Czytelników SSI news Wacława Sałabana pewnie zdziwi. Subiektywny Serwis Internetowy to nie jakiś tam tabloid, grupina czy formina i dlatego zazwyczaj trzyma dystans od żeglarskich nieszczęść. Nie mój jacht, nie mój interes, a do tego to rejs przesiadkowy. Nie czuję się być sztywnym ortodoksą, a więc czasami od uświęconych tradycją i upływem czasu odstępuję.
A tym razem odstąpiłem bo przygody jachtu "POLONUS" wydały mi się pouczającym materiałem dydaktycznym, że do analizy wypadku zabrał się prawdziwy fachowiec, doświadczony kapitan i wreszcie, że skipper "POLONUSA" dołożył wszelkich możliwych starań aby zdryfowanie prowadzonego przez siebie jachtu zrelacjonowały chyba wszystkie telewizje, rozgłośnie radiowe, dzienniki i portale internetowe. Ja o przebiegu wydarzeń mam swoje zdanie, ale zatrzymam je dla siebie.
Czy SSI mógł się oprzeć (wyjątkowo) nawale pytań mailowych otrzymywanych od swych Czytelników ?
Nie mógł !
Kto jest wolny od słabostek ?
Żyjcie wiecznie !
Don Jorge
---------------------------------------------------------------
– Na morzu wszystko jest poukładane, każdy wie co ma robić, a niespodzianki zdarzają się tylko idiotom nie mającym pojęcia o żegludze – [źródło: www2.rp.pl/artykul/665662.html ]
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Antarktyda - Szetlandy Południowe
Wyspa Króla Jerzego - Polska Stacja Antarktyczna im. Henryka Arctowskiego
Lions Rump - Refugium „Taturowa Chata” [~15Mm od bazy]
23.12.2014r. jacht "Polonus" nie wysztrandował*) tylko zdryfował na kamienisty brzeg w okresie kulminacji pływu syzygijnego. No chyba, że ten manewr był w zamyśle formą desantu po naukowców Polskiej Stacji Antarktycznej im. Henryka Arctowskiego (tak brzmi prawidłowa nazwa tej Stacji) przebywających w okolicach Lions Rump, w Refugium „Taturowa Chata” [~15Mm od bazy].
Planowe osadzenie jednostki na brzegu, sztrandowanie nawet na kamieniach, potrafię sobie wyobrazić (nawet w Antarktydzie) ale wyłącznie w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia załogi! Przyznaję, że zdryfowanie jachtu na przybrzeżną rafę gorzej brzmi w mediach od fachowego „wysztrandował”.

Już wiadomo jakie były przyczyny zdryfowania jachtu na brzeg. Poniżej kompletna lista do przedstawienia Ubezpieczycielowi**) jachtu i załogi (w celu likwidacji szkody), Sponsorom (zagrożenie celów wyprawowych) oraz kibicom wyprawy (rozczarowanie). Nie dla Państwowej Komisji Badania Wypadków Morskich***).
Bardzo silny szkwał.
Nagły, nie spodziewany silny wiatr.
Strome dno.
Niewłaściwy pływ.
Niespodziewana awaria silnika – nie odpalił.
Bieda i brak stosownego sprzętu, na niedofinansowanej PSA im. H. Arctowskiego.
Skomplikowane procedury w marynarce argentyńskiej.
Świąteczny czas.
To KOMPLET przyczyn osadzenia jachtu na rafie brzegowej podczas szumnej w mediach wyprawy. Wszystkie te powody zostały publicznie, wielokrotnie wymienione w tv, w radio, w różnych portalach ogólnoinformacyjnych i żeglarskich. Wymieniane były przez Kapitana, Załogę, ich reprezentantów oficjalnych i plenipotenta powypadkowego.
