JACEK GUZOWSKI JUŻ NA ZACHODNIEJ PÓŁKULI
z dnia: 2014-09-12


Jak pamiętacie Jacek Guzowski (członek SAJ) był na liscie startowej tegorocznego JESTER. Ale zmienił plany i napisałem o tym w SSI. O tych planach nie chciał przedwcześnie się rozwodzić, chociaż to i owo na ucho mi szepnął.
Obiecał, że się zgłosi. No właśnie dziś dał głos, czyli przysłał maila. Jak tam samotnikowi idzie, to poczytajcie sobie spokojnie (w linku), bo tekst jest bardzo długi, szczegółowy ale i ...emocjonujący.
Na apetyt zamieszczam dwa fragmenty.
O kamizelkach i o rozmówkach z celnikami.
Pozdrawiam Jacka w imieniu "Klanu SSI" (określenie Tadeusza Lisa).
Żyjcie wiecznie !
Don Jorge
--------------------------
PS. Eternity znaczy wieczność, czyli z pozdrowieniem SSI się komponuje :-)
----------------------------
Drogi Jerzy,
Tak jak wspominałem wczesnym latem, 9 sierpnia "Eternity" wyruszyła w dłuższy rejs na dużą wodę. Przez ostatni miesiąc, choć przebyłem ponad 1200Nm, nie "dojechałem" tak daleko , jak planowałem i nie ma się czym specjalnie chwalić.
Niemniej przesyłam Ci serdeczne pozdrowienia z Cherbourga.
Na ostatnim odcinku mojej podróży miało miejsce wydarzenie komponujące się z moim ostatnim głosem na SSI, na temat kamizelek i dodające do niego niejako część empiryczną. Pozwoliłem sobie zatem czytelnikom mojego bloga powiedzieć o nim i podać linki.
Ponieważ jesteś w ostatnim wpisie wymieniony z nazwiska, jako właściciel SSI, pozwalam sobie przesłać Ci link do tegoż wpisu.
s/y "Eternity", stalowy, zbudowany w Holandii, LOA - 8,60 m
.
serdecznie pozdrawiam
Jacek Guzowski
-------------------------------------------
Fragment 1.
"... W czerwcu napisałem do Subiektywnego Serwisu Internetowego Jerzego Kulińskiego, kilka słów na temat konieczności stosowania kamizelek
asekuracyjnych. Była tam mowa m.in. o tym, jak trudno, w razie wypadnięcia za burtę, utrzymac się bez kamizelki na powierzchni , nawet nieznacznie,
zafalowanego morza. Nie sądziłem, że tak szybko bedę to sprawdzać osobiście. To co pisałem, snując rozważania teoretyczne, sprawdza się
całkowicie … KAMIZELKI!!! i jeszcze raz KAMIZELKI !!! Tylko kamizelka umożliwi Wam przetrwanie w zafalowanym morzu, w oczekiwaniu na pomoc. Bez
kamizelki wystarczy jedna, dwie fale – człowiek opity wodą traci oddech, siły … i po zabawie…
Poczytajcie: http://www.kulinski.navsim.pl/art.php?id=2505&page=60 i http://www.kulinski.navsim.pl/art.php?id=2497&page=75
Nurkuję po raz pierwszy. Woda mętna – nie wiele widać. “Na macanego” zakładam na śrubę i wał przygotowana pętlę. Zanim zdążyłem zaciągnąć węzeł,
dostaję kadłubem po głowie i gubię drugi koniec liny. Lekko spanikowany wypływam. Cholera .. trzeba drugi raz nurkować i szukać liny. Nurkuje drugi
raz – teraz z kolei cała pętla zsuneła się ze śruby. Trzeba zacząć od początku…… Jacht zachowuje sie jak koń, który się najadł szaleju….
Podskakuje i wierzga, podrzucany przez fale. ….Za szóstym razem sukces….
Pętla zamotana, zaciagam mocno węzeł i mocuję liny do knagi. Śruba zabezpieczona. Wychodzę z wody. Ciepła kapiel pod prysznicem, suche ciuchy i
herbata z rumem… Należy się …."
----------------------------------------------------
Fragment 2
"....W tzw. międzyczasie pożegnałem się z Holandią i, zanim zdążyłem podnieść jej “courtesy flag”, również z Belgią. Wpływam na wody francuskie. Nie trwało
długo, gdy podpływa wielki statek z napisem DOUANE…. Francuscy celnicy poważnie podchodzą do swojej pracy. Przez radio słyszałem jak przepytują
przepływające jachty i większość z nich zatrzymują do szczegółowej rewizji na wodzie.
Taka rozmowa się odbyła:
D: Sailing Vessel Eternity, Sailing Vessel Eternity
E: This is Sailing boat Eternity Sierra-Papa-Sierra-Two-Nine-Eight-Four, Good afternoon Sir.
D: Eternity. Good afternoon Sir. This is French Custom Ship. Please switch at channel 68
E: Eternity, Roger, Channel 68
D: Eternity. Thank you Sir. Please spellcheck Your port of registry … “tstsetin”?
E: Yes Sir: Sierra-Zulu-Charlie-Zulu-Echo-Charlie-India-November, Sir.
D: Thank you Sir, please stay at Ch 68
………………………….
D: Eternity. Thank you Sir. How many passengers have you onboard. Sir?
E: Only one Sir. I’m alone. Sir.
D: Thank you Sir. What is your last port, Sir and port before last port?
E: Last port – Insel Vlieland in Netherland, Sir. Port before Vlieland -Thyboron in north Denmark, Sir.
D: Thank you Sir. What is your port of call in French, Sir?
E: I did’t foreseen to visit French, Sir.
D: Thank you Sir. What is your destination, Sir?
E: probably Spain, Sir.
D: Thank you Sir. … Eternity. What is the purpose of your trip, Sir?
E: probably circumnavigation of the earth, Sir.
……………………………..
D: Thank you Sir. Do you have a sponsor, Sir?
E: No Sir. The trip is on own costs basis, Sir.
………(opływają jacht po raz trzeci i lornetują)
D: Thank you Sir. What means sign “ikoszentrum”on your foresail, Sir?
E: This is logo of consulting and engeneering company where I worked. I’ve
got 2 year’s vacation. The President of EKOCENTRUM , private is my friend
and he is a founder of the foresail, but not a sponsor of the whole trip,
Sir. . Look Sir. I’m sixty years old man. If it is not best then it is the
last time to do it. Isn’t it?
……………………………..
D: Eternity. Thank you for cooperation, Sir. We all wish you safe and succesfull trip, Sir. Switch at ch 16.
E: Thank you Sir. Wish you nice evening and safe returnway home, Sir.
Channel 16

Miło się gawędziło.
Gładko przechodzę tor wodny Dunkierki. Trochę trudniej tor wodny Calais, bo prąd niesie, a wiatr coraz słabszy...."

Ten artykuł pochodzi ze strony:
JERZY KULIŃSKI - ŻEGLARZ MORSKI
Subiektywny Serwis Informacyjny
http://www.kulinski.navsim.pl

URL tego opowiadania:
http://www.kulinski.navsim.pl/art.php?id=2576