AD AUGUSTA PER ANGUSTA
<div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial"><img style="PADDING-BOTTOM: 10px; PADDING-LEFT: 10px; PADDING-RIGHT: 10px; FLOAT: left; PADDING-TOP: 10px" alt="" width="100" height="136" src="/att/Image/team/LENZportret2010.jpg" />"CONRADINUM" w okresie powojennym (ma tradycje dwustuletnie) była doskonałą szkołą budowniczych statków i okrętów. Zorganizowana przez prof. Aleksandrza Potyrałę, zatrudniająca naukowców z Politechnik Gdańskiej (prof.prof. Rutecki, Stefek, Przedpełski, Buczkowski, Ciołkowski, Wełniak...) umundurowana, skoszarowana, zdyscyplinowana, poddana drylowi jak przedwojenne wojsko. Uczono w niej nie tylko teorii, ale umiejętności rzemieślniczych. Doskonałe warsztaty (ślusarnia, obróbka mechaniczna, spawalnia, kuźnia, stolarnia). Perfekcyjni przedwojenni nauczyciele warsztatowi. </font></div>
<div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">Do dziś wykorzystuję te umiejętności w moim przydomowym warsztacie. </font></div>
<div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">Czego nie uczono wtedy ? </font></div>
<div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">Laminowamia :-)</font></div>
<div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">"CONRADINUM" wspominam dobrze, chociaź podczas pobytu w jej murach i 9internacie nie jeden raz zbierało mi się na łzy.</font></div>
<div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">W latach, kiedy nauki w niej pobierał<strong> Marian Lenz</strong> - rygory były już bardziej ludzkie.</font></div>
<div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">Żyjcie wiecznie !</font></div>
<div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">Don Jorge</font></div>
<div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">.</font></div>
<div><font size="2" face="Arial">--------------------------------------</font></div>
<div><font size="2" face="Arial"><font size="4"><strong>Okrętowiec biskupem w Gdańsku</strong></font> <br /><em>Ad augusta per angusta </em>czyli do wielkich osiągnięć przez trudności <br /><em>„Chwała na wysokości Bogu, a na ziemi pokój ludziom dobrej woli (…..)”</em></font></div>
<font size="2" face="Arial"><em></em>
<div><br />Gdańskie Liceum (a później Technikum) Budowy Okrętów, popularne „Conradinum”, szczyci się jako szkoła - dwuwiekową tradycją pod hasłem "<em>do wielkich osiągnięć przez trudności".</em> Od siedemdziesięciu lat jest kuźnią okrętowców. Wcześniej w murach szkoły nauki pobierał przyszły noblista. Po maturach jego absolwenci zasilają biura konstrukcyjne i hale stoczniowe; nie tylko w Trójmieście. Absolwentami byli Czesi,i Grecy, i Koreańczycy. Spory odsetek rozpierzchł się po całym świecie. Niektórzy zostali aktorami inni poetami piszącymi facecje. Wielu kontynuuje studia na Politechnice Gdańskiej i dopiero wówczas trafia do stoczni lub innych zakładów przemysłowych. <br />Niektórzy zostali dyrektorami: Stoczni Gdańskiej, "Centromoru", "Navimoru', Stoczni im. Conrada … i wielu innych przedsiębiorstw około morskich. Inni zostali na Alma Mater i studenci śpiewają im: „<em>Vivat Akademia, vivant professores”.</em> <br />Absolwentami są też doskonali żeglarze: <strong>Zygfryd Perlicki</strong> (1952), <strong>Piotr Adamowicz</strong> (1970)…. , wielu kapitanów jachtowych i bez liku działaczy żeglarskich. </div>
