MALUTKIM NA BORNHOLM
<div> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">O <strong>Pawle Rachowskim</strong>, ksywka <em>&quot;Smutny Diablik&quot;</em> i jego jachciku &quot;<em>4 piwka</em>&quot; czytaliście*) już w SSI. Dziś zdaje relację z przyjemnościowej wycieczki do Nekso i Christianso. Taki rejs to &quot;zadanie obowiązkowe&quot; dla wszystkich koneser&oacute;w urody naszego morza. Trochę mnie zmartwiły doniesienia z Nekso, jako że chyba świadczą o obniżeniu lot&oacute;w. Mam nadzieję, że chwilowo. Opis Pawła polecam tym, kt&oacute;rzy się kokoszą i kokoszą z planem dokonania &quot;wielkiego skoku&quot;. S&oacute;jka wybierająca się za morze przesyła pozdrowienia.</font></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">Zwr&oacute;ćcie uwagę - jachcik &quot;4 piwka&quot; zawinął też do ... Row&oacute;w.</font></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">Pamiętajcie o kamizelkach.</font></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">Żyjcie wiecznie !</font></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">Don Jorge</font></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">___________________________</font></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><font size="2" face="Arial"><font size="3">*)</font> <a href="mhtml:{B4BD4EA0-E404-40D0-86C5-60C4149EFA5E}mid://00000009/!x-usc:http://kulinski.navsim.pl/art.php?id=1533&amp;page=0">http://kulinski.navsim.pl/art.php?id=1533&amp;page=0</a>, </font><font size="2" face="Arial"><a href="mhtml:{B4BD4EA0-E404-40D0-86C5-60C4149EFA5E}mid://00000009/!x-usc:http://kulinski.navsim.pl/art.php?id=1621&amp;page=0">http://kulinski.navsim.pl/art.php?id=1621&amp;page=0</a>, </font><font size="2" face="Arial"><a href="mhtml:{B4BD4EA0-E404-40D0-86C5-60C4149EFA5E}mid://00000009/!x-usc:http://kulinski.navsim.pl/art.php?id=1826&amp;page=0">http://kulinski.navsim.pl/art.php?id=1826&amp;page=0</a>, <a href="mhtml:{B4BD4EA0-E404-40D0-86C5-60C4149EFA5E}mid://00000009/!x-usc:http://kulinski.navsim.pl/art.php?id=2556&amp;page=0">http://kulinski.navsim.pl/art.php?id=2556&amp;page=0</a>, </font><font size="2" face="Arial"><a href="mhtml:{B4BD4EA0-E404-40D0-86C5-60C4149EFA5E}mid://00000009/!x-usc:http://kulinski.navsim.pl/art.php?id=1850&amp;page=0">http://kulinski.navsim.pl/art.php?id=1850&amp;page=0</a>, </font><font size="2" face="Arial"><a href="mhtml:{B4BD4EA0-E404-40D0-86C5-60C4149EFA5E}mid://00000009/!x-usc:http://kulinski.navsim.pl/art.php?id=2030&amp;page=0">http://kulinski.navsim.pl/art.php?id=2030&amp;page=0</a>, </font><font size="2" face="Arial"><a href="mhtml:{B4BD4EA0-E404-40D0-86C5-60C4149EFA5E}mid://00000009/!x-usc:http://kulinski.navsim.pl/art.php?id=2383&amp;page=0">http://kulinski.navsim.pl/art.php?id=2383&amp;page=0</a>, </font><font size="2" face="Arial"><a href="mhtml:{B4BD4EA0-E404-40D0-86C5-60C4149EFA5E}mid://00000009/!x-usc:http://kulinski.navsim.pl/art.php?id=2556&amp;page=0">http://kulinski.navsim.pl/art.php?id=2556&amp;page=0</a></font></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><font size="2" face="Arial">----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------</font></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><font size="2" face="Arial">Drogi Jurku!</font></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><font size="2" face="Arial">Przesyłam Ci serdeczne pozdrowienia z moich bałtyckich wakacji. Czuję się też w tym miejscu niejako zobowiązany do odezwania się do Ciebie, gdyż od początku mojej przygody z morzem jesteś moim mentorem . Załączam też moje subiektywne &bdquo;dwa zdania&rdquo; na<span style="mso-spacerun: yes"> </span>temat przebiegu rejsu.