O Właścicielu, Kapitanie i Załodze Jachtu napiszę krótko. Oni najwięcej stracili/utracili. Nic nie zyskali. To jest jacht prywatny, czyli mogli z nim robić co chcieli. Sam plan i realizacja manewru desantu na brzeg jest wyłączną sprawą Kapitana i Właściciela Jachtu. Pewnie czują się usprawiedliwieni, gdyż „MIELI PECHA” > Lokalna, mała zatoka niżowa nad wschodnim skrajem Szetlandów Południowych zamiotła silnym, krótkotrwałym wiatrem wschodnim. Był też wtedy okres kulminacji syzygii.
Mamy kolejnego kpt, który „o mało co” utracił jacht niechcący. Nie będzie oceny tego manewru desantu wraz z kotwiczeniem, lub przedstawienia możliwości zastosowania innej jego formy (bez kotwiczenia) oraz jego planu B. Stosowniej: dodatkowo zaplanowanego manewru awaryjnego zejścia z kotwicy.
„Otago, Otago na zdrowie!” to nie jest TYLKO tytuł książki****). TO JEST zawołanie, jak NIE kotwiczyć! Kazus kotwiczenia s/y "Otago" przy Wyspie Niedźwiedziej teraz został powielony przez załogę jachtu "Polonus".
Ale s/y Otago został utracony bez przyczyn typu; bieda na Stacji Antarktycznej, skomplikowane procedury i nie z powodu świątecznego czasu. Mieli też mniejsze, ograniczone możliwości – trwałą awarię silnika jeszcze przed zakotwiczeniem.
W historii wypadków morskich polskich jachtów pamiętam jeden przypadek, gdy Kapitan po swoim błędzie jednoznacznie stwierdził, że główną przyczyną zderzenia było jego błędne zinterpretowanie widocznego na radarze echa statku jako echa pławy torowej. Określenie funkcji i stopnia przez duże „K” nie jest tu przypadkowe. Ten wypadek (zderzenie) i omawiany teraz wypadek (osadzenie na rafie brzegowej) różnią wartości strat materialnych, ale łączy je to, że w obu nie wystąpiły tragedie ludzkie. Czy Kapitan i Właściciel (który bezpośrednio uczestniczył w wypadku) jachtu "Polonus" upublicznią wyważoną analizę przyczyn powstania tego wypadku morskiego? Czy zwiększą wiedzę innym, a historia pobytu "Polonusa" na Szetlandach Południowych w 2014/15 stanowić będzie szkoleniową przestrogę dla innych? Czy zamiotą pod dywan, jak jest to tradycją XXI wieku? Tu wybiórczo przypomnę WIELKIE ZAMIATANIA: MF "Jan Heweliusz" (pod koniec XX w.), s/y "Bieszczady", STS "Concordia", MS "Costa Concordia". Można by wymieniać dalej … . Poza zatonięciem STS "Concordia" w pozostałych wypadkach było wiele ofiar.

Beneficjentami tej nieoczekiwanej sytuacji (wypadku morskiego) są:
- naukowcy Stacji Antarktycznej, nie dość, że spędzili Święta w kompletnym gronie (nie w rozbiciu), to ugościli, aż osiem (!) niespodziewanych osób na Wigilii i przez Święta. Pewnie, nie było nudno.
- bywalcy pewnego forum - mieli nad kim się pastwić w „nudnym” świątecznym czasie. Oczywiście, celem tych ataków forumowych bywalców byli autorzy wpisów z pytaniami: dlaczego? i jak?
- dzielny moderator owej forumowej strony, który czynnie i skutecznie ingerował w dysputach, ograniczając dostęp do portalu w newralgicznych momentach dyskusji , usuwając komentarze i żonglując lokalizacjami komentarzy (ale miał ku temu prawo).
- plenipotent powypadkowy, który mógł porankiem, w poświąteczną niedzielę, skwapliwie wylansować się w tv. Dzień wcześniej tą stację tv pogardliwie postponując na forum. Jeśli bezpośrednio po zakotwiczeniu jachtu i sprawdzeniu czy kotwica trzyma, odstawiono silnik, rozpoczęto wodowanie pontonu i w tym czasie nastąpiło wleczenie kotwicy, to nie znaczy, że „było OK” z trzymaniem kotwicy. No chyba, że to stwierdzenie „OK” wygłoszone na wizji i w komentarzach, było żartem identycznym jak: „ …walenie młotkiem [po silniku], podlizywanie się (kochany silniczku…)”.
