ZDRADA IDEAŁÓW ŻEGLARSKICH
<div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial"><strong><img style="WIDTH: 112px; HEIGHT: 133px" alt="" width="100" height="114" src="/att/Image/team/Ewa_Ufnalska.JPG" /> <img alt="" width="100" height="137" src="/att/Image/team/UFNALSKIwaldemar2013MEJOR.jpg" />Ewa Dziduszko i Waldemar Ufnalski</strong> spróbowali smaku "zdrady ideałów żeglarskich" - zmieniając żaglówkę w ... motopompę. Ja ich podziwiam - cena niewierności - cholernie wysoka. No bo 267 śluz to mitręga niesamowita, a do tego raczej niezbyt atrakcyjna. Rzeki, kanały - OK, ale wyobraźcie sobie - 267 śluz ! Horror ! </font></div>
<div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">Jednak aby coś krytykować trzeba spróbować. No to spróbowali i chyba już się wyleczyli. Przez cała zimę chyba śluzy będą się im śniły. Mnie się wydaje (tyko wydaje), że zabytki architektury można też zobaczyć wykorzystując mniej męczący środrk transportu.</font></div>
<div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">To strona subiektywna - już nawydziwiałem. Teraz przychodzi kolej na podziw oraz gratulacje. Gratuluję !</font></div>
<div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">Przepraszam, ze nie zamieszczm wszystkich otrzymanych fotografii. Wychodzę z założenia, ze Reims; Katedra Notre - Dame; pomnik Joanny d'Arc czy Metz; Cathédrale Saint – Étienne (i inne) można obejrzeć w szczegółowej relacji opublikowanej na stronie macierzystego jachtklubu pary naszych dzielnych Przyjaciół (adres poniżej). Nie gniewajcie się na mnie.</font></div>
<div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">Żyjcie wiecznie !</font></div>
<div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">Don Jorge</font></div>
<div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">--------------------------------</font></div>
<div><font size="2" face="Arial">Don Jorge,</font></div>
<div><font size="2" face="Arial"><strong>W tym sezonie zdradziliśmy</strong> „ideały żeglarskie” na rzecz „rozwoju kulturalnego” i w terminie 27.05 – 29.07 wykonaliśmy „Ewą3” (typ Antila 22) rejs po wodach wewnętrznych Holandii, Belgii, Francji i Niemiec na trasie Roermond (Holandia) – Paryż (Francja) – Koblencja (Niemcy); w sumie 1430 km, 262 śluzy, kilka mostów otwieranych oraz 7 tuneli. Łódkę pozbawioną masztu (z kikutem wysokości 80 cm prezentowała się fatalnie) napędzano 8 konną uciągową Yamahą (6 konny Suzuki zapakowano „na wszelki wypadek” do specjalnej bakisty pod kokpitem); zabrano bańki na 70 l paliwa, zapasy „podstawowego pokarmu” na 8 tygodni (ach te „europejskie ceny”) oraz 10 kg dokumentacji „turystyczno – krajoznawczo – historycznej”. </font></div>
<div><font size="2" face="Arial"><img alt="" width="800" height="555" src="/att/Image/201505/WALD_5_mapa.jpg" /></font></div>
<div><font size="2" face="Arial"></font></div>
<div><font size="2" face="Arial">Mając do dyspozycji maksimum 9 tygodni zdecydowaliśmy przewieźć łódkę do Roermond (Holandia), zwodować na Mozie i płynąc w górę rzeki dotrzeć przez Belgię do Francji a następnie kanałami i rzekami do Paryża; przepłynąć Marną i kanałami do Toul aby spłynąć Mozelą do Koblencji (ujście Mozeli do Renu) i w końcu powrócić w macierzyste szuwary na lawecie. <br /><strong>Program został zrealizowany</strong> pomimo narastającego koszmarnego wręcz upału; reanimacja na trasie i wieczorem polegała na „chłodzeniu zaburtowym załogi” (na całej trasie wody rzek i kanałów są niezwykle czyste – woda pobrana do wiadra ma przeźroczystość wody z kranu) oraz „nawadnianiu rzymskim” (czerwone wino z wodą zmieszane w proporcji 1:3, tak jak zalecali starożytni Rzymianie); zwiedzanie miast i wycieczki rowerowe odbywano w upale pod hasłem „turystyka za wszelką cenę – nawet zdrowia”; dla miłośników śluzowania na Guziance informacja – pewnego dnia (w ciągu 10 godzin) pokonaliśmy, na kanale Ardenów, 29 śluz (!). W sumie rejs zakończyliśmy „bez większego uszczerbku zdrowia i strat sprzętowych” nasyceni do granic „pojemności intelektualnej” kulturą i architekturą zachodnioeuropejską; na pewno było warto, ale chyba nie piszemy się na podobny w przyszłym sezonie; po rejsie do Oslo (2014) tęsknimy za szkierami i żeglowaniem półwiatrem 3 – 4 B. <br /><strong>Załączamy kilka fotek</strong>; Czytelników bardziej zainteresowanych zapraszamy na stronę klubową (<a href="http://www.jkpwwolica.waw.pl/">http://www.jkpwwolica.waw.pl/</a> ) gdzie znajdą obszerne sprawozdanie (szczegółowe informacje praktyczne, historyczne i krajoznawcze) oraz „link” do galerii fotek w wysokiej rozdzielczości.<br /><br />Waldemar Ufnalski<br />Ewa Dziduszko<br /><img alt="" width="800" height="367" src="/att/Image/201505/WALD_1_sluza.jpg" /></font></div>
<div><font size="2" face="Arial">.</font></div>
<div><font size="2" face="Arial"><img alt="" width="300" height="451" src="/att/Image/201505/WALD_2_przystan.jpg" /> <img style="WIDTH: 500px; HEIGHT: 293px" alt="" width="400" height="199" src="/att/Image/201505/WALD_4_jacht.jpg" /></font></div>
<div><font size="2" face="Arial">.</font></div>
<div><font size="2" face="Arial"><img alt="" width="800" height="416" src="/att/Image/201505/WALD_3_most_nad_kanalem_tablica.jpg" /><br /><br /><strong>Podpisy pod fotkami:</strong><br />1. Trasa rejsu z Roermond do Koblencji<br />2. 7.06.2015. Canal des Ardennes; "halte fluviale" przed śluzą "Cassine"<br />3. 9.06.2015. Canal des Ardennes; mijanka z barką zawodową na śluzie "Givry"<br />4. 16.06.2015. Paryż; wpływamy do centrum miasta - mijamy katedrę Notre – Dame<br />5. 24.06.2015; Marna; śluza nr 5 (Mont – Saint – Père); jaz i śluza (po lewej)<br />6. 26.06.2015; Marna; Szampania w okolicy Épernay; widok na Épernay;<br />7. 27.06.2015; Reims; Katedra Notre - Dame; pomnik Joanny d'Arc;<br />8. 6.07.2015. Canal de la Marne au Rhin; akwedukt nad Moza (Troussey);<br />9. 12.07.2015; Metz; Cathédrale Saint – Étienne widziana z twierdzy Belle – Croix (projektu Vaubana);<br />10. 18.07.2015; Bernkastel – Kues (Mozela - Niemcy); winnica w wieczornym słońcu;<br />11. 21.07.2015; Cochem (Mozela - Niemcy); miejski port jachtowy w w nim „Ewa3”; w tle zamek Reichsburg; <br /></font></div>
Komentarze
po prostu niemoralne
Tadeusz Lis z dnia: 2015-09-10 12:11:00
<p class="MsoNormal"><span lang="PL">Drogi Don Jorge,<o:p></o:p></span></p>
<p class="MsoNormal"><span lang="PL">Publikowanie takich artykułów jak o rejsie Państwa Ufnalskich jest po prostu niemoralne. Czy Ty chwilę myślisz o człowieku, który na ten sam przykład siedzi w dusznej Warszawie, ogląda dwójkę ludzi o uśmiechach nastolatków i jedne z najpiękniejszych pocztówek wodnych?<o:p></o:p></span></p>
<p class="MsoNormal"><span lang="PL">A ślinka jadowita z zazdrości kap, kap, kap wypalając dziurę w wykładzinie gabinetu….<o:p></o:p></span></p>
<p class="MsoNormal"><span lang="PL">Już tak myślę, że gdyby maszt "Donalda" zastąpić krótkim składanym maszcikiem i dodać jeszcze 200 litrowy zbiorniczek oleju napędowego, to jakże przyjemnie byłoby siedzieć z Anką na dziobie, z pilocikiem od sterowania w ręku i wybałuszać oczy na te wszystkie nadbrzeżne dziwy. Chociaż 29 śluz w jeden dzień – myślę, że po takim doświadczeniu, to siłownia akrobatyczna nie jest już do niczego potrzebna.<o:p></o:p></span></p>
<p class="MsoNormal"><span lang="PL">Trudno, przebolałem te zdjęcia i dzięki żelaznemu charakterowi udało się od nich oderwać (na trochę). Ale proszę – wódź roztropniej na pokuszenie, przy rejsach rzecznych od dzieciństwa tracę wolną wolę…<o:p></o:p></span></p>
<p class="MsoNormal"><span lang="PL"><o:p></o:p></span></p>
<p class="MsoNormal"><span lang="PL">.T.<o:p></o:p></span></p>