
- Czy znajdzie się jakieś stowarzyszenie żeglarskie w Polsce, biorące na siebie troskę o żeglarzy?
- Drodzy Przyjaciele - niczego, niczego nie trzeba znajdować.Z SAJ-em trzeba współpracować.
Podrzucam temat wspólpracy:
Niedawno przedstawiłem list jaki MSiT wystosowało do Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju w sprawie interpretacji przepisów dotyczących uznawania lub nie, dokumentów uzyskanych w innych państwach a dotyczących uprawnień do prowadzenia jachtów w Polsce, powyżej
Polscy urzędnicy z lubością powołują się na Unijne Dyrektywy ( patrz news o nowym projekcie w sprawie bezpieczeństwa na morzu), licząc, że „durny naród to kupi”.
Biurokraci brukselscy przewidzieli jednak takie sytuacje, przynajmniej w tym wypadku i kto czyta ze zrozumieniem to wygląda to następująco:
- jedną z fundamentalnych zasad UE jest swoboda przepływu pracowników i świadczenia
usług oraz prawo podejmowaniu działalności gospodarczej we wszystkich krajach UE.
Jednakże przeszkody dla tej zasady mogą wynikać z krajowych, prawnych ograniczeń
dotyczących pewnych zajęć i zawodów.
Zawód regulowany to taki zawód, którego wykonywanie jest uzależnione od spełnienia
wymagań kwalifikacyjnych i warunków określonych w odrębnych przepisach. Oznacza to, że
każdy obywatel UE, który chce podjąć zawód regulowany w innym Państwie Członkowskim,
musi podporządkować się stosowanym tam regulacjom dotyczącym tej działalności.
Wprowadzając przymus posiadania uprawnień do prowadzenia jachtu, Polska uczyniła z naszej żeglarskiej przygody – profesję – zawód.
Co mówią przepisy wdrażające unijne dyrektywy w tym zakresie?
-------------------------------------------------------------------------------------------------------
USTAWA z dnia 18 marca 2008 r.o zasadach uznawania kwalifikacji zawodowych nabytych w państwach członkowskich Unii Europejskiej1), 2)
Rozdział 1
Przepisy ogólne
.
Art. 1.
1. Obywatelom państw członkowskich Unii Europejskiej, Konfederacji Szwajcarskiej lub państw członkowskich Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA) – stron umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym, zwanych dalej „państwami członkowskimi”, którzy nabyli w tych państwach, poza granicami Rzeczypospolitej Polskiej, kwalifikacje do wykonywania zawodów regulowanych lub działalności, o których mowa w załączniku nr IV do dyrektywy 2005/36/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 7 września 2005 r. w sprawie uznawania kwalifikacji zawodowych (Dz.Urz. UE L 255 z 30.09.2005, str. 22, z późn. zm.), zwanej dalej „dyrektywą”, uznaje się te kwalifikacje na zasadach określonych w ustawie.
2. Obywatelom państw członkowskich, których kwalifikacje zostały uznane, zapewnia się prawo wykonywania w Rzeczypospolitej Polskiej zawodu regulowanego lub działalności na takich samych zasadach jak osobom, które kwalifikacje do ich wykonywania uzyskały w Rzeczypospolitej Polskiej.
Jak to sobie wyobraża Unia? Ano tak, poczytajmy nasze Rozporządzenie.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
ROZPORZĄDZENIE MINISTRA TRANSPORTU, BUDOWNICTWA I GOSPODARKI MORSKIEJ
z dnia 9 października 2013 r.
.
w sprawie wykazu państw, w których wydane dokumenty kwalifikacyjne kierowników statków są uznawane przez dyrektorów urzędów żeglugi śródlądowej2)
Na podstawie art. 35 ust. 6 ustawy z dnia 21 grudnia 2000 r. o żegludze śródlądowej (Dz. U. z 2006 r. Nr 123, poz. 857,
z późn. zm.3)) zarządza się, co następuje:
§ 1. Określa się wykaz państw, w których wydane dokumenty kwalifikacyjne kierowników statków są uznawane przez
dyrektorów urzędów żeglugi śródlądowej:
1) Republika Austrii;
2) Królestwo Belgii;
3) Republika Bułgarii;
4) Republika Chorwacji;
5) Republika Cypryjska;
6) Republika Czeska;
7) Królestwo Danii;
8) Republika Estońska;
9) Republika Finlandii;
10) Republika Francuska;
11) Republika Grecka;
12) Królestwo Hiszpanii;
13) Irlandia;
14) Republika Islandii;
itd. itd. itd..................