Wacek Sałaban
[02.01.2015r. h1300 CET, trwa 10 doba od wypadku morskiego s/y "Polonus"]
-----------------------------------------------------------------------------
PS. Pisząc to powyżej, nie mam obaw przed „wieloletnim więzieniem, zamknięciem w psychuszce, wizytą dziarskich panów nad ranem? Zakazem wstępu na Antarktydę? Obarczeniem kosztami akcji ratowniczej? Dożywotnim zakazem jedzenia lodów? Wpie...olem. I w RYA! Cytaty z owego forum.
Inny cytat z forum: „W każdym sądzie (nieprawda! W większości sądów… – dopisek ws) na świecie oskarżony ma prawo przedstawić swoją wersję. Dajcie szansę...” . No to dajemy szansę i czekamy!
Sama Załoga też podobno czeka, po ściągnięciu ze skał, przeholowaniu i wciągnięciu jachtu na brzeg w okolicy PSA, w celu dokonania napraw uszczelniających kadłub.
*) chyba, że mamy nowe określenie: „wysztrandowanie” t.zn. niechcąco sztrandowanie.
**) problem utraty ważności Karty Bezpieczeństwa (fakt, że ważna KB nie poprawia pływalności jednostki i nie da się na niej pływać) i tym samym utraty ubezpieczenia jachtu, może da się zażegnać w porozumieniu z Ubezpieczycielem (po uzasadnieniu), na zasadzie kontynuacji ubezpieczenia w zakresie OC (np. warunkowe przedłużenie z wykluczeniem szkód środowiskowych), do czasu dopłynięcia do pierwszego cywilizowanego portu schronienia [czyli np. do RPA (?), a tam prawdopodobnie (?) nastąpi sprzedaż jednostki – źródło: ogłoszenia w Magazynie „Wiatr”]. Można też, bez stosownych „papierów” popłynąć do pierwszego ucywilizowanego portu i … „aresztowania” (zatrzymania) jachtu przez lokalne władze. To jest jacht prywatny (nie klubowy, nie związkowy, nie sponsorski).
***) PKBWM bada wypadki morskie jachtów rekreacyjnych wyłącznie w przypadku bardzo poważnych wypadków (to jest definicja!), a omawiany wypadek, z uwagi na szczęśliwe zakończenie, mógłby zostać zakwalifikowany jako incydent morski […zdarzenie… związane bezpośrednio z eksploatacją statku, które miało lub mogło mieć niekorzystny wpływ na bezpieczeństwo statku, osób na nim przebywających lub środowisko, …]. I tu szczęście zasadniczo dotyczy całego środowiska żeglarzy morskich, gdyż w innym przypadku PKBWM dokonałaby analizy przyczyn tego wypadku morskiego i wydałaby stosowne zalecenia dla tworzących prawo. Na pewno zalecenia restrykcyjne i niekorzystne dla żeglujących.
****) „OTAGO, OTAGO na zdrowie” [Wydawnictwo Morskie 1975], autorka Iwona Maria Pieńkawa „Latająca Ryba”, żeglarka, pierwsza Polka, która opłynęła Horn w załodze s/y Otago, podczas regat Whitbread Round The World Race 1973-1974. Zginęła w wypadku samochodowym w 1975r.
Pierwszą Polką która opłynęła Horn jako prowadząca jacht jest kpt. Agnieszka Papierniok. Opłynięcie odbyło się 20 grudnia 2014 na s/y "Isfuglen" (duń. Zimorodek).
