KABLE NA JACHT - ODPOWIADA TADEUSZ LIS
z dnia: 2021-02-19


Temat pytań „elektrycznych” się poszerza. Dziś mamy pytania Krzysztofa Padowskiego, który jak pisze –

całkiem przypadkowo potknął się w sieci o SSI.

Wygląda na to, że mu się powiodło. Pewnie teraz adres www.kulinski.navsim.pl wpisze sobie do „ulubionych”.

Może ktoś jeszcze w tych sprawach ?

Tadeusz Lis przyrzekł poradę zbiorczą.

Proszę o cierpliwość.

Żyjcie wiecznie !

Don Jorge

===========================

Dzień Dobry,

Nazywam się Krzysztof Padowski i piszę do Pana z prośbą o poradę.

Powoli kończę budowę swojego jachtu (Pasja 620) i naszedł czas na wykonanie instalacji elektrycznej. Przeszukując Internet trafiłem na Pańską stronę na której znalazłem wiele interesujących i przydatnych informacji – dziękuję za wszystkie fachowe i intersujące wpisy! We wszystkich opisujących zawiłości instalacji elektrycznej podkreślona jest rola odpowiedniego okablowania dla bezpieczeństwa i prawidłowego działania całości.

Może parę słów o planowanej instalacji – jako że jacht jest niewielki (6,2m), silnik przyczepny ma rozruch ręczy (i mały alternator (4A)) więc planuję jeden akumulator „hotelowy” (80-110 AH AMG lub żelowy) z ładowaniem z solara, wspomnianego alternatora i ładowarki 230V w porcie. Po stronie odbiorników 12v standardowo - oświetlenie, pompka wody, gniazda zapalniczek, ładowarki pod USB, mała przetwornica (600W).  Dodatowo 2 gniazda 230V  podłączane do sieci w porcie. Przechodząc do sedna by to wszystko połączyć szukałem w internetach zalecanych kabli „jachtowych” miękkich i cynowanych, ale niewielu udało mi się lokalnie znaleźć.

To co najbliżej udało mi się namierzyć to cynowane kable w powłoce silikonowej Batimexu (dla przykładu 2.5mm2), choć nie są opisane jako jachtowe to wyglądają podobnie.

 /

Rzuciły mi się w oczy również znacznie tańsze miękkie przewody cynowane wielodrutowe przeznaczone do instalacji solarnych (w załączeniu specyfikacja). Z tego co rozumiem główną różnica pomiędzy nimi a „jachtowymi” jest mniejsza liczba grubszych drutów, ale może są wystarczająco dobre jak na instalację na tak mały jachcie śródlądowym? Oczywiście przekroje dobrane były by „zgodnie ze sztuką”. Co Pan o tym myśli? A może zna Pan jakieś lepsze adresy pod którymi można nabyć kable w rozsądnej cenie czy to w Internecie czy w okolicy Trójmiasta?

/

Do układania kabli zalecane są rury kablowe peszel a czy są jakieś przeciwskazania by użyć korytek kablowych (oczywiście dla kabli nie biegnących w zęzie) jak poniżej?

/

I jeszcze ostanie pytanie – niedawno na strefie pojawił się wpis pana Tadeusza Lisa na temat bezpiecznej instalacji 230V na jachcie podnoszący, miedzy innymi, temat separacji uziemienia poprzez np. izolator galwaniczny. Jakie jest Pana zdanie o konieczności instalacji takiego izolatora na małym drewnianym jachcie (jednak jarzmo steru i płetwa/skrzynia miecza wykonane są ze stali) pływającym po śródlądziu?

Z góry dziękuję za odpowiedź.

Przepraszam że nie piszę bezpośrednio na blogu ale nie wiedziałem jak zamieścić powyższe obrazki i plik załącznika.

Pozdrawiam

Krzysztof Padowski

=============================================================================================

Tadeusz Lis odpowiada


Szanowny Panie Krzysztofie,

oto syntetyczna odpowiedź:

1. Jeżeli panele słoneczne mają być głównym źródłem prądu, to ich moc nominalna powinna wynosić około 200-220W lub około 300W jeżeli planuje Pan lodówkę sprężarkową z opcją chłodzenia (są takie relatywnie niedrogie lodówki - inne niż typowe z kamperów)

2. Tańszy kabel będzie wystarczający. Proszę tylko rozsądnie rozrysować sekcje wychodzące z głównej szyny rozdzielczej przy tablicy, aby nie przekroczyć maksymalnego prądu w jednej sekcji. Przewody oczywiście mogą być w korytkach (proszę uważać jednak na przełamania na zakrętach od których peszel skutecznie chroni

3. Separator lub transformator separujący jest jak najbardziej pożądany, jak również wskaźnik prawidłowości fazy (patrz komentarz do poprzedniego artykułu). Z tym są stale kłopoty w małych przystaniach. Kopiący czajnik to jest właśnie to.

4. Odpowiedź jednemu z Czytelników w jaki sposób przy prawidłowym uziemieniu na jachcie może powstać śmiertelne zagrożenie dla pływaka w pobliżu. Taka sytuacja ma miejsce, jeżeli zostanie przerwane połączenie uziemienia na lądzie z uziemieniem jachtu. Wtedy tę funkcję przejmie woda (w której oczywiście lepiej się nie kąpać).


5. Ostatnia rada. Metalowy ster jest bardzo dobrą płytą uziemienia. Trzon najlepiej jest połączyć z jachtowym przewodem uziemiającym grubą plecionką miedzianą - identyczną jak podajemy masę karoserii na blok silnika samochodowego - rozwiązanie tanie i pewne.

Pozdrawiam.

T.L.

=================================================

ILUSTRACJE DO "ODPOWIEDZI"


.


============================================================================



 

Ten artykuł pochodzi ze strony:
JERZY KULIŃSKI - ŻEGLARZ MORSKI
Subiektywny Serwis Informacyjny
http://www.kulinski.navsim.pl

URL tego opowiadania:
http://www.kulinski.navsim.pl/art.php?id=3741