Niniejsze rozporządzenie dokonuje w zakresie swojej regulacji wdrożenia dyrektywy Rady 91/672/EWG z dnia 16 grudnia 1991 r.
w sprawie wzajemnego uznawania krajowych patentów żeglarskich uprawniających do przewozu rzeczy i osób żeglugą śródlądową
(Dz. Urz. WE L 373 z 31.12.1991, str. 29, z późn. zm.; Dz. Urz. UE Polskie wydanie specjalne, rozdz. 6, t. 1, str. 275, z późn. zm.).
3) Zmiany tekstu jednolitego wymienionej ustawy zostały ogłoszone w Dz. U. z 2007 r. Nr 123, poz. 846 i Nr 176, poz. 1238, z 2008 r.
Nr 171,
Sprawę komplikuje zapis w Rozporządzeniu MIiR, że obowiązek sporządzenia listy dokumentów wzajemnie uznawanych nie dotyczy jachtów rekreacyjnych. Nie wiem czy to przypadek czy ciąg dalszy spiskowej teorii dziejów. Można to szybko wyjaśnić, jeśli MIiR jednak opracuje taki wykaz, na wzór wykazu dokumentów zawodowych, stosując zasadną tym razem interpretację, że wprowadzając regulacje do żeglarstwa, przeniosła rekreację do szufladki „zawód regulowany” – potrzeba tylko trochę konsekwencji w myśleniu.
Nowelizacja Rozporządzenia lub wydanie nowego, dotyczącego wykazu uznawanych w Polsce certyfikatów i patentów w sposób prosty zakończy tę upokarzająca sytuację.
W odpowiedzi na apel Gospodarza, kieruję ten news do wiadomości i podjęcia działań przez rzekomo niedocenianą przeze mnie organizację. Chętnie przekonam się o pomyłce z mojej strony i przeproszęJ
Już czas skończyć z pośmiewiskiem na jakie się wystawiamy, nie uznając pod bzdurnym pretekstem, Certyfikatu Kompetencji RYA – np. !
Inaczej „najdłuższa wojna współczesnej Europy” potrwa dalej.
Zbigniew Klimczak
W pierwszym momencie z dużym zaskoczeniem przeczytaliśmy newsa na SSI zawierającego Waszą wymianę zdań: http://www.kulinski.navsim.pl/art.php?id=2620&page=0 . Wszak korespondują Honorowy Prezes SAJ z byłym, długoletnim członkiem SAJ, obaj niezwykle zaangażowani i zasłużeni w to, co jest podstawową misją Stowarzyszenia. Takie publiczne wezwanie nie może pozostać bez także publicznej, przemyślanej odpowiedzi.
Nasza odpowiedź jest jasna: jesteśmy chętni współpracować z każdym, kto podąża w tym samym kierunku: ku żeglarstwu wolnemu i uprawianemu w godnych warunkach. Tak stanowi nasz Statut i tak piszemy na stronie www.saj.org.pl .
Zbyszek Klimczak w swoim tekście wywołał konkretną kwestię. Na ten temat wypowiemy się już w korespondencji bezpośredniej, nie mamy zwyczaju prowadzić technicznych dyskusji na temat planowanych działań na forum mediów.
Żyjcie wiecznie!
W imieniu Rady Armatorskiej
Andrzej Remiszewski
Pan Paweł Matej
Departament Prawny
Ministerstwo Sportu i Turystyki
W związku z mailem do mojego Kolegi gdzie powołuje się Pan na odpowiedź do mnie i przytacza ją w całości, muszę zaprotestować. Odpowiedź do mnie powtórzyła stare teorie urzędnika ministerstwa o podmiotach. Humorystycznie (dla mnie) napisał, że nawet GS może obecnie egzaminować, co jest dowodem zniesienia monopolu PZŻ. Zapomniał dodać... jeśli zatrudnia instruktorów PZŻ, instruktorów sportu lub trenerów państwowych.
Szanowny Panie,
ktoś kto opanował sztukę czytania ze zrozumieniem, doskonale to wie. Problem polega na tym, że walka moja i wielu kolegów o zniesienie monopolu zyskała zrozumienie u senatorów a później w sejmie a jej wynik został zawarty w ustawie o sporcie, w art. dotyczącym ustawy o żegludze śródlądowej. Z idei "innych podmiotów" zrobiono w dalszych pracach parodię, której wynikiem są słowa urzędnika MSiT o GS-ach. To nie jest śmieszne. Inny podmiot to jest coś co ma strukturę na miarę PZŻ, czyli władze, program i dziesiątki licencjonowanych szkół. To w Polsce jest ISSA a z zagranicznych związków ceniony brytyjski RYA, ale i inne z krajów UE.