<p dir="ltr">Jurku,</p>
<p dir="ltr">Nie chcę pisać komentarza, bo nie mam argumentow na żadna strone. Nie bylo mnie tam, nie znam zadnej relacji z pierwszej reki. Nikt nie zna. Za dlugo kapitaniłem zeby nie wiedziec jak łatwo o błąd. Dlatego uważam dywagacje p.Sałabana pisane na podstawie enuncjacji medialnych pismakow za żałosne. Pisanie o Zbieraju, że szuka poklasku w mediach jest obrzydliwe. Wydawało mi się, że znasz Zbieraja i wiesz, że jemu poklask telewizyjny potrzebny nie jest. Jest on wystarczająco medialna osobą, żeby musieć "skwapliwie wylansować się w TV". To raczej p.Sałaban probuje sie wylansować na cudzej krzywdzie pisząc dużo o rzeczach o których mało wie.<br />Wciąganie w pokrętną argumentacje forum internetowego jest idiotyczne. Szczególnie wciaganie tak wybiórcze. Jakoś wypisywane brednie, inwektywy i pomówienia względem Marka Grzywy na innych forach p.Sałabana nie zniesamaczaly. I to inwektywy opisujace Marka z imienia i nazwiska. Ciekawe to zjawisko karzące zastanowić się nad intencjami autora tego paszkwila, bo inaczej tego nazwać nie umiem.<br />Sugerowanie zamiatania czegokolwiek pod dywan jest już zwykłym świństwem. Bezpodstawnym świństwem. A dodatkowym świństwem jest robienie tego w sytuacji, w której tak obrzydliwie opisywane osoby nie mogą się bronić. Jest to działanie na zasadzie "oplujmy kogoś, a nawet jak sprostują, to co się przykleiło to sie przykleiło". Gdybym chcial stosować retorykę p.Sałabana to powinienem napisać, że kieruje nim zazdrość o to, źe chlopaki pływają w ciekawe miejsca i że ludzie garną się tlumami, żeby z nimi pływać. <br />Mieszanie do tematu "Otago" z innej epoki komunikacyjnej, cywilizacyjnej, politycznej jest w ogóle śmieszne. </p>
<p dir="ltr">Jeśli uważasz, źe warto to możesz powiesić ten list jako komentarz lub polemike z Panem Sałabanem. </p>
<p dir="ltr">ŻYJ WIECZNIE</p>
<p dir="ltr">Maciek </p>
<p dir="ltr">pisze z Szajsunga</p>
</font></div>
<p>Śpieszę donieść, że po raz pierwszy lektura tekstu umieszczonego w Twoim okienku sprawiła, że mam ochotę się porzygać - i to mimo solidnie sprawdzonej odporności na chorobę morską.</p>
<p>Tyle o tekście Sałabana.</p>
<p>Teraz o Twoim "wstępniaku" do tego sałabaństwa.</p>
<p>Ponieważ ciut orientuję się w tym jak, kiedy i do czego <em>skipper "Polonusa" przykładał wszelkich możliwych starań</em> - muszę stwierdzić, że napisałeś o skipperze "Polonusa" obrzydliwe kłamstwo.</p>
<p>Cóż, widać niektóre Twoje słabostki stają się z wiekiem silniejsze od Twego rozumu.</p>
<p>I to jest wszystko co mam Tobie, Drogi Jerzy, do powiedzenia...</p>
<p>Świństwa jakie uczyniliśmy też będą</p>
<p>żyć wiecznie - przy naszym imieniu.</p>
<p>--</p>
<p>Jaromir Rowiński</p>
<p> </p>
<div style="FONT-FAMILY: arial, helvetica, sans-serif; FONT-SIZE: large" class="gmail_default"><font size="2">Autor newsa już od czasu "Brudnych garów na jachcie" pisał chyba aby pisać. Nie jest jedynym na przestrzeni lat. Ale stawiam pytanie, jaka jest granica, że tekst należy odrzucić, jakie kryteria? Do dzisiaj nie dano precyzyjnej oceny co jest a co nie jest pornografią. </font></div>
