zatoce Pomorskiej. Wprost laba. Wiaterek 1-2 B, żadnej fali, żadnego rozkołysu. Dzieci uczą się sterować uważnie. Obiecałem im, że ten kto przekroczy szybkość 4 w. dostanie w nagrodę lody. Wszyscy chcą sterować, nikt nie biega po pokładzie. Wszyscy wpatrzeni w kompas i log, wszystko pod kontrolą. Uważam do dziś, że wszyscy byli bezpieczni.<br /></font></div>
<div><font size="2" face="Arial">I ostanie zdjęcie. Tu sytuacja jest karygodna. Tych troje leżących pokotem, to była wachta, która prowadziła jacht, który płynął na autopilocie. To było na Bałtyku, jesienią. Chyba się zmierzchało i morze było sfalowane. Mało, że nie byli przypięci, to żadnej obserwacji ! Zapewniam Cię, że moja reakcja była dynamiczna , a słowa niecenzuralne. Taka sytuacja jest niedopuszczalna.<br /></font></div>
<div><font size="2" face="Arial">Kiedy pojawia się temat kamizelek na jachcie, czego jesteś gorącym orędownikiem, zawsze przychodzi mi na myśl utonięcie Erica Tabarly- silny, doświadczony Bretończyk bez kamizelki rat. wyszedł w sztormowej pogodzie na pokład refować grotżagiel. Ekstremalnie niebezpieczna sytuacja i pomimo ogromnego doświadczenia Eric popełnił błąd, który kosztował go życie. A gdyby miał na sobie kamizelkę...<br />Na zakończenie małą sprostowanie: mam patent kapitana jachtowego i zawodowy dyplom <em>chief mate</em> czyli starszego oficera. ...<br /></font></div>
<div><font size="2" face="Arial">Pozdrawiam wszystkich.<br /></font></div>
<div><font size="2" face="Arial">Bruno<br /></font></div>
<div><font size="2" face="Arial">PS. Wybieram się na "Selmę", zaliczyć Cap Horn. Zapewniam Ciebie, że tam nie zapomnę o kamizelce i uprzęży! </font></div>
</div>
nie mieli nawyku
Witold Pawłowski z dnia: 2015-11-04 08:10:00
<p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><font size="3" face="Calibri">Dlaczego Eric Tabarly popełnił błąd i nie założył kamizelki przy sztormowych warunkach?</font></p>
<p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><font size="3" face="Calibri">Dlaczego Jurek Dankowski i Edward Zając nie założyli kamizelki przy dobrej pogodzie?</font></p>
<p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><font size="3" face="Calibri">Prawdopodobnie dlatego , że nie mieli nawyku zakładania kamizelek.</font></p>
<p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><font size="3" face="Calibri">A przecież właśnie rozsądek i doświadczenie uczy , że morze jest nieprzewidywalne.</font></p>
<p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><font size="3" face="Calibri">Tzn. każdy dobry żeglarz musi umieć przewidywać ,</font></p>
<p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><strong style="mso-bidi-font-weight: normal"><span style="LINE-HEIGHT: 115%; FONT-SIZE: 12pt"><font face="Calibri">ale każdego podmuchu wiatru, fali, nagłego przechyłu przewidzieć się nie da.<o:p></o:p></font></span></strong></p>
<p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><font size="3" face="Calibri">Ja też biegałem po jachcie bez kamizelki, ale od śmierci Edwarda zakładam ,a stałą załogę moją Chief Mate Aleksandrę skutecznie zmobilizowałem do kursów SRC i sternika morskiego.</font></p>
<p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><font size="3" face="Calibri">Pozdrawiam</font></p>
<p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><font size="3" face="Calibri">Witold Pawłowski</font></p>
<p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><font size="3" face="Calibri">P.S. Takie upieranie się<span style="mso-spacerun: yes"> </span>,to nic innego tylko myślenie w stylu</font></p>
<p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><font size="3"><font face="Calibri"><span style="mso-spacerun: yes"> </span>bo tak zawsze było,</font></font></p>
<p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><font size="3" face="Calibri">bo tak mi jest wygodnie,</font></p>
<p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><font size="3" face="Calibri">bo kamizelka trochę ogranicza ruchy.</font></p>
<p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><font size="3" face="Calibri">Może tak pomyśleć żeglarz<span style="mso-spacerun: yes"> </span>o braku nawyku zakładania kamizelek ,ale nie stary Zejman!</font></p>
<p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><font size="3" face="Calibri">W zasadzie to polecam siegnięcie z półki książkę „Pod żaglami i Na Gazie” własnego autorstwa/Bruna Salcewicza/ i przeczytanie na stronie 122 „Modlitwy kapitana”</font></p>