O wolnym przepływie usług, wolnej konkurencji i tym podobnych drobiazgach nie będę wspominał. Stanowisko ministerstwa polega na tym, że te inne podmioty w razie otrzymania zatwierdzenia przez Ministra, mogą egzaminować. No i co dalej? Dalej mają przesłać dokumentację egzaminacyjną do PZŻ w celu wydania państwowego patentu RP. Swoiste pojmowanie wolnej konkurencji. W moim ( i wielu innych) przekonaniu inny upoważniony podmiot ma prawo do wydanie swojego dokumentu. To na tym polega zniesienie monopolu a nie na umożliwieniu GS-om egzaminowania!
Odpowiedź pytającemu z przytoczeniem odpowiedzi do mnie, jaką całkowicie odrzuciłem, jako nie na temat, jest dalszym ciągiem wprowadzania opinii publicznej w błąd, czemu protestuję.
Jak wiadomo, od tej odpowiedzi zerwałem korespondencję z MSiT. Właściwym adresatem jest MIiR i do niego należy ostateczne rozwiązanie tej kwestii.
Nie wiem czemu neguje się wartość merytoryczną certyfikatów brytyjskich, duńskich czy szwedzkich oraz międzynarodowego stowarzyszenia szkół żeglarskich ISSA.
Pieprzyku sprawie dodaje fakt, że jak Pan powinien wiedzieć, parę lat temu Prezes W. Kaczmarek z PZŻ, argumentując za ważnością w Polsce tylko ich patentów, że są jedyną organizacją w krajach postkomunistycznych, jaka należy do tejże właśnie ISSA.
A dzisiaj ludzie z PZŻ, w trosce o monopol właśnie (dalej są z łaski ministerstwa jedynym podmiotem), dyskryminują certyfikaty tej organizacji jako bezwartościowe i podejrzane. W razie czego służę tekstami szefa szkolenia związku, pana J. Durejki.
To tyle mam do powiedzenia, czyli każdy zostaje przy swoim. Ja nie mam odpowiedzi na postawione pytanie i już nie oczekuje tego od Ministerstwa Sportu i Turystyki. Nawet na takie, dlaczego żeglarstwo rekreacyjne jest w gestii departamentu sportu wyczynowego.
z wyrazami szacunku
Zbigniew Klimczak
----------------------------------------------------------------
I dla kompletu, poniżej pismo PZŻ do MSiT, gdzie w załączniku powołuje się na swoje znaczenie międzynarodowe poprzez przynależność do ISSA. Po pierwsze to kłamstwo, ponieważ ISSA zrzesza, jak nazwa wskazuje, szkoły żeglarskie, po drugie po kilku latach flirtowania z tą organizacją, po roku 90-tym PZŻ zaczął tępić i szkalować ISSA, jako konkurenta na rynku szkoleniowym i tak jest do dziś.
Poczytajcie
-----------------------------------------------------------------
POLISH YACHTING ASSOC1AT10N
POLSKI ZWIĄZEK ŻEGLARSKI
L.dz.PZ/598/W/2010
Pan Adam Giersz
Minister Sportu i Turystyki
Warszawa
.
.
Polski Związek Żeglarski odpowiadając na pismo Pana Ministra DPK-0220 11939/10/EK-21027 z dnia 18 października 2010 r. ble ble ble....
do pisma załączony jest załącznik w którym znajduje się poniższe stwierdzenie:
Potrzeba uregulowania poziomu kwalifikacji w żegludze turystycznej (turystyce wodnej) narasta w Europie od kilkudziesięcioleci, co potwierdziła międzynarodowa konferencja zorganizowana w 2009 roku przez PZŻ. Doświadczenie Polski w tej dziedzinie zaowocowało przyjęciem PZŻ do ISSA (Międzynarodowego Stowarzyszenia Szkół Żeglarskich) – jako jedynego spośród dawnego bloku wschodniego .....itd. itp.
----------------------------------------------------------------
Trzeba być bez wstydu, aby coś takiego napisać.
Jak twierdziłem od lat, problem wydumany, aby mącić w przepisach.
Certifikat zawodowy (także: Uprawnienia zawodowe, Licencja zawodowa, w wersji skróconej certyfikat, licencja, uprawnienia) – dodatkowe kwalifikacje zawodowe zdobywane na drodze procesu certyfikacji, dodatkowych szkoleń, egzaminów lub często także po udowodnieniu przebycia wymaganej praktyki. Niektóre z certyfikatów uprawniają do używania dodatkowych tytułów czy też skrótów tychże tytułów, mających za zadanie uhonorować posiadacza owych uprawnień. W większości przypadku tzw. "zawodów zaufania publicznego" często uprawnienia do wykonywania zawodu przyznawane są przez samorzady zawodowe