<span style="mso-spacerun: yes"> </span>Nie było to żadne<span style="mso-spacerun: yes"> </span>osiągnięcie, ale przecież nie o to chodzi w żeglarstwie przyjemnościowym&hellip; </font></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><font size="2" face="Arial"><strong>Tutaj na wstępie novum:</strong> po raz pierwszy nie orałem wody samotnie, ale w towarzystwie nieopływanej jeszcze niewiasty, kt&oacute;ra w mig chwyciła niezbędną wiedzę i umiejętności, a i niestraszne jej były przechyły (widać cuda się zdarzają i już um&oacute;wieni jesteśmy na przyszły rok na szwedzkie szkiery).<span style="mso-spacerun: yes"> </span>Do tego stwierdziłem, że dopada mnie amnezja, gdy pr&oacute;buję sobie przypomnieć, kiedy ostatnio myłem naczynia albo coś gotowałem&hellip;</font></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><font size="2" face="Arial"><strong>Swoją relację zacznę</strong> od tego, jak o 4-tej nad ranem wpływaliśmy do <strong>Nexo.</strong><span style="mso-spacerun: yes"> </span>Niestety ostatnie 7 mil przebytych na głośnym silniku z powodu całkowitego braku wiatru i samo wejście do portu nie usposobiło mnie dobrze. Nawywijałem się w tym porcie: dwie bezsensowne pr&oacute;by cumowania w basenie dla żeglarzy &ndash; tubylc&oacute;w, czerwonych/zielonych tabliczek po ciemku nie widać i ostatecznie zakończyło się to cumowaniem longsajdem przy nabrzeżu, przy kt&oacute;rym stał statek SAR. Na<span style="mso-spacerun: yes"> </span>nieskazitelnie białych burtach &bdquo;4 piwek&rdquo; natychmiast odcisnęły się opony, ponieważ wyłożone odbijacze ugrzęzły w przerwach między oponami, a podeszwy but&oacute;w zostawiały czarne ślady na pokładzie. Zamiar skorzystania z<span style="mso-spacerun: yes"> </span>jedynej na nabrzeżu czynnej o tej porze<span style="mso-spacerun: yes"> </span>ubikacji wywołał we mnie protest, jako że nie miałem chęci paskudzić kaloszy, a i rąk nie było tam gdzie umyć. Całe nabrzeże wydawało się lekko zapuszczone i nawet nie poprawiały tego wrażenia dwa stoły zintegrowane z ławkami wystawione pośrodku tego betonowego wygwizdowa. Sytuację pogarszała lekka bryza<span style="mso-spacerun: yes"> </span>niosąca zapach fekali&oacute;w, jak się p&oacute;źniej okazało od strony kanału odprowadzającego ścieki do morza &ndash; jednym słowem uroczy zaniedbany rybacki port jakich wiele na Bałtyku i jeszcze tylko do białego rana zachodziłem w głowę, po kiego diabła zarywałem dwie noce i jeden dzień, by się tutaj dotelepać. Moja towarzyszka oświadczyła, że chce już do Łeby...! Na domiar złego przed snem nie wyłączyłem<span style="mso-spacerun: yes"> </span>halogenu pod salingiem i wyczerpał się do cna jeden z trzech akumulator&oacute;w.<span style="mso-spacerun: yes"> </span>Opłaty portowe też okazały się niemałe, jak na to miejsce i polską kieszeń. M&oacute;j podły nastr&oacute;j ustąpił dopiero wtedy, gdy w<span style="mso-spacerun: yes"> </span>południe odwiedziliśmy wędzarnię i zarazem restauracyjkę położoną nad morzem koło kempingu, jakieś 2 kilometry drogą w kierunku Svaneke. Uczyniły to: &bdquo;Specjał bornholmski&rdquo; i g&oacute;ra krewetek z kawiorem oraz duńskie ciemne piwo. </font></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><img width="800" height="502" alt="" src="/att/Image/201505/RACHOWSKI_NEKSO_jacht.jpg" /></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><font color="#0000ff" size="1" face="Arial">&quot;4 piwka&quot; w Nekso</font></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><font color="#0000ff" size="1" face="Arial">.