SUND, BEŁT, LIMFJORD, ROSTOCK
<div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial"><img style="PADDING-BOTTOM: 10px; PADDING-LEFT: 10px; PADDING-RIGHT: 10px; FLOAT: left; PADDING-TOP: 10px" width="100" height="127" alt="" src="/att/Image/team/PAWLOWSKIwitold2012.JPG" />Ciągle powtarzam - <em>trzeba było tylko doczekać normalnej europejskości</em>. Inni mruczą - <em>sawsiem bardak, ludzie wł&oacute;czą się samowolnie, bez nijakiego pozwoleństwa. Nawet Związunia</em>. </font></div> <div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">Skutkiem tego SSI publikuje korespondencje jak to żeglarze, pan z panią, ubrani na biało, jak nigdy nic spacerują sobie po obcych portach. </font></div> <div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">Popatrzcie &quot;mazuranci&quot; - czy zazdrośćl w dołku nie sciska?</font></div> <div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">Korepondencja <strong>Witolda Pawłowskiego</strong>.</font></div> <div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">Żyjcie wiecznie !</font></div> <div><font color="#0000ff" size="2" face="Arial">Don Jorge</font></div> <div><font size="2" face="Arial">----------------------</font></div> <div><font size="2" face="Arial"><strong>16.07.2015 około godziny 1900 wyszliśmy</strong> śmiałym manewrem naszym &quot;Rockandrollem&quot; (Carter 30) z G&oacute;rek Zachodnich i obraliśmy kurs na p&oacute;łnoc. Gdy minęliśmy trawers Helu, a p&oacute;żniej Rozewia wiatr przestał nam sprzyjać i już do Łeby było <em>w mordę</em>. Przyszliśmy do Łeby ok. 10 rano z zamiarem pozostania przynajmniej do następnego dnia, ale że na noc przewidziany był wiaterek ze wschodu to o 2230 ruszyliśmy w kierunku Nexo. Wiała mocna tr&oacute;jeczka, w porywach czw&oacute;reczka ze wschodu. </font></div> <div><font size="2" face="Arial">Postawiliśmy grota i genakera i przepięknym baksztagiem suneliśmy z początkową prędkością 6 węzł&oacute;w, a jak zaczęło trochę lepiej dmuchać to i 7,7</font></div> <div><font size="2" face="Arial">. <br />BYŁO PIĘKNIE ! Przy zbliżaniu się do toru statk&oacute;w zawołało nas Słupsk Radio, że za niedługo będziemy na kursie kolizyjnym, to przecieliśmy ten tor pod kątem prostym.<br /><strong>Nexo wydało nam się jakieś senne</strong>. Potem odwiedziliśmy piękne Ronne, r&oacute;wnie piękne Ystad, trochę mniej piękne Malmo i przepiękną Kopenhagę.<br />Tak od Ystad wiatry nam zaczęły nam sprzyjać, szliśmy przez kanał Falstebro do Malmo, przechodząc potem pod wielkim mostem łączącym Kopenhagę z Malmo.<br />Wychodząc z Malmo tuz przy wyjściu spotkaliśmy Polaka pod szwedzką banderą, kt&oacute;ry radził nam wr&oacute;cić za most i potem podejść do Kopenhagi od południa/most przechodzi w tunel/, ale my mając już waypoity i trasę wyznaczoną, twardo popłynęliśmy g&oacute;rą.<br />Potem po zacumowaniu w południowej marinie Kastrup jak jeszcze raz spojrzałem na mapy to o wiele prościej nawigacyjnie byłoby wr&oacute;cić za most.<br /><strong>Kopenhaga przepiękna</strong>. Ścieżki rowerowe wszędzie. Rowerkiem do centrum mieliśmy tylko około 11km. W jeden dzień, a w zasadzie w parę godzin wszystkiego zwiedzić się nie da, ale zadowoleni byliśmy bardzo. Zdjęć zrobiliśmy masę, kopenhaskiej syrenki też.</font></div> <div><font size="2" face="Arial"><img width="800" height="234" alt="" src="/att/Image/201505/WITOLD_Falsterbo.jpg" /></font></div> <div><font size="2" face="Arial"><font size="1">Falsterbo</font></font></div> <div><font size="2" face="Arial"><font size="1">.</font><br />Mieliśmy parę pytań o nasze rowery produkcji bydgoskiego Rometu - tak się spodobały. Z Kopenhagi ruszyliśmy do Helsingoru. Niedaleko 22 mile, to ruszyliśmy o 16-ej. Potem długo szukaliśmy miejsca w marinie, aż jeden żeglarz Duńczyk wskazał nam miejsce rezydenckie, a na moje pytanie o czerwony znak krzyknął, że kolega wyruszył w długi rejs.</font></div> <div><font size="2" face="Arial"><img width="800" height="213" alt="" src="/att/Image/201505/WITOLD_Kopenhaga.jpg" /></font></div> <div><font size="2" face="Arial"><font size="1">Kopenhaga i Zamek Hamleta</font></font></div> <div><font size="1" face="Arial">.