<div>Absolwentem jest <strong>Don Jorge</strong> (1952), wieloletni gospodarz tego portalu – SSI - znany żeglarz i autor kilkudziesięciu locyjek bałtyckich i Morza Północnego, od kilkudziesięciu lat stały współpracownik magazynu sportów wodnych „Żagle”.<br />Było w zwyczaju, że po maturze wokół szkolnego dzwonu każdy rocznik pisał swoje zawołanie. W moim (1961) Irek wyszukał i kredą napisał łacińską maksymę: „<em>Ad augusta per angusta</em>” - którą można tłumaczyć wielorako i choćby: „do wzniosłych osiągnięć trudną ścieżką”. Tak powstało to zdjęcie!<br />/<img alt="" width="800" height="530" src="/att/Image/201505/Ad_Augusta_graffiti.jpg" /></div>
<div><em>Nieodgadnione są drogi Pana.<br /></em>26 września 2015 Ojciec Święty Franciszek mianował ks. prałata dr. <strong>Zbigniewa Zielińskiego</strong> biskupem pomocniczym archidiecezji gdańskiej, przydzielając mu stolicę tytularną Medeli. W sobotę 24 października 2015 r. o godz. 1800 w archikatedrze oliwskiej odbędzie uroczystość święceń biskupich.<br />Nowy biskup urodził się w Gdańsku w styczniu 1965 r. W 1985 r. egzaminem maturalnym oraz obroną pracy dyplomowej ukończył Technikum Budowy Okrętów „Conradinum” na wydz. Budowy Maszyn i Urządzeń Okrętowych.<br />Następnie wstąpił do Gdańskiego Seminarium Duchownego. Święcenia prezbiteriatu przyjął 18 maja 1991 r. Przez dwa lata pełnił funkcję kapelana Zakładu Karnego w Gdańsku-Przeróbce. Przez osiem lat pracował w parafii pw. Matki Bożej Bolesnej w Gdańsku-Dolnym Mieście, następnie przez rok w archikatedrze oliwskiej.<br />W 1995 r. podjął studia na ATK na Wydziale Kościelnych Nauk Historycznych, na kierunku Politologia i Nauki Społeczne, gdzie w 2004 r. obronił pracę doktorską. 17 marca 2000 r. został dyrektorem Wydz. Duszpasterskiego Kurii Metropolitalnej Gdańskiej. Od roku akademickiego 2002/03 wykłada teologię pastoralną w Gdańskim Seminarium Duchownym. W roku akademickim 2004/05 podejmuje wykłady z socjologii religii na Uniwersytecie Gdańskim.<br />W latach 2004-07 ks. Zbigniew był proboszczem w parafii św. Michała Archanioła w Sopocie, a w grudniu 2007 r. został proboszczem w parafii archikatedralnej pw. Trójcy Świętej w Gdańsku-Oliwie. W 2014 r. został proboszczem konkatedralnej bazyliki Mariackiej w Gdańsku.</div>
<div><img alt="" width="200" height="219" src="/att/Image/201505/Ad_Augusta_Jerzy.jpg" /> <img style="WIDTH: 197px; HEIGHT: 221px" alt="" width="200" height="233" src="/att/Image/201505/Ad_Augusta_Marys.jpg" /> <img style="WIDTH: 184px; HEIGHT: 219px" alt="" width="200" height="235" src="/att/Image/201505/Ad_Augusta_Zielinski.jpg" /></div>
<div><font color="#0000ff">Jerzy Kuliński Marian Lenz Bp Zbigniew Zieliński</font></div>
<div><font color="#0000ff">.</font><br /><strong>Nominatowi i wszystkim absolwentom „Conradinum” dedykuję wiersz-wspomnienie o ich szkole:<br /></strong>„<em>Gdy po latach czterdziestu wstecz pamięcią sięgam <br />niepisane wspomnienia snują się jak wstęga.<br />Szereg twarzy przede mną przesuwa się wolno:<br />wychowawcy, koledzy, profesorskie grono. <br />Tysiąc zdarzeń odżywa niby pantomima –<br />Zapytuję więc Ciebie druhu z Conradinum.<br />Czy pamiętasz Ty mury naszej dawnej szkoły,<br />złotą nazwę na ścianie, kamienne cokoły,<br />dach zielony wieżyczki, boiska sportowe,<br />internaty, jadalnie, pracownie ubogie?<br />Dzwon w podwórzu, co wdzięcznie na zbiórki przyzywał.<br />(On Ci również na koniec „akordy wygrywał”,<br />Gdyś egzamin ostatni zaliczył szczęśliwy,<br />Schodząc z oczu belferskich zaledwie półżywy.)