</font></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><font face="Arial"><font size="2"><strong>Pierwszym wrażeniem z pobytu w Nexo</strong> była uprzejmość mieszkańc&oacute;w. Dotyczyło to także napotkanych kot&oacute;w, kt&oacute;re odprowadzały nas wędrując i przymilając się nim nie minęliśmy kilku kolejnych domostw. Uderzał brak firan i zasłon w oknach, za to w każdym z nich obowiązkowa była &bdquo;wystawka&rdquo; rozmaitych bibelot&oacute;w m&oacute;wiących o indywidualnych upodobaniach każdego mieszkańca. Dyskretnie zerknąwszy na taką &bdquo;wystawkę&rdquo; można było dostrzec też gustownie urządzone wnętrza z dziełami sztuki na ścianach. Wewnątrz dom&oacute;w brak było ścianek działowych, tak że idąc ulicą nierzadko przez okna z tej i po przeciwnej stronie budynku miało się widok na morze. Rzucał się w oko brak balkon&oacute;w, taras&oacute;w, loggii czy gank&oacute;w. Wszystkie domostwa jakby transparentne, otwarte, co najwyżej gdzieś jakiś kamienny murek do kolan. Furtek, sztachet, siatek drucianych ani tabliczek &bdquo;zły pies&rdquo; nie zoczyłem! Nie zauważyłem też takich śliczniuchnych kolorowych betonowych kosteczek brukowych, jakimi w ramach unijnej pomocy pracowicie wykłada się u nas całe hektary chodnik&oacute;w. Niezmiennie zadziwiało, jak Duńczycy mogą być zupełnie inni od nas, pomimo, że geograficznie dzieli nas odległość nie większa niż np. pomiędzy Toruniem i Poznaniem . Po uważniejszej analizie stwierdziłem, że wszystkie nowe inwestycje budowlane spełniały najwyższej jakości standardy, ale prowadzone były jedynie w niezbędnym zakresie, wynikającym z realnych potrzeb. Wszystko to daje trochę do myślenia&hellip;<span style="mso-spacerun: yes"> </span></font></font></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><font face="Arial"><font size="2"><span style="mso-spacerun: yes"><img width="800" height="442" alt="" src="/att/Image/201505/RACHOWSKI_NEKSO_rynek.jpg" /></span></font></font></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><font color="#0000ff" size="1" face="Arial"><span style="mso-spacerun: yes">Centralny placyk Nekso</span></font></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><font color="#0000ff" size="1" face="Arial"><span style="mso-spacerun: yes">.</span></font></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><font size="2" face="Arial"><strong>Następny dzień, mogę z czystym sumieniem powiedzieć, był jednym z piękniejszych dni w moim żeglarskim życiu</strong>. Baksztag przechodzący w p&oacute;łwiatr, silny wiatr przy prawie bezchmurnym niebie, ale jeszcze nie tak silny, by trzeba było refować żagle. Jak pisał Patrick O&rsquo;Brian w czytanej akurat &bdquo;Jońskiej misji&rdquo;, cyt.: &bdquo;Był to jeden z tych dni, kiedy powietrze<span style="mso-spacerun: yes"> </span>nabiera szczeg&oacute;lnych właściwości i wraz z blaskiem słońca sprawia, że kolory mienią się i śpiewają&rdquo; i: &bdquo;Pomimo wiatru było ciepło, po niebieskim niebie sunęły białe chmury, a ich fioletowe cienie wyraźnie odcinały się od idealnego błękitu fal, tu i &oacute;wdzie poznaczonych bielą&rdquo;- koniec cytatu. </font></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><font size="2" face="Arial"><strong>Niebawem wyłoniła się zza horyzontu sylwetka twierdzy Christianso</strong>. W miarę zbliżania się można było dostrzec foki wylegujące się na kamieniach, kt&oacute;re po bliższym przyjrzeniu się okazały się goluteńkimi młodymi Dunkami i Niemkami opalonymi na mahoń. Ponad murami witała nas bateria dział. Ponieważ zaopatrzeni byliśmy w