SREBRNY SEKSTANT dla RYSZARDA WOJNOWSKIEGO
Jak co roku, korzystając z uprzejmości Jurora Aleksandra Kuby Goska przekazuję Czytelnikom SSI wyniki konkursu "Rejs Roku". Niespodzianki żadnej nie było. Nagrody przyznano tym, którzy na nie zasłużyli. Teraz czas na wizyty u krawców, bo w Dworze Artusa wypada pojawić się w strojach wieczorowych lub granatowych marynarkach klubowych. Na pewno też spotkacie tam ministrów, prezydentów, marszałków, wojewodów. Było nie było, to najbardziej uroczysta gala żeglarska roku. Krawaty obowiazkowe, żadnych tam rozchełstanych koszul, zwłaszcza w kratę. Zgrzebność peerelu została 25 lat za nami.
Zwracam uwagę na to, co mnie subiektywnie najbardziej obchodzi - na Nagrodę miesięcznika "ŻAGLE" dla Bogusława Małolepszego. Jego przykładowy i mobilizujacy rejs opisany został tu: http://kulinski.navsim.pl/art.php?id=2609&page=0
Żyjcie wiecznie !
Don Jorge
---------------------------------------------------------
KOMUNIKAT JURY NAJWYŻSZYCH POLSKICH TROFEÓW ŻEGLARSKICH NAGRÓD HONOROWYCH „REJS ROKU 2014” i „SREBRNY SEKSTANT” (Nagroda Ministra Infrastruktury i Rozwoju )
Już po raz 45, w salonie komendanta fregaty „Dar Pomorza” odbyło się grudniowe posiedzenie Jury Nagród Honorowych „Rejs Roku” i „Srebrny Sekstant”.
W obradach Jury 45-tej edycji nagród uczestniczyli:
kontradm. Czesław Dyrcz przewodniczący Jury, rektor-komendant Akademii Marynarki Wojennej
Maciej Leśny z-ca Prezesa PZŻ, przewodniczący Komisji Żeglarstwa Morskiego
laureaci z lat ubiegłych:
Krystyna Chojnowska-Liskiewicz
Cezary Bartosiewicz Grotmaszt Bractwa Kaphornowców
Hubert Latoś
Jerzy Wąsowicz
oraz Zbigniew Stosio sekretarz Jury, Sekretarz Generalny PZŻ, Andrzej Radomski przedstawiciel Prezydenta Gdańska, publicyści morscy, pomysłodawcy „Rejsu Roku – Srebrnego Sekstantu” Tadeusz Jabłoński i Zenon Gralak, a także mistrz ceremonii Aleksander Gosk
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jury wnikliwie przeanalizowało zgłoszone przedsięwzięcia żeglarskie 2014 roku. Ostatecznie pod ocenę trafiło 9 wypraw, o różnym charakterze, zarówno pod względem skali, charakteru, celów jak i stopnia żeglarskiej trudności, choć zarysował się wyraźny północny przechył – 6 wypraw właśnie na północy ulokowało swoje żeglarskie fascynacje, w tym 4 na wodach arktycznych.
„Srebrnym Sekstantem”, ponownie uhonorowano kpt. Ryszarda Wojnowskiego, kontynuującego swój okołobiegunowy żeglarski projekt. W ubiegłym roku uhonorowany został za pionierskie, pierwsze w historii polskiej bandery sportowej pokonanie Przejścia Północno-Wschodniego. Po zatrzymaniu przez lody wówczas wyprawa zakończyła się w Vancouver. Z tego też portu wystartowała „Lady Dana 44” na podbój Przejścia Północno-Zachodniego. Przez około miesiąc żeglowano w lodach North West Pasasge. Perfekcyjnie przygotowana wyprawa odniosła sukces, a Ryszard Wojnowski wszedł do ekskluzywnego światowego klubu kapitanów jachtów, mających w dorobku opłynięcie Bieguna Północnego. W siedmioosobowej załodze, oprócz kapitana, jeszcze dwóch żeglarzy uczestniczyło w całym okołobiegunowym projekcie. Cały rejs na trasie Vancouver – Przejście Północno Zachodnie – Sopot trwał 4 miesiące.