<div style="FONT-FAMILY: arial, helvetica, sans-serif; FONT-SIZE: large" class="gmail_default"><font size="2"><strong>Jak Autor zawali, dajcie mu w kość i pokażcie merytorycznie gdzie nie ma racji.</strong> Pisanie, że jest be........e nieprofesjonalne.</font></div>
<div style="FONT-FAMILY: arial, helvetica, sans-serif; FONT-SIZE: large" class="gmail_default"><font size="2">D'Jorge napisał po niebiesku, że swoje zdanie na ten temat zachowuje dla siebie. Nie wiem, gdzie jest granica, kiedy ma się zacząć cenzura a kiedy nie!</font></div>
<div style="FONT-FAMILY: arial, helvetica, sans-serif; FONT-SIZE: large" class="gmail_default"><font size="2">Wiem tylko, że istnieje granica dla wypowiedzi pozamerytorycznych, dotyczących np. funkcjonowania czyjegoś rozumu, są nią zasady dobrego wychowania. Ta została naruszona i mam wniosek, aby takie komentarze cenzurować! </font></div>
<div style="FONT-FAMILY: arial, helvetica, sans-serif; FONT-SIZE: large" class="gmail_default"><font size="2">No i co Wy na to? </font></div>
<div style="FONT-FAMILY: arial, helvetica, sans-serif; FONT-SIZE: large" class="gmail_default"><font size="2">Będziemy się cenzurować czy nie? </font></div>
<div style="FONT-FAMILY: arial, helvetica, sans-serif; FONT-SIZE: large" class="gmail_default"><font size="2">A jak tak to pytanie zasadnicze - gdzie to nas zaprowadzi. Zamiast tego proponuję, aby autorzy dobrze się zastanawiali co chcą powiedzieć, co osiągnąć, zanim zaczną klikać w klawiaturę. Dotyczy to też autorów komentarzy. Może to wystarczy. Zdjęcie newsa byłoby porażką - tak sądzę, ponieważ za klika dni spadnie on na dół i zapomnimy. Niestety, niesmak po obelgach pozostanie dłużej.</font></div>
<div style="FONT-FAMILY: arial, helvetica, sans-serif; FONT-SIZE: large" class="gmail_default"><font size="2">Zbigniew Batiar Klimczak</font></div>
<div style="FONT-FAMILY: arial, helvetica, sans-serif; FONT-SIZE: large" class="gmail_default"><font size="2">--------------------------------------</font></div>
<div style="FONT-FAMILY: arial, helvetica, sans-serif; FONT-SIZE: large" class="gmail_default"><font size="2">PS. nie mogę pozostawić bez komentarza słowa mojego dawnego stałego adwersarza, że nie można przywoływać rejsu "Otago" ponieważ był za komuny. Nie przyszło mi na myśl, że ustrój, nawet najgorszy może mieć wpływ na błędy kapitana.</font></div>
<div style="FONT-FAMILY: arial, helvetica, sans-serif; FONT-SIZE: large" class="gmail_default"><font size="2">Potwierdzam, "sztrandowanie" jachtu "Otago" zaistniało w podobnych okolicznościach - zatoka, głęboka woda i za mało łańcucha kotwicznego oraz na koniec nagła zmiana kierunku wiatru i niemożność odpalenia silnika. Mieszanie do tego komunizmu to już przesada. Odsyłąm do wyroku Komisji... w tej sprawie.</font></div>
</div>
<div>Wypadek Polonusa wywołał bardzo dużo emocji na różnych internetowych forach.</div>
<div>Emocje te, jak widzę zaczynają się przenosić także na Twój SSI.</div>
<div>Muszę powiedzieć, że smutkiem napawają mnie wołania o usunięcie artykułu, imputowanie Ci pisania nieprawdy, odsądzanie autora od czci i wiary.</div>
<div>Nie, bynajmniej - wbrew pozorom - nie zamierzam bronić ani stawianych tez, ani też z nimi polemizować. Na to po prostu jestem po pierwsze za cienki, po drugie za bardzo wyznaję zasadę "nie sądźcie, abyście ...".</div>