stosowną locję &bdquo;Mistrza Jerzego&rdquo; wejście do portu w tych warunkach okazało się dziecinnie łatwe. Zajęliśmy, można powiedzieć, honorowe miejsce w loży, tzn. zacumowaliśmy longsajdem przy samej kładce po stronie wyspy<span style="mso-spacerun: yes"> </span>Frederikso. Zachwycił nas kameralny nastr&oacute;j panujący na tej wysepce, brak tłoku i zero tzw. przemysłu turystycznego. Oblecieliśmy w godzinę całą wysepkę Christianso, podziwiając ogrom pracy włożony w budowę mur&oacute;w, potem latarnia morska z więzieniem, obiad na &bdquo;balkonie&rdquo; strasznie wielkiego i dzielnego okrętu, co się zwie &bdquo;4 piwka&rdquo; i spacer po wysepce Frederikso. Pod wiatą widokową znaleźliśmy lornetkę wiszącą na sznurku, by się przypadkiem nie przewr&oacute;ciła i nie potłukły szkła, kt&oacute;ra umożliwiła w świetle zachodzącego słońca podziwianie<span style="mso-spacerun: yes"> </span>dzikiego ptactwa na trzeciej niezamieszkałej wysepce Vesterskar i fal rozbijających się o skały wystające z wody w ciasnym kanale między tymi wysepkami. Ciszę tę zakł&oacute;cił statek wycieczkowy płynący z Bornholmu, kt&oacute;ry na pełnych obrotach silnika wpłynął pomiędzy te skały, tak że pasażerowie mieli je na wyciągnięcie ręki, zrobił ostry wiraż o 180 stopni i wpłynął do portu od p&oacute;łnocnej strony&hellip;</font></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><img width="800" height="318" alt="" src="/att/Image/201505/RACHOWSKI_CHRISTIANSO_wejscie.jpg" /></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><font color="#0000ff" size="1" face="Arial">Christianso - wejście południowe</font></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><font color="#0000ff" size="1" face="Arial">.<img width="800" height="362" alt="" src="/att/Image/201505/RACHOWSKI_CHRISTIANSO_kladka.jpg" /></font></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><font color="#0000ff" size="1" face="Arial">Christianso - zwodzona kładka. W głębi zacumowany jachcik Autora.</font></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><font color="#0000ff" size="1" face="Arial">.</font></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><font color="#0000ff" size="1" face="Arial"><img width="800" height="368" alt="" src="/att/Image/201505/RACHOWSKI_CHRISTIANSO_lornetka.jpg" /></font></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><font color="#0000ff" size="1" face="Arial">Christianso - lornetka na smyczy.</font></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><font color="#0000ff" size="1" face="Arial">,</font></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><font color="#0000ff" size="1" face="Arial"><img width="800" height="395" alt="" src="/att/Image/201505/RACHOWSKI_CHRISTIANSO_piwo.jpg" /></font></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><font color="#0000ff" size="1" face="Arial">Christianso - utracjusze (najdroższe piwo w basenie Morza Bałtyckiego)</font></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><font color="#0000ff" size="1" face="Arial">.</font></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><font size="2" face="Arial"><strong>Tegoż dnia pozostała nam jeszcze: sesja zdjęciowa</strong> z Panem Głuptakiem w roli gł&oacute;wnej, kt&oacute;ry z jakichś tylko sobie znanych powod&oacute;w upodobał sobie szafkę przyłącza elektrycznego dla jacht&oacute;w (tamże ma on także zdjęcie zamieszczone w otrzymanym na wyspie darmowym folderze) i wypicie o zachodzie słońca szklaneczki duńskiego piwa, chyba najdroższego w Europie, w jedynej na wyspie restauracyjce. Można tu jeszcze wspomnieć o oswojonych, jak ptactwo domowe i wręcz bezczelnych mewach, kt&oacute;rych zachowanie świadczyło o tym, że nie miały najmniejszych wątpliwości, do kogo należy ta wyspa. Dość tych opis&oacute;w, resztę trzeba zobaczyć samemu! To naprawdę piękne i malownicze miejsce na Ziemi.