O ile wyprawa „Lady Dana 44” zyskała jednogłośne uznanie Jury, to przyznanie kolejnych trofeów wzbudziło dyskusje. Ostatecznie zdecydowano o przyznaniu II i III Nagrody „Rejs Roku” ex aequo dwóm kapitanom – Mirosławowi Lewińskiemu i Łukaszowi Natankowi. Pierwszemu za realizację wokółziemskiej 4-letniej wyprawy na jachcie „Ulysses”. Kapitan dowodził w etapowym rejsie w sumie 150 żeglarzami tworzącymi 30 załóg. Samotnie przepłynął 10 tysięcy Mm. Zbudował jacht, opłynął świat upamiętniając wyczyn Władysława Wagnera, spełnił marzenia.
Wagnerowski charakter miała też wyprawa Łukasza Natanka, który, jak sam napisał, zrealizował „rejs Nektonem prawie dookoła świata”. Rejs rodzinnym jachtem, za własne pieniądze, łączący pasję poznawania świata z żeglarską przygodą i trwającą prawie 4 lata szkołą życia. Obok „kapitana” (nota bene bez jakichkolwiek żeglarskich patentów) przez pokład „Nektona” przewinęło się 21 żeglarzy, a w dorobku żeglarskim Łukasza Natanka odnotować należy opłynięcie Hornu.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jury postanowiło także wyróżnić trzy kolejne żeglarskie rejsy - dwa na północ i jeden na południe.
- „Dziewczyny na pokłąd” pod takim hasłem Dobrochna Nowak i Katarzyna Sałaban poprowadziły niewielki jacht „Atlantic Puffin” na Islandię. To najmniejszy polski jacht który przepłynął tę trasę.
- Horn 26 lat później – tak można by nazwać tę wyprawę którą zorganizowali członkowie załogi „Asteriasa” z 1988 roku (II Nagroda Rejsu Roku). Marek Sobieski poprowadził nostalgiczny rejs na Horn z tą samą załogą, tym razem na jachcie „Tarka”.
- „Magnus Zaremba” to jacht wyjątkowy tak jak jego twórca i kapitan Eugeniusz Moczydłowski. Specjalna jednostka badawczo-eskploracyjna odbyła swój dziewiczy rejs polarny na wody Islandii, Grenlandii i Spitsbergenu. To najambitniejszy polarny projekt badawczy polskiej bandery sportowej.
Nagrody specjalne przyznano w bieżącym roku kluczem rocznicowym:
Nagrodę specjalną prezydenta miasta Gdańska „Bursztynową Różę Wiatrów” uhonorowano Polski Związek Żeglarski w uznaniu 90 lat działalności na rzecz polskiego żeglarstwa.
Już po raz 45, w salonie komendanta fregaty „Dar Pomorza” odbyło się grudniowe posiedzenie Jury Nagród Honorowych „Rejs Roku” i „Srebrny Sekstant”.
W obradach Jury 45-tej edycji nagród uczestniczyli:
kontradm. Czesław Dyrcz przewodniczący Jury, rektor-komendant Akademii Marynarki Wojennej
Maciej Leśny z-ca Prezesa PZŻ, przewodniczący Komisji Żeglarstwa Morskiego
laureaci z lat ubiegłych:
Krystyna Chojnowska-Liskiewicz
Cezary Bartosiewicz Grotmaszt Bractwa Kaphornowców
Hubert Latoś
Jerzy Wąsowicz
oraz Zbigniew Stosio sekretarz Jury, Sekretarz Generalny PZŻ, Andrzej Radomski przedstawiciel Prezydenta Gdańska, publicyści morscy, pomysłodawcy „Rejsu Roku – Srebrnego Sekstantu” Tadeusz Jabłoński i Zenon Gralak, a także mistrz ceremonii Aleksander Gosk
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jury wnikliwie przeanalizowało zgłoszone przedsięwzięcia żeglarskie 2014 roku. Ostatecznie pod ocenę trafiło 9 wypraw, o różnym charakterze, zarówno pod względem skali, charakteru, celów jak i stopnia żeglarskiej trudności, choć zarysował się wyraźny północny przechył – 6 wypraw właśnie na północy ulokowało swoje żeglarskie fascynacje, w tym 4 na wodach arktycznych.
