GIGA SZUKA INNYCH GIG
Stanisław Skory,  udzielał się na SSI bardzo dawno – dokładnie 9 lat temu. Dał się wtedy poznać jako miłośnik bardzo małych łódek,

Najlepiej takich, które dają się przenosić własnymi rękoma. Przypominam jego newsy oraz jego sylwetką (październik i grudzień

2009 roku) - http://kulinski.navsim.pl/art.php?id=1275&page=15 ,http://kulinski.navsim.pl/art.php?id=1276&page=15,

http://kulinski.navsim.pl/art.php?id=1324&page=15 .

Teraz zajął się jachcikiem typu Giga – WitoldaTobisa,  który w  latach 70-tych ubiegłego  wieku był prawdziwym hitem.

Łódka niewielka - LOA 6,20 m, ładna, wygodna i dzielna (sprawdzona w rejsie na Wyspy Kanaryjskie).

Prezentujemy GIGE Stanisława.

Stanisław poszukuje kontaktów z innymi armatorami GIG.

Zyjcie  wiecznie

Don Jorge

                                                                                                                                                                                                                             Gdańsk, 23.09.2018

Drogi Jerzy,

Wreszcie jestem na wodzie, nie na „Maderce” ale na jednostce Witolda  Tobisa - GIGA I,  z wysokością stania. Zapowiada się obiecująco !  Piszę w nadziei że w obrębie Zatoki Gdańskiej znajdę armatora oryginalnej Gigi (np. DINO) z którą mógłbym porównać wyniki po przebudowie. Obecnie cumuję w AKM Górki Zachodnie a jachcik nazywa się „BOSTA”.

  

Zachęcony apelem o cierpliwość przekazuję wrażenia z wczorajszego, testowego pływania na trasie z AKM do Sobieszewa (trafiliśmy z synem Karolem na próby zwodzenia przęseł mostu). Wiatr 4-6 porywisty. Niesiemy fok szt. = 4m2 i grot z Maderki = 5,1m2 (50% całkowitej powierzchni) odczuwalne zrównoważenie na każdym kursie. BOSTA spokojnie przyjmuje szkwały. Ok. 4,5kn podczas halsowania (KDd 45-50o) a w półwietrze i baksztagu przekraczamy 5kn, max 5,6 kn na GPS. Pod Wiślinka wchodzimy na mieliznę, małe zanurzenie 65cm zachęca do cięcia halsów pod trzciny. Przedwczoraj również  pakuję się w okolicy przy wybagrowanym wejściu do mariny. Będąc przekonany o głębokości do pasa wskakuję do wody z prożka na rufie i zdziwiony wpadam w głębię wykopanego rowu, Aquarius zadziałał natychmiast !  Na wodzie pod zarefowanymi żaglami spotykamy tylko s/y KURKĘ WODNĄ.

  

Przebudowa Gigi I polegała na wmontowaniu stalowego kila skrzynkowego (profil NACA testowany na Maderce od 2005r) o pojemności 0,5 m3 dzięki czemu uzyskałem wysokość stania = 172 cm i cenną objętość ładunkową poniżej środka wyporu. Trochę więcej na ten temat było na SSI  przy okazji refleksji z SIZ 2010. Przebudowa trwała 13 lat i 9 miesięcy (skorupa ma ok. 30 lat). Ta długa „ciąża szkutnika amatora” zakończyła się „kleszczowym porodem” w bramie garażu (nie wszystkie ościeżnice są równoległe !) -  po skuciu tynku BOSTA ujrzała błękit nieba. Łódź po obcięciu rufy ma 5,95 m; 1,5m3 wyporności i łącznie 800 kg balastu. Pozostaje pytanie co straciła z walorów oryginalnej GIGI I ?


.


Budowa mostu w Sobieszewie

.

Co mam jeszcze do zrobienia ? Zapewnić niezatapialność i wyjść na próby zatokowe ok. 1,8 m3 (Szymon Kuczyński potrafił upchnąć 2 m3 w ATLANTIC PUFFINIE to i ja podołam).

Przy tej okazji chciałbym wyrazić podziw i uznanie dla „bardzo dobrej roboty żeglarskiej” Szymona, to nie przypadek ale „wypracowane szczęście” !!!.

Serdeczne pozdrowienia.

Żyj wiecznie !

Stanisław

 

Komentarze
o Zlocie Proa w Osłoninie Robert Hoffman z dnia: 2018-10-08 17:04:00