</font></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><font size="2" face="Arial"><strong>Z racji &bdquo;strategicznego&rdquo; miejsca postoju</strong> rankiem przywitaliśmy się/pożegnaliśmy z połową setki mieszkańc&oacute;w wchodzących na kładkę, po czym oddaliśmy cumy i na resztkach zachodniego wiatru obraliśmy kurs na Łebę. Niestety wiatr się zmienił, wylądowaliśmy w Rowach, o czym już nie będę pisał, jako że nie ma tu o czym pisać. Tego lata 20-stopowe &bdquo;4 piwka&rdquo; były najmniejszym jachtem w portach, kt&oacute;re odwiedziłem. </font></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><font size="2" face="Arial"><strong>W zakresie praktyki żeglarskiej w tym roku:</strong></font></p> <p style="TEXT-INDENT: -18pt; MARGIN: 0cm 0cm 0pt 36pt; mso-list: l0 level1 lfo1" class="ListParagraphCxSpPierwsze"><font face="Arial"><font size="2"><span style="FONT-FAMILY: Symbol; mso-fareast-font-family: Symbol; mso-bidi-font-family: Symbol"><span style="mso-list: Ignore">&middot;<span style="FONT: 7pt &quot;Times New Roman&quot;"> </span></span></span>zacząłem na fordewindzie wiązać bom grota i wystawiać foka na wytyku (spinakerbomie), każdorazowo przed wyprawą na dzi&oacute;b wiążąc się w pasie stosowną linką, wszak były na pokładzie dwie osoby,</font></font></p> <p style="TEXT-INDENT: -18pt; MARGIN: 0cm 0cm 0pt 36pt; mso-list: l0 level1 lfo1" class="ListParagraphCxSpDrugie"><font face="Arial"><font size="2"><span style="FONT-FAMILY: Symbol; mso-fareast-font-family: Symbol; mso-bidi-font-family: Symbol"><span style="mso-list: Ignore">&middot;<span style="FONT: 7pt &quot;Times New Roman&quot;"> </span></span></span>chyba mi odbiło od nadmiaru słońca i słabnącego wiatru - postawiłem na środku Bałtyku spinaker, doskonale wiedząc, że jakby co, na takim żaglu nie da się zawr&oacute;cić&hellip;,</font></font></p> <p style="TEXT-INDENT: -18pt; MARGIN: 0cm 0cm 0pt 36pt; mso-list: l0 level1 lfo1" class="ListParagraphCxSpDrugie"><font face="Arial"><font size="2"><span style="FONT-FAMILY: Symbol; mso-fareast-font-family: Symbol; mso-bidi-font-family: Symbol"><span style="mso-list: Ignore">&middot;<span style="FONT: 7pt &quot;Times New Roman&quot;"> </span></span></span>zacząłem halsować w bejdewindzie przy włączonym silniku na małych obrotach (10-15 stopni mniejszy kąt martwy, pewniej wychodzą zwroty przez sztag i jakby nieco szybciej się płynęło),</font></font></p> <p style="TEXT-INDENT: -18pt; MARGIN: 0cm 0cm 10pt 36pt; mso-list: l0 level1 lfo1" class="ListParagraphCxSpNazwisko"><font face="Arial"><font size="2"><span style="FONT-FAMILY: Symbol; mso-fareast-font-family: Symbol; mso-bidi-font-family: Symbol"><span style="mso-list: Ignore">&middot;<span style="FONT: 7pt &quot;Times New Roman&quot;"> </span></span></span>ze względu na niepewność i słabość napędu mechanicznego żeglowałem raczej po mazursku, tzn. nie używałem silnika na środku Bałtyku, wiedząc, że i tak nie dopłynę na nim do jakiegoś określonego celu (kurczę, jak ja kocham tę martwą falę i latające gary).</font></font></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><font size="2" face="Arial">Jeszcze raz pozdrowienia: Paweł</font></p> <p style="MARGIN: 0cm 0cm 10pt" class="MsoNormal"><o:p><font size="2" face="Arial"></font></o:p></p> </div>
Komentarze
Brak komentarzy do artykułu