„Srebrnym Sekstantem”, ponownie uhonorowano kpt. Ryszarda Wojnowskiego, kontynuującego swój okołobiegunowy żeglarski projekt. W ubiegłym roku uhonorowany został za pionierskie, pierwsze w historii polskiej bandery sportowej pokonanie Przejścia Północno-Wschodniego. Po zatrzymaniu przez lody wówczas wyprawa zakończyła się w Vancouver. Z tego też portu wystartowała „Lady Dana 44” na podbój Przejścia Północno-Zachodniego. Przez około miesiąc żeglowano w lodach North West Pasasge. Perfekcyjnie przygotowana wyprawa odniosła sukces, a Ryszard Wojnowski wszedł do ekskluzywnego światowego klubu kapitanów jachtów, mających w dorobku opłynięcie Bieguna Północnego. W siedmioosobowej załodze, oprócz kapitana, jeszcze dwóch żeglarzy uczestniczyło w całym okołobiegunowym projekcie. Cały rejs na trasie Vancouver – Przejście Północno Zachodnie – Sopot trwał 4 miesiące.
O ile wyprawa „Lady Dana 44” zyskała jednogłośne uznanie Jury, to przyznanie kolejnych trofeów wzbudziło dyskusje. Ostatecznie zdecydowano o przyznaniu II i III Nagrody „Rejs Roku” ex aequo dwóm kapitanom – Mirosławowi Lewińskiemu i Łukaszowi Natankowi. Pierwszemu za realizację wokółziemskiej 4-letniej wyprawy na jachcie „Ulysses”. Kapitan dowodził w etapowym rejsie w sumie 150 żeglarzami tworzącymi 30 załóg. Samotnie przepłynął 10 tysięcy Mm. Zbudował jacht, opłynął świat upamiętniając wyczyn Władysława Wagnera, spełnił marzenia.
Wagnerowski charakter miała też wyprawa Łukasza Natanka, który, jak sam napisał, zrealizował „rejs Nektonem prawie dookoła świata”. Rejs rodzinnym jachtem, za własne pieniądze, łączący pasję poznawania świata z żeglarską przygodą i trwającą prawie 4 lata szkołą życia. Obok „kapitana” (nota bene bez jakichkolwiek żeglarskich patentów) przez pokład „Nektona” przewinęło się 21 żeglarzy, a w dorobku żeglarskim Łukasza Natanka odnotować należy opłynięcie Hornu.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jury postanowiło także wyróżnić trzy kolejne żeglarskie rejsy - dwa na północ i jeden na południe.
- „Dziewczyny na pokłąd” pod takim hasłem Dobrochna Nowak i Katarzyna Sałaban poprowadziły niewielki jacht „Atlantic Puffin” na Islandię. To najmniejszy polski jacht który przepłynął tę trasę.
- Horn 26 lat później – tak można by nazwać tę wyprawę którą zorganizowali członkowie załogi „Asteriasa” z 1988 roku (II Nagroda Rejsu Roku). Marek Sobieski poprowadził nostalgiczny rejs na Horn z tą samą załogą, tym razem na jachcie „Tarka”.
- „Magnus Zaremba” to jacht wyjątkowy tak jak jego twórca i kapitan Eugeniusz Moczydłowski. Specjalna jednostka badawczo-eskploracyjna odbyła swój dziewiczy rejs polarny na wody Islandii, Grenlandii i Spitsbergenu. To najambitniejszy polarny projekt badawczy polskiej bandery sportowej.
Nagrody specjalne przyznano w bieżącym roku kluczem rocznicowym:
Nagrodę specjalną prezydenta miasta Gdańska „Bursztynową Różę Wiatrów” uhonorowano Polski Związek Żeglarski w uznaniu 90 lat działalności na rzecz polskiego żeglarstwa.
Natomiast Polski Związek Żeglarski swoją nagrodę specjalną przyznał Bractwu Kaphornowców w 40-tą rocznicę powstania.