<br />Pobierałeś tam nauki, brałeś ostre cięgi<br />a ich opis by zajął chyba grube księgi;<br />więc myśl moja powraca do tych chwil minionych<br />za chmurami przeszłości obrazów zamglonych,<br />by ze strzępów pamięci w wiersze je ułożyć…<br /><br />Przy ruchliwej alei, której nazwy liczne<br />zależały od trendów i zmian politycznych<br />- był plac ćwiczeń i męki porannej tortury.<br />Tam snu błogiego resztki strząsałeś ze skóry<br />a pod gromką komendą – bieganie po rosie<br />uczył Cię pan Rechowicz. Jak nie byłeś „w sosie” –<br />mogłeś w szafie się ukryć. Lecz takim biada,<br />gdy go odkrył dyżurny. Robocza brygada!<br />Albo tydzień „bez wyjścia”. – Taka kara sroga<br />wciąż była na rozkładzie. A biedna Nieboga<br />czekająca pod kinem doznaje zawodu.<br />Ot! – Tragedia gotowa, powód do rozwodu.<br /><br />No, a w klasie odmienne czekały męczarnie.<br />Tu szkolono Twój umysł. Nie poszły na marne<br />profesorskie zabiegi. W zapale tworzenia<br />musiałeś wykonywać zawiłe ćwiczenia:<br />dodać jabłka do gruszek, dzielić coś przez zero,<br />uzasadniać twierdzenia – przed obecną erą<br />od dawna już uznane i udowodnione.<br />Gdy to umiesz – stanowisz wzór niedościgniony.<br />Kiedyś, mocno znużony przymknąłeś powieki<br />z przeogromnym wysiłkiem słuchając fizyki,<br />a profesor Kitowski z dugą giętką trzciną<br />„zaginał” Cię pytaniem, byś się nie wywinął<br />przed dwóją nieuchronną. – Stoi już w dzienniku<br />wypisana, jak plama na dumnym pomniku.<br />Chcąc zmylić przeciwnika, wytrzeszczałeś oczy<br />myślą błądząc daleko: „śpisz jak zająć” – krzyczy –<br />„fizyki nie pojmujesz, pakuj więc walizkę,<br />Nie zabieraj nam czasu, do dworca masz blisko!”<br /><br />Różne miałeś przeżycia w twardych szkolnych ławach:<br />to gorycz porażek, to sukcesów chwała.<br />Lecz wszystko było niczym wobec perspektywy<br />wyrwania się na wolność. Tam byłeś szczęśliwy!<br />O dni wyjścia! Swobody bezkresnej nadziejo!<br />Stoimy w dwuszeregu pełni niepokoju. –<br />Za chwilę będzie przegląd prezencji i stroju.<br />Czy masz czystą chusteczkę, paznokcie i uszy<br />wyprasowane spodnie, wyczyszczone buty?<br />Powroty z tej wolności często trudne były,<br />gdy spóźniony wracałeś od swojej dziewczyny,<br /><br />Czy pamiętasz Kolego „silentium” wymogi,<br />a kontrole przed spaniem, czy masz czyste nogi, <br />egzekucje wyroków sądu surowego<br />sypialnianej większości – gdy któryś z kolegów<br />złamał prawo tradycją dawną uświęcone.<br />- Dziś, rany po „kocówie” są już zabliźnione.<br />I przypomnij też sobie dyżury kuchenne;<br />zburzoną pościel w łóżku zasłanym misternie;<br />nocne warty na placu w zamyśleniu sennym<br />spędzone w samotności i ciszy bezwzględnej.<br />A sportowe emocje w międzyszkolnych bojach<br />i wspaniałe zwycięstwa w koszykówki znojach,<br />osiągnięte rekordy lekkiej atletyki,<br />godne podkreślenia w siatkówce wyniki –<br />robiły nam reklamę. Nie każdy pamięta<br />jak na naszych chłopaków patrzyły dziewczęta.<br /><br />Czy wspominasz niedzielne wymarsze zbiorowe,<br />gdy „Dorota” nam brzmiała, jak hymn narodowy?<br />W równej, długiej kolumnie – strojna w swe granaty<br />szła bojowa młodzież przeszłością bogata;<br />a na ulicach Wrzeszcza słychać było chór –<br />„To my z Conradinum z nas przykład bierz i wzór.”<br /></em><br />Jerzy Tur, Gdańsk, 16.10.1990 r. – napisane na 40. lecie matury.<br /><br />Ramzes XXI<br /><br /><br /><br /><br /><br /><br /></div>
</font>
Komentarze
Brak komentarzy do artykułu