<div></div>
<div><strong>Ale chciałbym stanowczo zaprotestować przeciw jakimkolwiek próbom wprowadzania cenzury, oraz innych atrybutów znanych z poprzedniego systemu.</strong></div>
<div>Drodzy Państwo, koledzy Żeglarze! TO już minęło i miejmy nadzieję, nigdy nie wróci!</div>
<div>To w poprzedniej epoce kneblowano inaczej myślącym usta, to wtedy zadających pytania wsadzano do psychuszki, a krytykujących władzę (w tym wypadku władzę forum żeglarskiego, które NB lubię i cenię) sekowano i alienowano.</div>
<div>Halo! mamy rok 2015 i od 25 lat żyjemy w demokracji i pluralizmie. Jeśli nie potrafimy tego docenić, to chociaż się z tym pogódźmy! </div>
<div>A poza tym to jest <strong>Subiektywny</strong> Serwis Internetowy!</div>
<div>Jureczku, W Nowym Roku zdrówka dla twojego <em>physis</em>, pogody dla <em>psyche</em>! </div>
<div>
<div>-- <br />Krzysztof Kusiel-Moroz</div>
</div>
<p class="MsoNormal">będą ode mnie dwa komentarze – odpowiedzi;<o:p></o:p></p>
<p class="MsoNormal">- jeden pod mój tekst, jako odpowiedz na zaczepki - bez merytoryki,<o:p></o:p></p>
<p class="MsoNormal">- jeden pod postem Colonela > WOJNA! Pisałem wcześniej: <em>Twoja szybka odp. TAK, byłaby dla AR korzystniejsza od tego co znalazłem w sieci. No cóż.<o:p></o:p></em></p>
<p class="MsoNormal"><em><o:p></o:p></em></p>
<p class="MsoNormal">I mam ciąg dalszy p.t.. „CZARNE SKRZYNKI + początkowy BŁĄD”<o:p></o:p></p>
<p class="MsoNormal"><u>Istotne jest to, że wszystkie 3 twory są ze sobą powiązane, odnoszą się wzajemnie do siebie i nawiązują w treści.<o:p></o:p></u></p>
<p class="MsoNormal"><o:p></o:p></p>
<p class="MsoNormal">Tradycyjnie, widzę Twoje instrumentalne traktowanie autorów i komentujących. :-)<o:p></o:p></p>
<p class="MsoNormal">Nie, nie, nie oczekuję wsparcia, ale Twoja żonglerka momentami zamieszczania komentarzy jest dostrzegalna.<o:p></o:p></p>
<p class="MsoNormal"><o:p></o:p></p>
<p class="MsoNormal"><u>Ty instrumentalnie, to ja żądająco!<o:p></o:p></u></p>
<p class="MsoNormal">- oba komentarze będę prosił o równoczesne zamieszczenie (+/- 10 min),<o:p></o:p></p>
<p class="MsoNormal">- niestety tekst „CZARNE SKRZYNKI + początkowy BŁĄD” będzie zawierał 14-16 DŁUGICH linków, długich, bo są to precyzyjnie kierujące linki do źródeł informacji.<o:p></o:p></p>
<p class="MsoNormal">Wiem, że Twój program tego nie trawi, to proszę te linki zapisać w <u>zwykłym tekstem z podkreśleniem</u><o:p></o:p></p>
<p class="MsoNormal">Brak możliwości udostępnienia źródłowych linków moim interlokutorom, stawia mają dalszą pracę pod ? <o:p></o:p></p>
<p class="MsoNormal"><u>Nie będę się bawił w „słowo przeciw słowu”, mogę „tekst przeciw tekstowi’.<o:p></o:p></u></p>
<p class="MsoNormal"><o:p></o:p></p>
<p class="MsoNormal">Przepraszam, ale tylko ciąg kolejnych pozytywnych odniesień z Twojej strony na powyższe, umożliwi dalszą kontynuację z mojej strony.<o:p></o:p></p>
<p class="MsoNormal">Identycznie jak początkowy błąd i jego kolejni następcy tworzą wypadek.<o:p></o:p></p>
<p class="MsoNormal"><o:p></o:p></p>