Tradycyjną nagrodą za dobrą robotę żeglarską Grotmaszt Bractwa Kaphornowców uhonorował Łukasza Natanka. Także za istotny wkład w misję morskiego wychowania młodzieży oraz udowodnienie, że realizacja marzeń może być podstawowym impulsem w podejmowaniu żeglarskich wyzwań.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
W e r d y k t J u r y:
- „Srebrny Sekstant” i I Nagroda Honorowa „Rejs Roku 2014” Ryszard Wojnowski za pokonanie Przejścia Północno - Zachodniego na jachcie „Lady Dana 44” – równoznaczne z zamknięciem pętli wokół Bieguna Północnego; termin 31.05.2014 – 28.09.2014, dystans 10 411 Mm
II - III Nagroda Honorowa „Rejs Roku 2014”
- Mirosław Lewiński za wokółziemski rejs ze zmieniającymi się załogami na s/y „Ulysses”; termin 29.05.2010 – 25.11.2014, dystans 44 186 Mm
- Łukasz Natanek za rejs na s/y „Nekton”, prawie dookoła świata, z opłynięciem Przylądka Horn; Termin 11.05.2010 – 25.08.2014, dystans ok. 40 000 Mm
Honorowe wyróżnienia „Rejs Roku 2014”
- Dobrochna Nowak i Katarzyna Sałaban za wyprawę „Dziewczyny na pokład” na Islandię na s/y „Atlantic Puffin”; Termin 17.05.2014 – 5.07.2014, dystans 3 411 Mm
- Marek Sobieski, za rejs na Horn na s/y „Tarka”, z załogą „Asteriasa” z 1988 r., w 26 rocznicę wspólnego, pierwszego przejścia Przylądka; termin – 9.02.2014 – 24.02.2014, dystans 477 Mm
- Eugeniusz Moczydłowski za polarny rejs badawczy na s/y „Magnus Zaremba” – efekt połączenia badawczej pasji z odkrywczym żeglarstwem; termin – 5.07.2014 – 26.09.2014; dystans 6 807 Mm
Nagroda Polskiego Związku Żeglarskiego Polskie Bractwo Kaphornowców, w 40 rocznicę jego utworzenia, w uznaniu zasług dla propagowania zasad dobrej roboty żeglarskiej, oraz dokumentowanie osiągnięć polskiej bandery na najtrudniejszym żeglarsko akwenie wokół Przylądka Horn.
Nagroda prezydenta Gdańska „Bursztynowa Róża Wiatrów”
Polski Związek Żeglarski w 90 rocznicę powstania za tworzenie, popularyzację i rozwój żeglarstwa polskiego w każdej postaci, niezależnie od czasów i warunków.
Nagroda Grotmaszta Bractwa Kaphornowców
Łukasz Natanek za wykazane podczas rejsu „prawie dookoła świata” pasji, uporu w dążeniu do realizacji celu, hartu ducha i przestrzeganie zasad dobrej roboty żeglarskiej.
Nagroda magazynu sportów wodnych „ŻAGLE”
Kolegium Redakcyjne, tradycyjnie wyróżniające rejsy morskie na małych jachtach, tym razem przyznało nagrodę Bogusławowi Małolepszemu za niezwykle ciekawą wyprawę jachtem śródlądowym s/y „Badwa” - 340 mil z Głogowa, wokół Rugii, Uznamu i Wolina.
Tradycyjna gala żeglarska odbędzie się 6 marca 2015 r. w Dworze Artusa w Gdańsku.
