MAREK SARBA – HOLOWANIE STORPEDOWANEGO
z dnia: 2020-11-14


Marek Sarba znowu powraca do scen drugiej wojny światowej. Niezbyt często bezpośrednio do

batalistyki, raczej do okrucieństwa skutków tragedii morskich. O tym jest właśnie prezentowany

obraz przedstawiający holowanie cudem ocalonego amerykańskiego  frachtowca storpedowanego

przez okręt podwodny Kriegsmarine. I ten obraz potwierdza prawdziwe mistrzostwo Marka.

Jestem pod wrażeniem.

A Wy – Drodzy Czytelnicy i Skrytoczytacze ?

Pamiętajcie o przestrogach na czas zarazy !

Żyjcie wiecznie !

Don Jorge

---------------------------------------------

Szanowni Państwo. Upłynęło troszke czasu w klimacie dość problematycznym dla całego świata, a więc zapraszam do czegoś kompletnie innego czym jest następny obraz niedawno stworzony.

Tytuł obrazu: “Mijając Latarnie Sambro”

rozmiar obrazu 25 inczy x 17 inczy ( 63.5cm x 43.2) na panelu w technice olejnej.

 

Historia

Jest to jedno z wielu zdarzeń na Atlantyku w okresie II Wojny Światowej. Historia nie za dużo publikowana dla szerszej publiczności.

7 czerwca 1942 roku M/V “Kronprinsen” szedł z Nowego Jorku, dołączając się po drodze do  konwoju BX 23A idącego z Portland (stan Maine USA) do Halifax (Nowa Szkocja, Kanada) gdzie powinni zawinąć 10 czerwca. Bardzo często wiele konwojów z zaopatrzeniem dla Anglii formowano w Halifaxie gdzie formowano szyk konwoju wraz z obstawa okretow marynarki wojennej aby przejść Atlantyk. M/V “Kronprinsen” był załadowany drobnicowym ładunkiem zawierającym węglik wapnia, bawełnę, oraz make. Statek był w swojej dziewiczej podróży - zaledwie 40 dni po opuszczeniu stoczni  w Glasgow (Szkocja). Podróż tego statku do tej pory przebiegała dobrze aż do momentu gdy znalazł się już (razem z konwojem do którego sie dolaczyl poprzednio) około 125 mil na południe od Yarmouth (Nowa Szkocja, Kanada) gdzie  zaczaił się  się niemiecki U-432 pod dowództwem Heinza-Otto Schultze. Okręt podwodny czekał tam w nadziei na spotkanie konwoju.

 

Bardzo wczesnym rankiem zauważono na okręcie podwodnym konwój. Okret zszedl na gleboksc peryskopowa ustawiajac sie na dogodnej pozycji do ataku. Gdy konwój nadszedł prosto pod linie torpedowa U-432 wysłał dwie torpedy mierząc w  M/V “Kronprinsen” a druga w inny  statek w linii poprzedzający. Kalkulacja szybkości przechodzącego konwoju przez dowódcę U-bota nie była najlepsza i torpeda przeznaczona dla statku poprzedzającego M/V “Kronprinsen” uderzyła w  lewą burtę między ładownia nr.1 i Nr.2 tworząc dziurę 6.4 metra x 2.4 metra  w dziobowej części M/V “ Kronprinsen” a druga uderzyła w rufę tego samego statku oczywiście z tej samej lewej burty.

Uderzenie w rufe bylo tragiczne uszkadzając system steru, powodując zapadnięcie się pokładu rufowego oraz zatapiając ładownie Nr.6. Wybuchł pożar ładunku oraz zginęły dwie osoby załogi znajdującej się w rejonie eksplozji. Z okrętu osłony konwoju wydano do kapitana statku kapitana Jorgensena (statek miał rejestracje Oslo i był obsadzony norweska załoga) polecenie opuszczenia statku i przeniesienia się na statek ratujący.

 

Wkrótce kapitan zauważył że statek przestał tonąć ulegając pewnej stabilizacji i wysłał wiadomosc o nadeslaniu jak najmocniejszych czterech  oceanicznych holowników ratowniczych. Statek pozostał sam dryfując przez następne 20 godzin czekając na pomoc. Dwa duże holowniki przybyły z Bostonu (stan Massachusetts, USA) a dwa z Halifaxu (w/w port docelowy tej części podróży). Nawet przy pomocy najsilniejszych holowników holowanie było tak utrudnione ze pokonanie zaledwie 100 mil w stronę wybrzeża zabrało pięć dni  - zakończone osadzeniem statku na mieliźnie brzegowej w okolicy Niskie Wschodnie Pubnico.

 

23 czerwca (16 dni po ataku) M/V “Kronprinse” byl na tyle odladowany ze mógł wznowić podróż na holu do portu docelowego którym był Halifax gdzie doszli następnego dnia. Statek odladowano calkowicie oraz przeprowadzono częściową naprawę pozwalajaca na bezpieczna plywalnosc jednostki. Niestety stocznia nie miala warunkow do pelnej naprawy i dnia 7 października na holu statek został zaprowadzony do stoczni w USA gdzie przeprowadzono pełną naprawę  głównie kompletnie rozbitą częśc rufyj wraz z systemami mechanicznymi.

25 maja 1943 mieszkańcy Halifaxu mogli zobaczyć jeszcze raz M/V “Kronprinsen” ktory przybyl tam zeby dolaczyc do konwoju z ładunkiem dla Europy. Statek wyglądał jak nowy bez sladow uszkodzen jakich zaznał w poprzednim roku.

 

 

 

Na obrazie jest przedstawiony statek M/V”Kronprinsen” holowany z miejsca wypchnięcia jego na mieliznę do Halifaxu. Holownikiem był sławny S/T “Foundation Franklin” bohater wielu przygód wspaniale opisany przez pisarza kanadyjskiego Farleya Mowata. W jednej  z poprzednich publikacji w SSI zamieściłem obraz i opisy związane z tym holownikiem. Moment przedstawia mijanie wyspy Sambro na której jest latarnia morska będąca początkiem toru prowadzącego do Halifaxu. Znaczenie tej latarni jest równorzędne do znaczenia latarni morskiej na Helu,  od której rozpoczyna się szlak do Gdyni i Gdańska.

Pozdrawiam gorąco czytelników życzę zdrowia.

Marek

 

Ten artykuł pochodzi ze strony:
JERZY KULIŃSKI - ŻEGLARZ MORSKI
Subiektywny Serwis Informacyjny
http://www.kulinski.navsim.pl

URL tego opowiadania:
http://www.kulinski.navsim.pl/art.php?id=3707