<p class="MsoNormal"><span style="FONT-FAMILY: "Arial", "sans-serif"; mso-fareast-language: PL"><font face="Arial">ws<o:p></o:p></font></span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="FONT-FAMILY: "Arial", "sans-serif"; mso-fareast-language: PL"><a href="mhtml:{B4BD4EA0-E404-40D0-86C5-60C4149EFA5E}mid://00000012/!x-usc:http://fri.info.pl/"><font color="#0000ff" face="Arial">fri.info.pl</font></a><o:p></o:p></span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="FONT-FAMILY: "Arial", "sans-serif"; mso-fareast-language: PL"><a href="mhtml:{B4BD4EA0-E404-40D0-86C5-60C4149EFA5E}mid://00000012/!x-usc:http://frychop.blox.pl/"><font color="#0000ff" face="Arial">frychop.blox.pl</font></a></span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="FONT-FAMILY: "Arial", "sans-serif"; mso-fareast-language: PL">===========================================</span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="FONT-FAMILY: "Arial", "sans-serif"; mso-fareast-language: PL"><strong>Komentarz do komentarza</strong>: <em>"KAŻDY DOBRY UCZYNEK ZASŁUGUJE NA SUROWĄ KARĘ"</em></span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="FONT-FAMILY: "Arial", "sans-serif"; mso-fareast-language: PL">Żyjcie wiecznie !</span></p>
<p class="MsoNormal"><span style="FONT-FAMILY: "Arial", "sans-serif"; mso-fareast-language: PL">Don Jorge</span><span style="mso-fareast-language: PL"><o:p></o:p></span></p>
<p class="MsoNormal"><o:p></o:p></p>
<div style="FONT-FAMILY: arial, helvetica, sans-serif; FONT-SIZE: large" class="gmail_default"><font size="2"></font></div>
<div style="FONT-FAMILY: arial, helvetica, sans-serif; FONT-SIZE: large" class="gmail_default"><font size="2"></font></div>
<div style="FONT-FAMILY: arial, helvetica, sans-serif; FONT-SIZE: large" class="gmail_default"><font size="2"></font></div>
<div style="FONT-FAMILY: arial, helvetica, sans-serif; FONT-SIZE: large" class="gmail_default"><font size="2">Jak ci ktoś mówi idź do domu bo jesteś pijany, możesz zignorować, ale jak dwóch ci mówi idź do domu, to posłuchaj, idź i się wyśpij.</font></div>
<div style="FONT-FAMILY: arial, helvetica, sans-serif; FONT-SIZE: large" class="gmail_default"><font size="2">Kolega Wacław Sałaban nie zrozumiał żółtej kartki a nawet czerwonej, jaką otrzymał od ludzi zasadniczych, więc moim zdaniem kara - pauza na dwa mecze, ale na Neptuna, przestańcie z tymi propozycjami "<em>starannego dobierania tekstów</em>". To eufemizm, bo tak naprawdę to się nazywa cenzura. Po 25 latach budowania demokracji nawołujemy do cenzury?!</font></div>
<div style="FONT-FAMILY: arial, helvetica, sans-serif; FONT-SIZE: large" class="gmail_default"><font size="2">A niby czym ma się kierować Jerzy Kuliński, kiedy ma uznać, że tekst jest "niestaranny" a kiedy staranny?</font></div>
<div style="FONT-FAMILY: arial, helvetica, sans-serif; FONT-SIZE: large" class="gmail_default"><font size="2">Nie da się sprecyzować jednoznacznie kryteriów oceny obiektywnej. Na cenzurę się nie zgadzam, to byłaby porażka prestiżowa i wizerunkowa tego unikalnego portalu.</font></div>
<div style="FONT-FAMILY: arial, helvetica, sans-serif; FONT-SIZE: large" class="gmail_default"><font size="2">Mam pretensję, że ta awantura przykryła dużo większy skandal, związany z nagrodą Prezydenta Gdańska. Zostało pogrzebane w zwykłym maglu. Przypominają mi się stare czasy, kiedy poważna dyskusja też tak była sprowadzana do magla. Potem dochodziły głosy ludzi życzliwych, Chocimska się cieszy, poniewaz nie musi nic wiecej robić - sami się powykańczają.</font></div>