Tradycyjną nagrodą za dobrą robotę żeglarską Grotmaszt Bractwa Kaphornowców uhonorował Łukasza Natanka. Także za istotny wkład w misję morskiego wychowania młodzieży oraz udowodnienie, że realizacja marzeń może być podstawowym impulsem w podejmowaniu żeglarskich wyzwań.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
W e r d y k t J u r y:
- „Srebrny Sekstant” i I Nagroda Honorowa „Rejs Roku 2014” Ryszard Wojnowski za pokonanie Przejścia Północno - Zachodniego na jachcie „Lady Dana 44” – równoznaczne z zamknięciem pętli wokół Bieguna Północnego; termin 31.05.2014 – 28.09.2014, dystans 10 411 Mm
II - III Nagroda Honorowa „Rejs Roku 2014”
- Mirosław Lewiński za wokółziemski rejs ze zmieniającymi się załogami na s/y „Ulysses”; termin 29.05.2010 – 25.11.2014, dystans 44 186 Mm
- Łukasz Natanek za rejs na s/y „Nekton”, prawie dookoła świata, z opłynięciem Przylądka Horn; Termin 11.05.2010 – 25.08.2014, dystans ok. 40 000 Mm
Honorowe wyróżnienia „Rejs Roku 2014”
- Dobrochna Nowak i Katarzyna Sałaban za wyprawę „Dziewczyny na pokład” na Islandię na s/y „Atlantic Puffin”; Termin 17.05.2014 – 5.07.2014, dystans 3 411 Mm
- Marek Sobieski, za rejs na Horn na s/y „Tarka”, z załogą „Asteriasa” z 1988 r., w 26 rocznicę wspólnego, pierwszego przejścia Przylądka; termin – 9.02.2014 – 24.02.2014, dystans 477 Mm
- Eugeniusz Moczydłowski za polarny rejs badawczy na s/y „Magnus Zaremba” – efekt połączenia badawczej pasji z odkrywczym żeglarstwem; termin – 5.07.2014 – 26.09.2014; dystans 6 807 Mm
Nagroda Polskiego Związku Żeglarskiego Polskie Bractwo Kaphornowców, w 40 rocznicę jego utworzenia, w uznaniu zasług dla propagowania zasad dobrej roboty żeglarskiej, oraz dokumentowanie osiągnięć polskiej bandery na najtrudniejszym żeglarsko akwenie wokół Przylądka Horn.
Nagroda prezydenta Gdańska „Bursztynowa Róża Wiatrów”
Polski Związek Żeglarski w 90 rocznicę powstania za tworzenie, popularyzację i rozwój żeglarstwa polskiego w każdej postaci, niezależnie od czasów i warunków.
Nagroda Grotmaszta Bractwa Kaphornowców
Łukasz Natanek za wykazane podczas rejsu „prawie dookoła świata” pasji, uporu w dążeniu do realizacji celu, hartu ducha i przestrzeganie zasad dobrej roboty żeglarskiej.
Nagroda magazynu sportów wodnych „ŻAGLE”
Kolegium Redakcyjne, tradycyjnie wyróżniające rejsy morskie na małych jachtach, tym razem przyznało nagrodę Bogusławowi Małolepszemu za niezwykle ciekawą wyprawę jachtem śródlądowym s/y „Badwa” - 340 mil z Głogowa, wokół Rugii, Uznamu i Wolina.
Tradycyjna gala żeglarska odbędzie się 6 marca 2015 r. w Dworze Artusa w Gdańsku.
<div><font size="2" face="Arial">----------------------------------------------------</font></div>
<div><font size="2" face="Arial"><strong>Buhaaaaha ! </strong></font></div>
<div><font size="2" face="Arial">Że też w oficjalnym komunikacie trzymają się ich takie dowcipy! </font></div>
<div><font size="2" face="Arial">Natomiast indywidualnym Laureatom zasłużone gratulacje !</font></div>
<div><font size="2" face="Arial">Pomyślności w Nowym Roku!</font></div>
<div><font size="2" face="Arial">Tadeusz</font></div>