</font></div> <div><img width="800" height="172" alt="" src="/att/Image/201505/WITOLD_Aalborg.jpg" /></div> <div><font size="1" face="Arial">Aalborg</font></div> <div><font size="2" face="Arial"><font size="1">.</font></font></div> <div><font size="2" face="Arial"><strong>Ruch na trasie Kopenhaga - Helsingor był duży</strong>, przecinaliśmy tory statk&oacute;w, ale mając AIS, czyli mając więcej informacji o kursie, szybkości, odległości można pewniej zaplanować kurs, czy jego zmianę. W Helsingorze zwiedziliśmy piękny zamek Hamleta. Skończył się nam gaz i musieliśmy zajrzeć do Helsingborga naprzeciw gdzie bardzo uprzejmy bosman wydrukował nam nawet informację, gdzie naszą małą butlę można nabić.<br />Do Aalborga, a właściwie o parę godzin oddalonego Hals weszliśmy zmęczeni, po około dobowej żegludze z Helsingborga i już w basenie portowym zauważyłem, że z miejscem krucho, a longside lepiej nie pr&oacute;bować, bo fala wchodzi i kiwa niemiłosiernie.<br />Idziemy w kierunku Aalborga i za godzinkę około po lewej stronie marina.<br />Nie za duża, okolica to chyba jakaś wieś, ale ma duże pomieszczenie ze stołami, zapleczem kuchennym, a na zewnątrz grill ze stołami, a i rowery kt&oacute;re można bezpłatnie wypożyczyć.<br />Toalety i internet oczywiście też. Niby to wszystko było w prawie każdej marinie, ale że na takiej wiosce też - to bym się nie spodziewał.<br />I tu troszkę mnie cholera wzięła z zazdrości.<br />Ale mam nadzieję, a w zasadzie pewność, że u nas też tak będzie. A nawet lepiej!<br />Ale takie stoły drewniane na zewnątrz to już dziś by mogły być w naszych marinach.<br /><strong>Do Aalborga ruszyliśmy następnego dnia</strong>, przechodząc prawie z marszu dwa zwodzone mosty. Był tam koniec regat Tall Ships Race. Żaglowc&oacute;w przepięknych mn&oacute;stwo. Scen tez. Muzyka do wyboru. Orkiestry dęte nawet też.<br />Zwiedzaliśmy tez m.in. naszego Fryderyka Chopina ,kt&oacute;ry zbiera w skarbonce umieszczonej zaraz przy trapie na trzeci maszt.<br /><strong>Po Aalborgu - Nyborg</strong>. Piękna marina otoczona apartamentami. Mojej Chief Mate Aleksandrze nawet się wyrwało, że mogłaby tak mieszkać.<br />Wchodząc do Warnemuende nie miałem zdecydowania gdzie zacumować, ale już koło centrum Rostoku zaczęlismy wypatrywac miejsca i wypatrzylismy miejsce oznakowane na zielono. <br />Podchodząc do miejsca cumowania, zauważyłem jak z sąsiedniego jachtu podnosi się żeglarz, kt&oacute;ry przyjął od nas cumę. We wszystkich odwiedzanych marinach nie zdarzyło się, żeby ktoś z sąsiedniego jachtu (jeśli ktoś był) nie przyjął z własnej inicjatywy cumy.</font></div> <div><font size="2" face="Arial"><img width="800" height="178" alt="" src="/att/Image/201505/WITOLD_Rostock_1.jpg" /></font></div> <div><font size="2" face="Arial"><font size="1">Rostock</font></font></div> <div><font size="2" face="Arial"><font size="1">.</font></font></div> <div><font size="2" face="Arial"><img width="800" height="178" alt="" src="/att/Image/201505/WITOLD_Rostock_2.jpg" /></font></div> <div><font size="2" face="Arial"><font size="1">Rostock</font></font></div> <div><font size="2" face="Arial"><font size="1">.</font><br /><strong>Żaglowc&oacute;w powyżej 20 metr&oacute;w chyba ponad dwieście</strong>. Nasz &bdquo;Dar Młodziezy&quot; też. Ale i &bdquo;Kapitan Borchardt&quot;, &bdquo;Bryza H&quot; a także &bdquo;Bonawentura&quot;.Od wczoraj w Rostoku Hanse Sail.<br />Cos mi się wydaje, że nasi organizatorzy Baltic Sail w Gdańsku, albo z terminem nie trafili, albo się słabo starają, bo liczba uczestniczących żaglowc&oacute;w jest cienka jak szczypiorek na wiosnę.<br />Płatności w marinach przeważnie w automacie kartą. W automacie czytelny display, kt&oacute;ry pyta o długość jachtu i czy potrzebujemy dodatkowa kartę na prąd, prysznice. Potem tę kartę w tym automacie można zwr&oacute;cić i wydaje resztę. Przeważnie w marinach była automatyczna, bezobsługowa stacja paliw z instrukcją po angielsku.<br />Trochę nam już tęskno do Gdańska, Helu, czy Łeby a nawet komunikat&oacute;w pogodowych Witowa Radio.<br /><strong>Jutro ruszamy na wsch&oacute;d</strong>. Może p&oacute;łwiatrem lewego halsu, czyli będzie pięknie!<br />Pozdrawiam z Rostoku<br />Witold Pawłowski</font> </div>
Komentarze
zdjęcia - brawo ! Zbigniew Batiar Klimczak z dnia: 2015-08-09 21:20:00