<div style="FONT-FAMILY: arial, helvetica, sans-serif; FONT-SIZE: large" class="gmail_default"><font size="2">Proszę, błagam o umiar a Gospodarzowi proponuję uroczyste zamknięcie polemiki, ponieważ wszystkie argumenty zostały wymienione. Jeśli nie usłyszę sprzeciwu, klik, wątek zamknięty:-)</font></div>
<div style="FONT-FAMILY: arial, helvetica, sans-serif; FONT-SIZE: large" class="gmail_default"><font size="2">Przechodzimy do ważniejszych spraw</font></div>
<div style="FONT-FAMILY: arial, helvetica, sans-serif; FONT-SIZE: large" class="gmail_default"><font size="2">pozdrawiam pokojowo</font></div>
<div style="FONT-FAMILY: arial, helvetica, sans-serif; FONT-SIZE: large" class="gmail_default"><font size="2">Zbigniew Batiar Klimczak</font></div>
</font></div>
<p class="MsoNormal">Z wyważoną opinią Zbigniewa Klimczaka w pełni się zgadzam. <span style="FONT-SIZE: 12pt"><o:p></o:p></span></p>
<p class="MsoNormal">Zdumiał mnie tekst Jaromira Rowińskiego – swoją bezczelnością. <o:p></o:p></p>
<p class="MsoNormal">Nie wiem jak długo się znacie i skąd Jaromir tyle wie o tych słabostkach, które biorą „górę” nad Twoim rozumem. <o:p></o:p></p>
<p class="MsoNormal">Tym bardziej jest to dziwne że tak radykalne sformułowania użył stwierdzając że po raz <strong>pierwszy chciało mu się nad tekstem u Ciebie rzygać!</strong> <o:p></o:p></p>
<p class="MsoNormal">Raz nie mógł dać „forów”? <o:p></o:p></p>
<p class="MsoNormal">Jednocześnie zdumiewa mnie zarzucanie Tobie kłamstwa w stosunku do oceny pewnej części działań skippera „Polonusa”. <o:p></o:p></p>
<p class="MsoNormal">Moim zdaniem z kłamstwem mamy do czynienia wtedy kiedy ŚWIADOMIE wbrew znanym sobie faktom, podajemy informację niezgodną z prawdą! <o:p></o:p></p>
<p class="MsoNormal"><strong>Jakie są fakty w tej sprawie</strong>? </p>
<p class="MsoNormal">- Czy sprawa Polonusa nie przetoczyła się przez media burza jak to napisał Jerzy? Przetoczyła! Gdzie tu kłamstwo? <o:p></o:p></p>
<p class="MsoNormal">- Skąd wiadomo o zdarzeniu i jego przebiegu? Od jego uczestników. Czy nawiązanie łączności satelitarnej z drugiego końca świata, przekazanie informacji do polskich mediów (przez pośrednika) nie można odebrać tego jako dołożenie wszelkich starań? Chcę zwrócić uwagę że nie ograniczono się do lakonicznego komunikatu typu: „<strong><em>wszedł na mieliznę więcej informacji po powrocie do kraju”. Czy opinia „skipper dołożył wszelkich starań”</em> </strong>może być krzywdząca, w świetle znanych Jaromirowi faktów? Może! <strong>Nigdy nie można jej nazwać kłamstwem! <o:p></o:p></strong></p>
<p class="MsoNormal">Kłamstwem można to nazwać wtedy kiedy znany Jurkowi byłby fakt że skipper Polonusa prosił aby tego w Polsce nie upubliczniać po za lakonicznym komunikatem!<o:p></o:p></p>
<p class="MsoNormal">W związku z tym uważam że opinia <strong>Jaromira Rowińskiego zarzucająca kłamstwo, gospodarzowi tego portalu świa</strong>dczy o braku dobrego wychowania, zacietrzewieniu. (to jest moja opinia) <o:p></o:p></p>
<p class="MsoNormal">Mariusz port Otałęż </p>