<div><font size="2" face="Arial">--------------------------------------------------------------------- <br /><em>Kilka lat temu oburzony faktem, że PZŻ z okazji 80.lecia Związku próbował wmówić żeglarzom, że ten jubileusz jest tożsamy z historią polskiego żeglarstwa, napisałem:<br />Te osiągnięcia zostały utrwalone i zebrane w gigantycznej pracy zbiorowej " POLSKIE JACHTY NA OCEANACH" Aleksandra Kaszowskiego i Zbigniewa Urbanyi obejmującej lata 1932 - 1978. Książka nie osiągalna więc jak młode pokolenia żeglarzy mogą zapoznać się z tym naprawdę wspaniałym dorobkiem. Zadawałem pytania czy Jubileusz 80. lecia nie mógł być okazją do wznowienia wydania książki? Czy Jubileusz nie mógł być okazją dla przyznania autorom tej książki Medalu Honorowego za zasługi dla żeglarstwa polskiego a tym samym uczcić tych, o których pamięć tak wspaniale uwiecznili? Dziś już dla Zbigniewa Urbanyi jest za późno, gdyż odszedł na Wieczną Wachtę. W 2004 r materiał ten był na niektórych portalach, ale w tym czasie dorosło nowe pokolenie żeglarzy, dlatego może dobrze będzie to przypomnieć. Tak się składa, że <strong>przy okazji możecie się zapoznać z faktyczą rolą jaką Polski Związek Żeglarski odegrał w kluczowych momentach tej historii<br /><br /></strong>Będący w kraju już od dwóch lat Antoni Aleksandrowicz i Mariusz Zaruski zakładają Yacht Klub Polski (YKP) z tym drugim jako komandorem na czele. Już po roku ( 1925 r)dokonują zakupu dwóch jachtów dla celów szkoleniowych: "Witeź" i "Gryf" o powierzchni ożaglowania 75 m2. Od razu Mariusz Zaruski organizuje na jachcie "Witeź" rejs morski do portów Danii i Szwecji. Na Bałtyku pojawia się obok tego jachtu "Carmen" , "Jurand" i "Gryf". Wskutek niebywałych wysiłków i olbrzymiej woli (skądś znany nam opór materii) Mariusza Zaruskiego powstaje w 1926 r Komitet Floty Narodowej. To z jego funduszy zakupiono takie słynne później jednostki jak fregata "Dar Pomorza" (1900 m2) i "Lwów" (1500 m2). Dzięki m.in. wysiłkom Generała Mariusza Zaruskiego zakupiono w 1934 r. "Zawiszę Czarnego" dla harcerzy, doceniając ich prężną działalność w krzewieniu żeglarstwa w odbudowującej się Polsce z tylko 147 kilometrowym dostępem do morza. Dlatego stosunkowo szeroko rozpisuję się o tym okresie ponieważ to ludzie tamtych czasów dali impuls do tego co stało się później i wśród nich trudno znaleźć nazwiska z Polskiego Związku Żeglarskiego. To nie jest żaden zarzut, myślę, że Związek koncentrował się w tamtych rewolucyjnych czasach na tym do czego namawiamy go i teraz, czyli na żeglarstwie regatowym. Coś w historii przewija się o nieporozumieniach pomiędzy ludźmi faktycznie działającymi na rzecz tworzenia zrębów polskiego żeglarstwa a pierwszym Prezesem PZŻ Panem Józefem Klejnot -Turskim. Czyżby aż tak daleko sięgały korzenie dzisiejszych sprzeczności? Daremnie też oczekuje na kapitański patent od PZŻ, na co liczył i o co poprosił po samodzielnym pokonaniu oceanu.</em></font></div>
<div><font size="2" face="Arial">A może też jakiś transparent na galerii ?</font></div>
<div><font size="2" face="Arial">Pzdr.</font></div>
<div><font size="2" face="Arial">Tadeusz</font></div>
<div><span style="FONT-SIZE: 14px">Pozwolisz, że inspirowany przez wypowiedź Batiara na temat <strong>zasług naszego związku dla żeglarstwa</strong> - dorzucę kamyczek do ogródka PZŻ. Tego to już pewnie nikt, oprócz nielicznych żyjących uczestników wyprawy, nie pamięta. Niestety muszę zacytować sam siebie. Początkowo to chciałem żródłowo przytoczyć Bolka Kowalskiego w „Wyprawie Koral”. Ale, jak to bywa, tej książki na moich półkach zabrakło. Ktoś pożyczył, nie oddał....</span></div>
<div><span style="FONT-SIZE: 14px"><a href="http://cdn20.zagle.smcloud.net/t/my_files/457/dar_opola_2.pdf">http://cdn20.zagle.smcloud.net/t/my_files/457/dar_opola_2.pdf</a></span></div>
<div><span style="FONT-SIZE: 14px">Tu mowa o Wyprawie „Koral” sy "Dar Opola" na M.Czerwone.(1959/60)</span></div>
<div></div>
