TO NIE ZNACZY, ŻE MACIE NIE KUPOWAĆ MAP i LOCYJEK

Na ten temat dawno, dawno temu wspominał coś chyba Jerzy Sychut. Coś mi tak świta, ale nie mam czasu robić "kwerendy". Dorastają i wychodzą na morze kolejne watahy morskich wilczków głodnych uroków szwedzkich wybrzezy. I to im właśnie wykłada przynęte Grzegorz "Drzazy" Cenecki, armator s/y "Jowis".
To nie oznacza, że możecie zaniedbać kupowania "normalnych" map nawigacyjnych (klasycznych i elektronicznych) oraz locyjek. Grzegorz podsuwa Wam coś odpowiedniego do planowania rejsu. Na przykład do Ystad, czy do Karlskrony, do Visby czy Sztokholmu.

Grzegorzowi dziękuję.
Zyjcie wiecznie!
d'Jorge
===============================

Don Jorge
Jest taka piękna strona internetowa gdzie całkowicie za darmo jest dostęp do map wybrzeża szwedzkiego, uważam że tą wiedzą trzeba się podzielić z całą bracią żeglarską za pomocą twego serwisu. Ty jako fachowiec w tej dziedzinie oceń na ile te mapy mogą być przydatne dla żeglujących na jachtach.Strona ta to
www.eniro.se  włączasz opcje kartor następnie sjókort i operując powiększeniem ukazuje Ci się mapa morska z coraz większą ilością szczegółów.  Naciskając prawy przycisk myszy wchodzisz w inne opcje gps, kursów,odległości,powierzchni możesz też to drukować.

Szwedzi mają najdłuższą linię brzegową na Bałtyku i coś takiego dali radę zrobić, ktoś powinien wziąść z nich przykład i zrobić to na Polskie wybrzeże,może Ty?  No zobaczymy czy strzelisz gola do własnej bramki? Polecasz w swoich locyjkach mapy szwedzkie, oczywiście śmieję się bo  płynąc tam trzeba coś mieć do nawigacji. Uważam że ta strona może być bardzo przydatna w Twojej pracy oraz dla tych którzy planują rejs do Szwecji oprócz mapy jest tam wiele innych przydatnych wiadomości.

Pozdrawiam żeglarskim Ahoy!
Grzegorz "Drzazy" Cenecki

Drukuj    Powrót
Komentarze
Brak komentarzy do artykułu