PRZYSTANIOWI CHYBA JEDNAK ŻEGLARZY NIE LUBIĄ
Autora korespondencji - Krzysztofa Marskiego uważni Czytelnicy SSI powinni pamiętać *). Jego nazwisko w newsach pojawia się od szeregu lat. Dziś korespondencja pełna żalu starszego pana, któremu "przystaniowi" polskich porcików po prostu okazali lekceważenie. Kolejny raz wracam do tego, że  w Polsce nie ma już miejsca na praktykowanie "polityki pełnego zatrudnienia". Nikt tu nikomu łaski nie robi - nie nadaje się -  zwalniamy.
Inni z przysłowiowym pocałowaniem ręki  pracy "przystaniowego" się podejmą.
A może się mylę ?
Kamizelki !
Żyjcie wiecznie !
Don Jorge
__________________________________ 
____________________________________________________________________________________________________
Don Jorge!
Kilka lat temu zamieściłeś mój tekst o  rejsie szalupą. Czynimy to nadal. Od 15 lipca był rejs "hybrydowy". Część na żaglach, a  część z małymi masztami na sródladziu czyli  śródladowy odcinek Piany do  miejscowości Malchin i powrót. To oczywiście z konieczności na silniku. Część zatokowa też miła już znana, najładniejszy Gager.
Zmobilizował mnie tekst  Krzysztofa Kulki o gościnności,  a raczej jej braku w naszych  niektórych porcikach zachodniopomorskich.
Płynąc do obcego kraju  nie zostawialiśmy miłych wrażeń z  ostatniego portu w Kraju, wręcz przeciwnie, żal, że nie zaliczyliśmy Altwarp  zamiast Nowego Warpna.
Po całodziennym płynięciu pod wiatr ze Szczecina chcieliśmy nocować i gotować czy ba ! - umyć się w tej gminnej bąź co bądź miejscowości.
Muszą mieć dobre układy z lookalną  prasą bo taki "Kurier Szczeciński" ciągle pieje o cudach Nowego Warpna i przystani.
Przystaniowy prywatnej mariny nas nie wpuscił. Sześciu  zdrożonych ludzi na bezpokładowej łodzi. Wymawiał sie jakims powrotem jachtów z regat. Do końca pobytu tych jachty się nie pojawiły.  Została nam przystań miejska, z popiersiami-obrazami lokalnych zeglarzy, niektórzy z naszego klubu. Brak wody i dostepu do prądu. Przystaniowy z tej obok komercyjnej przystani odmówił podłączenia się z prądem, mamy długie kable jak i odmówił wody, tłumaczac to "kłopotami w rozliczeniach". Nawet nie powiedział "ludzie ta  tojtojka na przystani jest brudna,  inna czystrza i nawet tam jest ,woda jest w rynku" (o rzut beretem). Odkryliśmy to przypadkiem dopiero rano. Dobrze, że choć chleb  na ten czas "obczyzny" dało się kupić.
Ciekawe jak i czym kierował się  kierownik gminnej administracji oddając  przystań  we władanie ludzi, którzy są  tak wygodni, że nie dadzą  schronienia w końcu czynnie żeglującym -  więc niby "prawdziwym" żeglarzom.
W dziśiejszej  w/w lokalnej gazecie znów peany nad  Nowym Warpnem, pewnie był poczęstunek dla prasy. Była  znów  feta i odsłonięto kolejne tablico-popiersia i znów koledzy  klubowi. Ciekawi  mnie samopoczucie naszych weteranów gdy uświadomią sobie, że ich czynnie żeglujacy koledzy mogą prze dziurkę w zapaskudzonej tojtojce napawać się widokiem ich popiersi.
To jest tak bardzo nasze  polskie.To jak nie dano zacumować Krzysztofowi Kulce w Dziwnowie jeszcze jest wzmocnione informacją, ze koledzy byli, już beze mnie niestety, znów  w Stepnicy i tam  im nie dano cumować blisko wody i prądu czy mni sanitariatu. Przy tym ciagłym trąbieniu o rozwoju szlaków żeglarskich rośnie nam kadra nie tyle bosmanów co  nadzorców solidnych stref bezpieczeństwa dla jachtów lokalnych notabli.  Przykre.
W Niemczech natomiast spotykaliśmy się ze spokojnym profesjonalizmem  Hafernmajstrów. Można położyć duże maszty i zostawić w Anklam? - proszę tu sa kozły. W Demmin  zarzadzają  seniorzy. Dziwiliśmy się, że wskazują a nie tu a jeszcze nie tu, na koniec okazało się że to najlepsze dla takiej  szalupy miejsce. Przy kuchni, zmywaku, prysznicu i toalecie i wiacie na posiłki.Polecam  rejs w góre głębokiej polodowcowe doliny śródlądowej  Piany. W Malchin nowy pawilon  sanitarny, w Loitz ciekawe uczynienie  starej stacji elementem przystani, torów juz nie ma to budynek patrzy na  basen portu już teraz  praktycznie jachtowego.
Krzysztof Marski
Ahoj!
Drukuj    Powrót
Komentarze
czy Piana to Penne ? Marek Zwierz z dnia: 2013-08-22 20:28:00
kłopotów można uniknąć Tadeusz Biały z dnia: 2013-08-22 20:59:00
Piana czy Peene ? Marian Lenz z dnia: 2013-08-23 12:01:00