<div><em><span style="FONT-SIZE: 14px">„Kwestionowany początkowo sportowy charakter rejsu został w końcu uznany i Sejmik </span><span style="FONT-SIZE: 14px">PZŻ w połowie trwania wyprawy wspaniałomyślnie uchylił wydany uprzednio <strong><span style="COLOR: rgb(128,0,0)">zakaz</span></strong></span></em></div>
<div><span style="FONT-SIZE: 14px"><strong><span style="COLOR: rgb(128,0,0)"><em>używania bandery sportowej PZŻ przez tzw. statek wyprawowy...”</em></span></strong></span></div>
<div></div>
<div><span style="FONT-SIZE: 14px">Pomyślności w Nowym Roku</span></div>
<div><span style="FONT-SIZE: 14px"></span></div>
<div><span style="FONT-SIZE: 14px">JureK</span></div>
<div><span style="FONT-SIZE: 14px">-----------------</span><span style="FONT-SIZE: 14px"> MMXV</span></div>
<div><span style="FONT-SIZE: 14px">B</span></div>
<div></div>
<div></div>
<p style="TEXT-ALIGN: justify; MARGIN: 0cm 0cm 0pt" class="MsoNormal"><em><o:p><font size="3" face="Times New Roman"> </font></o:p></em></p>
<p style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt" class="MsoBodyText"><font size="3" face="Times New Roman">„„Dar Opola” został przejęty od armatora (ZW LPŻ w Opolu) 10 września 1959 r. i skierowany został na remont do Stoczni Marynarki Wojennej w Gdyni. Odebrany 29 października i wydawać by się mogło, że nic nie stoi na przeszkodzie, by rejs niebawem rozpocząć. Tym bardziej że Ministerstwo Szkolnictwa Wyższego zapewniało finanse i wiele prac organizacyjnych. Marynarka Wojenna poza remontem pomogła w wyposażeniu technicznym, a Polskie Linie Oceaniczne dostarczyły sprzęt nawigacyjny. Nie brakowało ponadto innych instytucji, które przychodziły z pomocą wyprawie”. </font></p>
<p style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt" class="MsoBodyText2"><em><font size="3"><font face="Times New Roman"><span style="mso-spacerun: yes"> </span>(moja uwaga: taka pomoc towarzyszyła prawie każdej polskiej wyprawie żeglarskiej, bez niej po prostu by się nie odbyły i kto by pisał „historię PZŻ? Ano właśnie, co robi ten pomocny związek? Czytajmy dalej)</font></font></em></p>
<p style="TEXT-ALIGN: justify; MARGIN: 0cm 0cm 0pt" class="MsoNormal"><font size="3" face="Times New Roman">Ale kłopotów załodze nie brakowało. <strong>Walnie przyczynił się do nich Polski Związek Żeglarski. Mianowicie Komisja Techniczna PZŻ odmówiła wystawienia świadectwa zdolności żeglugowej, a Listy Załogi po prostu nie miał kto podpisać. Wydawało się, że wyprawa utknie na mieliźnie przepisów, bo minęły już wszelkie przyzwoite terminy wyjścia.</strong> Gdyby nie zgoda Polskich Linii Oceanicznych na wysłanie wyprawy statkiem na Morze Czerwone, wysiłki wielu ludzi poszłyby na marne.</font></p>
<p style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt" class="MsoBodyText"><font size="3" face="Times New Roman">W ten sposób w dniu 14 listopada na pokładzie statku „Jan Matejko" ustawiony został jacht, a jego przyszła załoga v/ składzie: kapitan —j.kpt.m. Bolesław Kowalski, oficer nawigacyjny — j.st.m. Jerzy Zygfryd Kowalkowski, mechanik — st.j. Jerzy Knabe, lekarz — bosman st.j. Olgierd Baniewicz, kierownik naukowy — ż. j. Tomasz Umiński, radiotelegrafista — Andrzej Lisiecki — bez stopnia, ochmistrz — Henryk Jakubowski — bez stopnia, zaokrętowała się do kabin pasażerskich....</font></p>
<p style="TEXT-ALIGN: justify; MARGIN: 0cm 0cm 0pt" class="MsoNormal"><font size="3"><font face="Times New Roman"><strong>Warto tu dodać, że „Dar Opola" nie podniósł bandery sportowej. Na prawo jej noszenia trzeba było czekać aż do uchwały sejmiku żeglarskiego w 1960 roku</strong>.</font></font></p>
<p style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt" class="MsoBodyText2"><em><font size="3" face="Times New Roman">Podrzucam to też do akt Prezydenta Gdańska, aby mógł wykorzystać przy pisaniu uzasadnieniu przyznania nagrody.</font></em></p>
<p style="TEXT-ALIGN: justify; MARGIN: 0cm 0cm 0pt" class="MsoNormal"><em><font size="3"><font face="Times New Roman">Zbigniew Batiar Klimczak<o:p></o:p></font></font></em></p>
<p>Nagrodę prezydenta miasta Gdańska "Bursztynową Różę Wiatrów" przyznano niesławnej pamięci PZŻ. </p>
<p>Niestety organizacja ta opanowała Jury, a jak wiadomo, często, kto ma władzę ten pisze historię (patrz "Krótki kurs historii WKP(b)"). </p>
<p>Znowu Pan Prezydent na początek piątej kadencji urzędowania będzie musiał świecić oczami przed środowiskiem żeglarskim. </p>
<div>R. XXI</div>
<p class="MsoNormal">Pamiętam ten brudny, gazetowy papier i fotografie, które w druku wyglądały jakby były robione urządzeniem o nazwie <em>camera obscura. </em></p>
<p class="MsoNormal">Dla moich dzieci wybór odwiedzanego portu na naszym własnym jachcie to tylko kwestia długości wakacji i zapasów wody pitnej oraz paliwa…<o:p></o:p></p>
<p class="MsoNormal"><strong>Wspominanie PZŻ to jak dziarski marsz tyłem w kierunku drzwi do tego baraku…<o:p></o:p></strong></p>
<p class="MsoNormal">Pozdrawiam. T.L.</p>
<li>PZZ uhonorowany: "<em> Polski Związek Żeglarski w uznaniu 90 lat działalności na rzecz polskiego żeglarstwa.</em> "</li>
<li>-------------------------------------------<br /><br /><strong>Dołączam się do gratulacji :<br /></strong>za szczególne zasługi w doprowadzenie na skraj ruiny kolebki kapitanów i morsów czyli COZ w Trzebieży.<br /><br />PZZ zmarnował szansę odbudowy i modernizacji aby wspólnie z Gminą Police poprzez pozyskanie środków z UE ,podczas gdy dokoła jest wiele przykładów jak to można było zrobić.<br />Tymczasem kolejni dzierżawcy(ostatni właśnie z hukiem wyleciał przez za bramę) nie wnoszą nic nowego a wręcz przeciwnie co rok jest gorzej.</li>
<li>Jest oczywista zasługa obecnego prezesa który od tylu kadencji na każdym sejmiku jest gładko wybierany, niech mi ktoś powie jak to możliwe? <br />Witalis Plewa</li>
</ul>
<p class="MsoNormal">Tak, tak, wiem NIE MA. </p>
<p class="MsoNormal">Ale dajmy szanse naszemu Moderatorowi selekcjonować ewentualne peany na cześć pzż. </p>
<p class="MsoNormal">ON sensowne opublikuje :-) <o:p></o:p></p>
<p class="MsoNormal">To ile sezonów do setki brakuje? </p>
<p class="MsoNormal">Dociągnie? :-) <o:p></o:p></p>
<p class="MsoNormal">ws <o:p></o:p></p>
<p class="MsoNormal"><o:p></o:p></p>
<div class="gmail_default"><font size="2"></font></div>
<div class="gmail_default"><font size="2" face="arial, helvetica, sans-serif">Prawo naczyń połączonych - Prezes jest uosobieniem monopolu związku, ale wbrew pozorom sam związek ma bardzo małe dochody z tego tytułu. Beneficjentami są osoby szkolące, osoby egzaminujące i osoby prowadzące szkoły żeglarskie. I założę się, ze zgrona tych osób składa się przekrój "socjalny" delegatów na Sejmik.</font></div>
<div class="gmail_default"><font size="2" face="arial, helvetica, sans-serif">Dlatego jak mantrę powtarzam: od usunięcie Prezesa i odsunięcie PZŻ od "przyjemniaczków" zależy likwidacja szkodliwego monopolu. </font></div>
<div class="gmail_default"><font size="2" face="arial, helvetica, sans-serif">Zbigniew <em>Batiar </em>Klimczak</font></div>
</font></div>